• PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Rak piersi potrójnie ujemny. Ekspertka: potrzebujemy terapii "szytych na miarę"

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia20 maja 2022 06:15

Wydłużenie przeżycia u pacjentek z potrójnie ujemnym rakiem piersi jest nierozerwalnie związane z badaniami molekularnymi i personalizacją terapii. Tylko w ten sposób możemy poprawić wyniki leczenia, które - w porównaniu z innymi podtypami raka piersi - nie są najlepsze - mówi dr Joanna Kufel-Grabowska.

Rak piersi potrójnie ujemny. Ekspertka: potrzebujemy terapii "szytych na miarę"
Na TNBC chorują zwykle młodsze pacjentki Fot. Shutterstock
  • Rak piersi potrójnie ujemny (TNBC) jest najbardziej agresywnym podtypem biologicznym tego nowotworu, który występuje u 10-15 proc. chorych na raka piersi - mówi dr Joanna Kufel-Grabowska
  • TNBC może być bardzo agresywny i szybko rosnąć. Rokowanie chorych jest gorsze niż u pacjentek z innymi podtypami biologicznymi raka piersi - wyjaśnia
  • W przypadku wczesnego potrójnie ujemnego raka piersi stosujemy standardowe metody leczenia, po które sięgamy we wszystkich podtypach biologicznych - zaznacza
  • W rozsiewie TNBC leczenie powinno być dobierane w zależności od podtypu molekularnego. Tylko w ten sposób możemy poprawić wyniki leczenia - ocenia
  • W leczeniu TNBC immunoterapia może okazać się skuteczna na każdym etapie: od leczenia przedoperacyjnego, po leczenie choroby rozsianej - podkreśla
  • Wielkie nadzieje wiążemy z lekiem o nazwie sacituzumab govitecan. Jest zarejestrowany w UE, w Polsce nierefundowany, choć uwzględniony na liście technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności, które mogą być potencjalnie finansowane z Funduszu Medycznego - dodaje

"TNBC może być agresywny i szybko rosnąć"

- Rak piersi potrójnie ujemny (TNBC) jest najbardziej agresywnym podtypem biologicznym tego nowotworu, który występuje u 10-15 proc. chorych na raka piersi. Charakteryzuje się on brakiem ekspresji receptorów estrogenowego i progesteronowego oraz nadekspresji HER2. Często towarzyszy mu też wysoki indeks proliferacji, czyli Ki67 - mówi dr Joanna Kufel-Grabowska ze Szpitala Klinicznego im. Heliodora Święcickiego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.

- Nowotwór ten częściej występuje u młodych kobiet. U każdej młodej pacjentki z TNBC należy podejrzewać tło genetyczne. Powinna zostać wysłana do genetyka, ponieważ może być nosicielką mutacji w genach BRCA1 i BRCA2 zwiększającej ryzyko zachorowania na raka piersi i raka jajnika - zaznacza specjalistka.

Wyjaśnia, że potrójnie ujemny rak piersi może być bardzo agresywny i szybko rosnąć.

"Rokowanie jest gorsze"

- Pacjentki często podkreślają, że regularnie chodzą na badania, a mimo to w chwili wykrycia u nich nowotworu guz jest już zwykle dosyć duży. Kiedy TNBC w postaci rozsianej daje już przerzuty, częściej niż inne podtypy raka piersi, „wybiera” ośrodkowy układ nerwowy - mózg, częściej przerzutuje też do narządów miąższowych. Generalnie: rokowanie chorych jest gorsze niż u pacjentek z innymi podtypami biologicznymi raka piersi - podkreśla dr Kufel-Grabowska.

Dodaje, że w TNBC częściej obserwuje się również nawroty, które występują zwykle w ciągu pierwszych dwóch, trzech lat od zakończenia leczenia, tj. inaczej niż w najczęstszych rakach hormonozależnych. Następnie, na szczęście dla pacjentek, ryzyko nawrotu bardzo mocno spada - poniżej poziomu ryzyka nawrotu u chorych na hormonozależne nowotwory piersi. Jest to zatem bardzo specyficzny podtyp biologiczny.

Rak piersi potrójnie ujemny. Postać wczesna i zaawansowana

- W przypadku wczesnego potrójnie ujemnego raka piersi stosujemy standardowe metody leczenia, po które sięgamy we wszystkich podtypach biologicznych. Są to przede wszystkim metody operacyjne. U pacjentek, u których są takie wskazania, stosowana jest także radioterapia. Oczywiście leczymy również cytostatykami. Zastosowania u tych chorych nie ma natomiast hormonoterapia oraz leki skierowane przeciwko receptorowi HER2 - wymienia ekspertka.

- W postaci zaawansowanej TNBC rokowanie jest natomiast złe i przeżycia nie przekraczają zwykle roku, maksymalnie dwóch lat. Obecnie jednak, w związku z pojawieniem się nowoczesnych metod leczenia, dłuższe przeżycia, ponad dwuletnie, są już możliwe - zauważa dr Kufel-Grabowska.

Leczenie w rozsiewie powinno być dobrane do podtypu molekularnego

- Warto podkreślić, że choć w TNBC na pierwszy rzut oka widzimy tylko brak trzech receptorów, to sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana, bo w grę wchodzą jeszcze różne podtypy molekularne. Choroba jest zatem zróżnicowana i bardzo trudna w leczeniu. Niektóre chore rokują dobrze i żyją bardzo długo, inne - wręcz przeciwnie - mówi specjalistka.

- W rozsiewie TNBC leczenie powinno być dobierane właśnie w zależności od podtypu molekularnego, jednak w codziennej praktyce klinicznej rzadko mamy możliwość tak dokładnego zbadania tych nowotworów. Dlatego chore z potrójnie ujemnym rakiem piersi często kierowane są do badań klinicznych - zauważa.

- Tam badania molekularne są wykonywane, a chora zyskuje szansę na otrzymanie leczenia, które w Polsce nie jest refundowane. Wówczas terapia może być „szyta na miarę”, tj. dostosowana do takiego uszkodzenia molekularnego, do jakiego doszło u tej konkretnej chorej. Jeśli np. pacjentka jest nosicielką mutacji w genach BRCA, powinna otrzymać inhibitory PARP - mówi dr Kufel-Grabowska.

"Immunoterapia może okazać się skuteczna na każdym etapie"

Jak zaznacza specjalistka, jednym z tych rozwiązań jest immunoterapia. Zgodnie z zaleceniami ESMO z końca ub.r. powinna być ona już w pierwszej linii leczenia stosowana u chorych, które mają szansę na nią odpowiedzieć. Dołączenie do chemioterapii na wczesnym etapie choroby atezolizumabu lub pembrolizumabu służy zmniejszeniu ryzyka nawrotu choroby, ale ta terapia nie jest refundowana w Polsce.

- Immunoterapia może okazać się skuteczna na każdym etapie: od leczenia przedoperacyjnego, po leczenie choroby rozsianej. W tym drugim przypadku pacjentki, które mogą z niej skorzystać, mają szansę na kolejne miesiące życia - podkreśla.

- Nowoczesne leczenie może zatem wydłużyć czas wolny od progresji i długość przeżycia pacjentek, choć wyniki, które widzimy w tej chwili, nadal są nie do końca satysfakcjonujące i trudno je porównywać z tymi osiąganymi w raku piersi hormononozależnym, czy HER2 dodatnim. Ja sama mam pacjentki z tym ostatnim podtypem, które żyją już dłużej niż dziesięć lat i w przypadku których rak piersi stał się chorobą przewlekłą - wskazuje ekspertka.

"Ten lek budzi wielkie nadzieje"

- Ale takie wyniki w innych podtypach biologicznych pokazują tylko skalę problemu, jakim jest TNBC, w którym wydłużenie przeżycia jest nierozerwalnie związane z badaniami molekularnymi i personalizacją terapii. Tylko w ten sposób możemy poprawić wyniki leczenia, które - w porównaniu z innymi podtypami raka piersi - nie są najlepsze - ocenia dr Kufel-Grabowska.

- Jeśli chodzi o terapię, która budzi nasze szczególne nadzieje, jest nią immunokuniugat sacituzumab govitecan, zarejestrowany w UE, w Polsce nierefundowany, choć uwzględniony na liście technologii lekowych o wysokim poziomie innowacyjności, które mogą być potencjalnie finansowane z Funduszu Medycznego. Wydłuża on czas wolny od progresji oraz czas całkowitego przeżycia. Lek jest rekomendowany przez ESMO w drugiej linii leczenia i bardzo liczymy, że nasze pacjentki także będą mogły korzystać z tej terapii - podkreśla specjalistka.




 

 

 

 

 

 

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum