Kwitnie rynek fałszywych zaświadczeń, potwierdzających zdolność do pracy w gastronomii

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 01 lipca 2019 13:00

W internecie za kwotę 100-120 zł można od ręki kupić wynik badania potwierdzającego brak nosicielstwa m.in. salmonelli, potrzebnego do pracy, np. w gastronomii. Sanepid wyjaśnia, że od zajęcia się tym procederem jest policja.

W sieci można znaleźć ogłoszenia: "Mam do zaoferowania książeczki do celów sanitarno-epidemiologicznych. Koszt razem z wysyłką książeczki z orzeczeniem lekarskim - 120 zł". Fot. Fotolia

Osoby, które chcą podjąć pracę na stanowiskach, na których ma się bezpośredni kontakt z żywnością (produkcja, gastronomia) zobowiązane są wykazać się brakiem nosicielstwa w kierunku pałeczek salmonelli i shigelli. Jeszcze kilka lat temu takie badania musiały być wpisane do sanitarno-epidemiologicznej książeczki zdrowia.

Od 2011 roku książeczek już się nie wydaje. Zastąpiły je orzeczenia lekarskie o braku przeciwwskazań do podjęcia pracy, ale badania nadal wykonuje wyłącznie sanepid, na podstawie trzech próbek kału z trzech kolejnych dni. Razem z próbkami trzeba sanepidowi dostarczyć zlecenie na ich badanie. Koszt badania waha się od 99 zł (Katowice) do 120 zł (Warszawa). Na wyniki trzeba czekać nawet do tygodnia.

Okazuje się jednak, że w sieci powstało alternatywne rozwiązanie. Oszuści oferują osobom wyniki badań albo gotowe orzeczenie lekarskie. W internecie można znaleźć ogłoszenia: "Mam do zaoferowania książeczki do celów sanitarno-epidemiologicznych. Koszt razem z wysyłką książeczki z orzeczeniem lekarskim - 120 zł".

Na pytanie o ten proceder, Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Katowicach wyjaśnia, że sanepid nie jest organem właściwym do podjęcia działań w zakresie ustalenia autentyczności dokumentacji medycznej, a w przypadku podejrzenia fałszowania ww. dokumentacji sprawą winny zająć się organy ścigania.

Więcej: katowice.wyborcza.pl

 

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum