W tym nowotworze krwi nie ma czasu by latami czekać na refundację. "Prosimy o ludzkie podejście"

Autor: IB • Źródło: Rynek Zdrowia31 stycznia 2022 11:32

Ponieważ w ostrej białaczce szpikowej nie ma czasu na czekanie, procesy refundacyjne powinny być zdecydowanie skrócone. Prosilibyśmy o więcej ludzkiego podejścia - apeluje Katarzyna Lisowska ze Stowarzyszenia Hematoonkologiczni.

W tym nowotworze krwi nie ma czasu by latami czekać na refundację. "Prosimy o ludzkie podejście"
Procesy refundacyjne powinny być skrócone - apelują pacjenci Fot. Shutterstock
  • W przypadku ostrej białaczki szpikowej liczy się przede wszystkim czas, który działa na niekorzyść pacjenta, jeśli ten nie otrzyma odpowiedniego leczenia - mówi Katarzyna Lisowska ze Stowarzyszenia Hematoonkologiczni
  • Na refundację czekają trzy leki. Ale pacjenta nie interesują zawiłości procesu refundacyjnego. Nie wie co to jest AOTMiT, nie wie także czym jest Komisja Ekonomiczna. Chciałby po prostu otrzymać leczenie - wskazuje
  • Ci pacjenci nie mają czasu na czekanie. Procesy refundacyjne powinny być zdecydowanie skrócone. Prosilibyśmy o więcej ludzkiego podejścia - apeluje

- Na problem ostrej białaczki szpikowej (AML) i braku dostępności do nowoczesnych terapii celowanych dla polskich pacjentów z tą chorobą warto spojrzeć z perspektywy samych chorych - przekonywała na konferencji prasowej Katarzyna Lisowska ze Stowarzyszenia Hematoonkologiczni.

"Warto spojrzeć na problem z punktu widzenia pacjenta"

- W przypadku ostrej białaczki szpikowej liczy się przede wszystkim czas, który działa na niekorzyść pacjenta, jeśli ten nie otrzyma odpowiedniego leczenia. Pacjenci mają tę świadomość, ale nie do końca wiedzą, dlaczego jeden chory dostaje określone leczenie, a inny - nie. Są bardzo zagubieni, nie rozumieją, co do nich mówimy. Dokładnie to samo dzieje się w gabinecie lekarskim. Dlatego tak ważne jest spojrzenie z ich punktu widzenia - mówiła.

- Problem zaczyna się już na poziomie POZ. Jeśli pacjent idzie do lekarza z gorączką, dreszczami, bólem mięśni, tj. z objawami podobnymi do tych, jakie daje grypa, czy Covid-19 słyszy, że ma zrobić test i czekać. Często mówimy pacjentom, że czekanie nie ma sensu. Lepiej zrobić morfologię we własnym zakresie, tym bardziej, że nie jest to drogie badanie, a może wnieść bardzo wiele - wskazywała Katarzyna Lisowska.

"Pacjent nie wie, co to jest AOTMiT lub Komisja Ekonomiczna. Chce po prostu dostać leczenie"

- Gdy pacjent ma już diagnozę zastanawia się, z jakiego leczenia będzie mógł skorzystać. W ostrej białaczce szpikowej na refundację czekają trzy leki. Ale pacjenta nie interesują zawiłości procesu refundacyjnego. Nie wie co to jest AOTMiT, nie wie także czym jest Komisja Ekonomiczna. Chciałby po prostu otrzymać leczenie. Jeśli słyszy, że dany lek otrzymał pozytywną opinię Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji w 2020 r., pyta nas, dlaczego wciąż nie jest dostępny - relacjonowała.

- Ponieważ w ostrej białaczce szpikowej nie ma czasu na czekanie, procesy refundacyjne powinny być zdecydowanie skrócone. Prosilibyśmy o więcej ludzkiego podejścia - zaapelowała Lisowska.

Jest deklaracja pomocy

Pomoc w tej sprawie zadeklarowała posłanka Barbara Dziuk, przewodnicząca Parlamentarnego Zespołu ds. Chorób Rzadkich, przewodnicząca Podkomisji Sejmowej ds. Onkologii.

Przypomniała, że od 1 maja 2021 roku działa program B.114 „Leczenie chorych na ostrą białaczkę szpikową (AML)” na razie tylko z jednym lekiem celowanym. - To dopiero początek. Dzięki debatom i współpracy z ekspertami oraz stowarzyszeniami, uda się nam zrealizować cele - zapewniła posłanka.

"Pacjenci w Polsce są w znacznie gorszej sytuacji niż w innych krajach UE"

Jak mówiła prof. Agnieszka Wierzbowska z Katedry i Kliniki Hematologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, w Europie zarejestrowanych i dostępnych jest obecnie 7 nowych leków, które w większości są terapiami celowanymi dokładanymi do standardowych chemioterapii. Polscy pacjenci są niestety w znacznie gorszej sytuacji.

- Nowe terapie zwiększają prawdopodobieństwo uzyskania remisji, znacząco poprawiają wyniki leczenia, wydłużają całkowite przeżycie zarówno u chorych, którzy są kandydatami do transplantacji, jak i u tych, u których tego leczenia nie możemy zastosować - wyjaśniała prof. Wierzbowska.

"Z siedmiu nowych leków mamy zaledwie jeden"

Jak wskazywała, większość krajów europejskich ma zdecydowanie wyższy standard leczenia pacjentów z AML, niż Polska.

- Przyczyną tej różnicy jest właśnie dostępność do nowych terapii. Dobrym przykładem mogą być kraje skandynawskie, Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania, ale również np. Estonia, która ma niemalże pełną dostępność do wszystkich siedmiu nowych leków zarejestrowanych w UE w ostrej białaczce szpikowej. W Polsce na tę chwilę dostępny jest tylko jeden. Pod tym względem jesteśmy w ogonie Europy - oceniła.

"Dołączenie tego leku do tradycyjnego leczenia znacząco poprawia wyniki leczenia. Mamy niezbite dowody"

Przypomniała, że obecnie chorzy z AML czekają na refundację m.in. gemtuzumabu ozogamycyny dla pacjentów dorosłych z wcześniej nieleczoną ostrą białaczką szpikową z ekspresją antygenu CD-33.

- Mamy niezbite dowody świadczące o tym, że dołączenie tego przeciwciała monoklonalnego do tradycyjnego leczenia poprawia znacząco wyniki leczenia, w szczególności w podgrupie chorych standardowego ryzyka. Badania z wykorzystaniem chemioterapii wykazują, że pięcioletnie przeżycie możemy uzyskać u 55 proc. chorych. Dołączenie gemtuzumabu ozogamycyny zwiększa odsetek chorych wyleczonych do 75-77 proc. - argumentowała ekspertka.



 

 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum