Dziecko rzuciło się pod pociąg. Zdjęcie z sali operacyjnej i wstrząsający wpis lekarza

Autor: Jacek Wykowski/Rynek Zdrowia • • 22 lutego 2021 18:40

"Nie, to nie jest wyjątkowa sytuacja. Dziś skok pod pociąg, wcześniej były skoki do Wisły, na Wisłostradę. Chirurdzy łatają naczynia, śledziony, nerki i wątroby, neurochirurdzy usuwają krwiaki z głowy, anestezjolodzy utrzymują przy życiu - pisze lekarz Tomasz Rawo, ortopeda i traumatolog dziecięcy.

Dziecko rzuciło się pod pociąg. Zdjęcie z sali operacyjnej i wstrząsający wpis lekarza
"Czas mówić głośno i wyraźnie o samobójstwach " - apeluje Tomasz Rawo. Fot. Facebook

Alarmuje, że zabrakło psychologa i psychiatry "tak gdzieś kilka-kilkanaście miesięcy wcześniej".

"To jest sala operacyjna, minutę, może dwie po odwiezieniu do OIT dziecka, które wykrzyczało swoją rozpacz... Pracę skończyliśmy pół godziny po północy, teraz pracę zaczął zespół OIT" - czytamy w niedzielnym (21 lutego) wpisie na Facebooku opublikowanym przez lekarza Tomasza Rawo i opatrzonym zdjęciem z sali operacyjnej.

Post do wtorku do godz. 13. udostępniono ponad 22 tysiące razy.

Gdy dziecku wali się świat

"Nikt mi nie wmówi, że kilka godzin pracy zespołów pogotowia, SOR, anestezjologii, chirurgii i ortopedii oraz radiologii i laboratorium (lekarze, pielęgniarki, anestetyczki, instrumentariuszki, ratownicy, technicy elektroradiologii, diagności laboratoryjni, pracownicy stacji krwiodawstwa, salowe), bardziej się opłaca niż dobrze zorganizowana pomoc psychologa i psychiatry" - ocenia ortopeda i traumatolog.

Jak dodaje, nie wiadomo, czy dziecko przeżyje, a nawet jeśli - czy będzie sprawne. Zdaniem lekarza "ani pedagog, ani ksiądz, ani kołcz nie zastąpią specjalisty, gdy wali się świat".

Z powodu samobójstw ginie więcej ludzi niż w wypadkach

Tomasz Rawo przypomina, że w Polsce z powodu samobójstw ginie więcej ludzi niż w wypadkach (5255 do 2909 w 2019 roku według danych Policji), w tym dzieci. Dodaje, że samobójstwa, podobnie jak wypadki, prowadzą do kalectwa, ale (podobnie jak wypadkom) można im skutecznie zapobiegać.

"Czas zacząć o tym mówić głośno i wyraźnie" - apeluje.

Lekarz dziękuje dr Aleksandrze Krasowskiej za inspirację do jego posta. To również lekarka, specjalistka psychiatrii i seksuologii. Wcześniej to samo zdjęcie opublikowała na Twitterze, pisząc, że to

krajobraz po bitwie o życie zagrożone w związku kryzysem psychicznym". "O to konkretne życie lekarze ciągle walczą. Samobójstwo to druga (po wypadkach komunikacyjnych) najczęstsza przyczyna zgonu wśród nastolatków

Przypomniała, że według najnowszego raportu NFZ dotyczącego depresji, w Polsce w 2019 roku receptę na leki przeciwdepresyjne zrealizowało 3,8 mln osób. W latach 2013-2018 zaobserwowano w tym obszarze wzrost aż o 35 proc.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum