Rząd ws. koronawirusa: nic nas nie powinno zaskoczyć. Opozycja wątpi w oficjalne zapewnienia

Autor: Jacek Wykowski, PAP/Rynek Zdrowia • • 02 marca 2020 20:16

Zaznaczył, że w Polsce dokonano dodatkowych zakupów, niezbędnych dla szpitali materiałów, w tym maseczek.

Szef GIS: nic nas nie powinno zaskoczyć
Wśród udzielających odpowiedzi na pytania posłów na nadzwyczajnym posiedzeniu Sejmu dot. koronawirusa był też szef GIS, Jarosław Pinkas.

- Jest lek na koronawirusa, to mikstura, dość nieskomplikowana do stworzenia we własnej głowie - to odpowiedzialność, wiedza i dostęp do rzetelnych informacji - mówił.

Działania GIS - jak wyliczał - obejmują m.in. monitorowanie sytuacji i analizowanie możliwych scenariuszy. - Nic nas nie powinno zaskoczyć - zaznaczył. Efektem analiz jest - jak akcentował - opracowanie wielu dokumentów, w tym dotyczących procedur, wytycznych i zaleceń.

- Mamy laboratoria, uruchamiamy kolejne. Mamy odpowiednią ilość testów. (...) Żadnemu laboratorium w Polsce nie zabrakło testów, nie było chwili przestoju. Mamy wybitnie wykształconych diagnostów laboratoryjnych, którzy posługują się takimi samymi metodami, jak na całym świecie - powiedział Pinkas.

Wyjaśnił, że na wyniki badań trzeba czekać, ponieważ potrzebne jest 100 proc. pewności. - Badamy cząstkę wirusa, nie badamy przeciwciał. Tego się nie da zrobić w 15 minut - mówił.

Nie obrażajcie się na krytykę
Podczas sejmowej debaty dot. koronawirusa szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz deklarował pełną współpracę z rządem w obliczu zagrożenia bezpieczeństwa zdrowotnego Polaków.

Tylko - jak podkreślił - trzeba powiedzieć, jaka jest prawda. - Nie obrażajcie się na słowa krytyki ze strony opozycji lub wskazywania błędów, bo one mogą uchronić nas przed katastrofą - mówił do polityków partii rządzącej lider ludowców.

Wskazywał, że na świecie jest już 85 tys. osób zarażonych koronawirusem, zmarło zaś 2021 osób. Mówił, że śmiertelność jest wysoka i oscyluje wokół 2,5-3 proc, a dla porównania śmiertelność w przypadku grypy to ok. 0,1 proc., komplikacje w przypadku grypy to ok. 1 proc., a jeśli chodzi o koronawirusa - 20 proc.

- Jak państwo polskie jest przygotowane z informacją, to mogliśmy poznać w ubiegłym tygodniu - farmaceuci nie byli zaangażowani, nie ma żadnej komunikacji z samorządem w Polsce, dobrze, że zaprosiliście kuratorów, ale za organizację oświaty w gminie, powiecie, województwie odpowiadają samorządowcy, nie dostali informacji, nie ma z nimi współpracy, nie ma rozmowy, nie ma przekazywania ulotek. Od dawna powinny być ulotki w aptekach - wyliczał lider PSL.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum