×
Subskrybuj newsletter
rynekzdrowia.pl
Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami portalu.
Podaj poprawny adres e-mail
  • Musisz zaznaczyć to pole
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu
  • PARTNER SERWISUpartner serwisu

Nie lekceważ zwykłej zgagi. Może prowadzić do raka żołądka

Autor: Luiza Jakubiak • Źródło: Rynek Zdrowia29 marca 2023 12:30

Raka żołądka typu jelitowego zaczyna się od zakażenia bakterią helicobacter pylori. Rak połączenia przełykowo-żołądkowego, w tym wpustu, powstaje najczęściej na podłożu refluksu żołądkowo-przełykowego. W Polsce lekceważymy zarówno infekcje bakterią, jak i zgagę.

Nie lekceważ zwykłej zgagi. Może prowadzić do raka żołądka
Złoty standard w kierunku raka żołądka to badanie endoskopowe przewodu pokarmowego i biopsja Fot. AdobeStock
  • Rak żołądka to 5 najczęstszy nowotwór na świecie, co oznacza ponad milion przypadków zachorowań rocznie
  • W Polsce, według danych z Krajowego Rejestru Nowotworów z 2019 roku wynika, że na nowotwory złośliwe żołądka choruje 5100 osób. Z tego aż dwie trzecie to mężczyźni
  • Najczęstszym powodem raka żołądka typu jelitowego jest infekcja helicobacter pylori. Bakteria odpowiada za 80 procent przypadków tego raka
  • Rak połączenia przełykowo-żołądkowego, w tym wpustu, powstaje najczęściej na podłożu wieloletniego refluksu żołądkowo-przełykowego

Rak żołądka to 5 najczęstszy nowotwór na świecie

Napoleon Bonaparte, aktor Peter O’Tool, John Wayne, Gertruda Stein, John Ford – wszystkie te osoby łączy fakt, że chorowały i zmarły z powodu raka żołądka.

Dzisiaj rak żołądka to 5 najczęstszy nowotwór na świecie, co oznacza ponad milion przypadków zachorowań rocznie oraz trzecia przyczyna zgonów. Najwięcej przypadków odnotowuje się w Azji. Jeśli chodzi o zapadalność jest to 4 nowotwór u mężczyzn i 7 u kobiet. Pod względem śmiertelności zajmuje analogicznie – 3 i 5 miejsce. Zdecydowanie częściej chorują mężczyźni: na 3 pacjentów z rakiem żołądka, dwie z nich to mężczyźni.

W Polsce, według danych z Krajowego Rejestru Nowotworów z 2019 roku wynika, że na nowotwory złośliwe żołądka choruje 5100 osób. Ten rodzaj raka jest siódmym najczęściej występującym nowotworem u mężczyzn. U kobiet jest w drugiej dziesiątce.

Dlaczego raka żołądka częściej mają mężczyźni? Niektóre teorie wskazują na czynnik ryzyka, jakim jest palenie, ale obecnie nie ma na to przekonujących dowodów.

- Jest dykteryjka, że przed rozwojem wrzodów żołądka, a tym samym jednego z czynników ryzyka raka żołądka, uchroniła nas dawno temu Coco Channel. Przed erą słynnej projektantki mody to kobiety częściej chorowały na różne choroby żołądka. Powodem były gorsety, które powodowały dodatkowe niedokrwienie. Zdjęcie gorsetów spowodowało, że odpadł jeden czynnik ryzyka – mówiła profesor Grażyna Rydzewska z Kliniki Chorób Wewnętrznych i Gastroenterologii Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA, podczas warsztatów organizowanych przez firmę Servier „Rak żołądka. Wczesne objawy. Diagnostyka. Leczenie" (Warszawa, 28 marca 2023r.).

Rak żołądka zaczyna się od zakażenia helicobacter pylori

Ponad 90 procent raków żołądka to gruczolakorak (rak gruczołowy żołądka). Rzadziej występują nowotwory podścieliskowe, chłoniaki, nowotwory neuroendokrynne.

Pod względem obrazu histopatologicznego rak gruczołowy dzieli się na typ jelitowy i typu rozlany. Najczęstszym powodem raka żołądka typu jelitowego jest infekcja helicobacter pylori. Bakteria odpowiada za 80 procent przypadków tego raka.

Bakteria została odkryta przez dwóch australijskich lekarzy: Barry’ego Marshalla i Robina Warrena w 1983 roku, którzy otrzymali za to w 2005 roku Nagrodę Nobla w dziedzinie medycyny.

Helicobacter pylori  doskonale radzi sobie z kwasem żołądkowym. Wytwarza w dużych ilościach ureazę, neutralizując kwas solny w żołądku. Zatem żeby pojawił się rak, musi zadziałać podstawowy czynnik ryzyka, czyli zakażenie bakterią. Jednak od momentu infekcji, do której dochodzi najczęściej w wieku dziecięcym - infekcja u dorosłych drogą pokarmową to tylko 4 procent - do rozwoju raka, może minąć kilkadziesiąt lat. Stąd w Polsce rak żołądka występuje na ogół u osób starszych, powyżej 50 roku życia. Zapadalność rośnie wraz z wiekiem.

- Im dłuższa infekcja, tym częściej możemy mieć do czynienia z rakiem żołądka, bowiem są pewne etapy, przez które przechodzi infekcja, żeby zniszczyć błonę śluzową i wywołać owrzodzenie albo raka żołądka. Zaczyna się od zakażenia helicobacter pylori, potem dochodzi do powierzchownego zapalenia, następnie do zapalenia coraz bardziej nasilonego, aż po zanikowe zapalenie, metaplazję, dysplazję i wystąpienie raka – wymieniała prof. Rydzewska.

Dobra wiadomość jest taka, że w Polsce spada liczba zakażeń helicobacter pylori, co jest przede wszystkim wynikiem poprawy zasad higieny. Jeszcze we wczesnych latach 90 tych. XX wieku dane epidemiologiczne wskazywały na 80 proc. zakażenia bakterią w polskiej populacji. - To spada. W badaniach endoskopowych widać, że nie wszyscy są zakażeni - dodała specjalistka.

Lekceważymy zgagę. To błąd

Ale pojawiła się jednocześnie inna niekorzystna tendencja. Mamy wzrost przypadków zachorowań na gruczolakoraka wpustu. O ile w Azji najczęściej mamy do czynienia z rakiem dystalnym, w okolicach odźwiernika, to w innych krajach, tym w Polsce, wzrasta liczba raka wpustu. Rak połączenia przełykowo-żołądkowego, w tym wpustu, powstaje najczęściej na podłożu refluksu żołądkowo-przełykowego.

- Rośnie nam częstość choroby refluksowej, która jest czynnikiem ryzyka raka wpustu. Rak złącza przełykowo-żołądkowego rozwija się na podłożu choroby refluksowej, która objawia się zgagą. Wprawdzie zgaga nie jest typowym objawem raka żołądka, ale przy raku złącza, rozwijającym się na bazie choroby refluksowej, może nim być. Częstość występowania gruczołowego raka przełyku, powstającego na bazie choroby refluksowej, wzrasta lawinowo. Zaś czynnikami ryzyka choroby refluksowej jest nadwaga i otyłość - przypomniała prof. Rydzewska.

Profesor przywołała też stan chorobowy w postaci przełyku Barretta, który jest już powikłaniem choroby refluksowej, traktowany jako stan choroby przednowotworowej. - Pacjenci z przełykiem Barretta są nadzorowani endoskopowo. Usuwane są wysepki nieprawidłowej śluzówki, dzięki czemu zapobiegamy rakowi. Ale powinniśmy leczyć chorobę refluksową. Wtedy nie dojdzie do powikłań, przełyku Barretta i raka – podkreślała.

- Należałoby leczyć zwykłą zgagę, którą często lekceważymy. Tak jak lekceważymy helicobacter pylori. Nawet jeśli liczba infekcji spada, gdybyśmy je leczyli, efekty byłyby jeszcze lepsze. Wyleczenie tej infekcji może zminimalizować raka żołądka. Eradykacja bakterii nawet w późnym wieku, powyżej 80 roku życia, nadal jest pożądana – dodała.

Do eradykacji helicobacter pylori, poza antybiotykami stosuje się silne leki hamujące kwas, żeby antybiotyki mogły zadziałać na bakterię. Obecnie standardem w Polsce jest poczwórna terapia z bizmutem, która polega na 14 dniowej terapii inhibitorami pompy protonowej, bizmutem, amoksycyliną i tetracykliną.

Obecny standard postępowania

Jest to o tyle ważne, że niestety nie ma czegoś takiego, jak wczesne objawy raka żołądka. Rak jest zazwyczaj diagnozowany zbyt późno. Złoty standard w kierunku raka żołądka to badanie endoskopowe przewodu pokarmowego i biopsja. Wcześnie usunięty rak daje 5. letnie przeżycie u ponad 90 procent pacjentów. Jednak kiedy nowotwór jest zdiagnozowany w stanie zaawansowanym, 5.letnie przeżycie osiąga mniej niż 30 procent pacjentów.

W przypadku raka operacyjnego, standardem postępowania jest leczenie skojarzone nastawione na wyleczenie: zabieg operacyjny, chemioterapia okołooperacyjna stosowana samodzielnie lub w połączeniu z radioterapią.

U pacjentów z chorobą rozsianą lub rakiem nieoperacyjnym pozostaje leczenie paliatywne, w trzech liniach terapii. Ostatnia linia jest przeznaczona dla pacjentów uprzednio leczonych co najmniej dwoma schematami leczenia i z osiągnięciem czasu przeżycia bez progresji większym niż 3 miesiące po 1 linii leczenia.

Jedną z terapii stosowanych w 3 linii u pacjentów z zaawansowanym rakiem żołądka jest triflurydyna/typiracyl. Wyniki badania preparatu versus placebo pokazują istotne statystycznie zmniejszenie ryzyka zgonu o 32 procent oraz zgonu lub progresji choroby o 46 procent.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum