Szpiczak plazmocytowy. Prof. Jamroziak: pierwsza linia leczenia jest najważniejsza. Czego brakuje?

Autor: IB • Źródło: Rynek Zdrowia05 listopada 2021 18:27

W leczeniu szpiczaka plazmocytowego w Polsce niewystarczająco zabezpieczona jest najważniejsza, pierwsza linia terapii - mówi prof. Krzysztof Jamroziak.

Choroba dotyczy najczęściej osób starszych Fot. Shutterstock
  • Szpiczak plazmocytowy to rzadki nowotwór szpiku, wciąż nieuleczalny. Co roku w Polsce zapada na niego około 2 tys. osób, a żyje z nim około 10 tys. pacjentów - mówi prof. Jamroziak
  • W programie lekowym mamy dobrze zabezpieczone pośrednie linie terapii - między 2. a 4. nawrotem choroby. Ale niewystarczająco zabezpieczona jest najważniejsza, pierwsza linia terapii - wskazuje
  • Brakuje też refundowanych schematów leczenia po 4. linii - dla chorych po kolejnych nawrotach - zaznacza
  • Przy dostępie do wszystkich terapii, średni czas przeżycia wynosiłby ok. 6 lat dla całej populacji pacjentów. Jeszcze niedawno były to 2-3 lata - dodaje

Jak wyjaśnia prof. Krzysztof Jamroziak z Katedry i Kliniki Hematologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, szpiczak plazmocytowy to rzadki nowotwór szpiku, wciąż nieuleczalny. Co roku w Polsce zapada na niego około 2 tys. osób, a żyje z nim około 10 tys. pacjentów.

"Objawy są najczęściej niecharakterystyczne"

Dodaje, że objawy szpiczaka są najczęściej niecharakterystyczne. Należą do nich:

  • postępujące osłabienie (spowodowane niedokrwistością)
  • bóle kostne, dotyczące najczęściej okolicy lędźwiowej kręgosłupa, ale też żeber czy miednicy
  • rzadziej w okresie rozpoznania choroby stwierdza się objawy niewydolności nerek (np. uogólnione obrzęki)
  • lub podwyższone stężenie wapnia.

Choroba dotyczy najczęściej osób starszych - średni wiek zachorowania przypada na 70. rok życia. Chorzy przed 40. rokiem życia stanowią nie więcej niż 5 proc. pacjentów.

"Przebieg choroby to cykl nawrotów i remisji"

- Szpiczaka plazmocytowego leczy się chemioterapią, w tym chemioterapią wysokodawkowaną wraz z przeszczepem szpiku, a ostatnio coraz częściej również immunoterapią, w której wykorzystuje się m.in. przeciwciała monoklonalne. W ciągu ostatnich lat w leczeniu szpiczaka zarejestrowano prawdopodobnie najwięcej nowych leków ze wszystkich nowotworów - wskazuje prof. Jamroziak.

Wyjaśnia, że przebieg choroby to cykl nawrotów i remisji. Jeżeli choroba powraca szybko, tzn. w ciągu kilku miesięcy po zakończeniu leczenia określonym schematem lub postępuje w trakcie leczenia, to uznaje się, że pacjent jest oporny na dany lek. Wtedy powinno się zastosować leki z innej grupy albo leki z tej samej grupy, ale silniejsze. Niektórzy chorzy mogą otrzymać nawet kilkanaście różnych schematów lekowych.

Program lekowy. Czego w nim brakuje?

- Jeśli chodzi o program lekowy, mamy dobrze zabezpieczone pośrednie linie terapii - między 2. a 4. nawrotem choroby. Program ma natomiast dwie słabe strony. Po pierwsze, niewystarczająco zabezpieczona jest najważniejsza, pierwsza linia terapii. Brakuje w niej refundacji dwóch głównych leków: daratumubabu (podskórny) i  lenalidomidu (doustny), zalecanych i powszechnie stosowanych w UE - mówi specjalista.

- Daratumubab w pierwszej linii leczenia nie jest refundowany, choć zalecenia międzynarodowe wskazują, że jest to najlepszy etap dla tego przeciwciała.
Po drugie, brakuje refundowanych schematów leczenia po 4. linii - dla chorych po kolejnych nawrotach, którzy często mają oporność na wcześniej stosowane leki podstawowe (lenalidomid, bortezomib) - dodaje.

- Dlaczego tak istotna jest pierwsza linia leczenia? Ponieważ pierwsza remisja jest najważniejsza. Szybkie zastosowanie najlepszego leczenia sprawia, że pacjent może żyć długo, a jakość jego życia będzie najlepsza, gdy ograniczymy objawy choroby już na początku - podkreśla prof. Jamroziak.

Co po 4. linii leczenia?

- Aby poprawić rokowania chorych po 4. linii leczenia potrzebujemy m.in. dostępu do terapii trójlekowych, które u większości pacjentów mogłyby przełamać oporność na wcześniej stosowane leki. Taka terapia składa się z tzw. leku immunomodulującego lub inhibiotora proteasomu, leku steroidowego oraz przeciwciała monoklonalnego - zaznacza ekspert.

- Skutecznym lekiem z grupy przeciwciał monoklonalnych jest daratumumab, ale najczęściej stosujemy go wcześniej niż w 4. czy 5. linii leczenia. Dlatego warto pomyśleć o innym leku. I mamy taki lek - isatuximab. Leki z tej grupy przeciwciał nie tylko niszczą komórki nowotworowe, ale też uruchamiają mechanizmy odporności i hamują komórki sprzyjające nowotworowi - wyjaśnia.

- Chociaż daratumumab i isatuximab są skierowane przeciwko temu samemu celowi w komórce szpiczakowej, mamy podstawy sądzić, że isatuximab będzie działał u niektórych pacjentów opornych na daratumumab. Wyniki poważnych badań klinicznych wskazują, że ten lek może być bardzo obiecujący dla chorych opornych, dla których obecnie nie ma w Polsce skutecznej terapii. Redukcja ryzyka nawrotu choroby może tu wynieść nawet 50 proc. - mówi ekspert.

Ile lat może żyć w Polsce pacjent z dobrze leczonym szpiczakiem?

- Jeszcze 20-25 lat temu średni czas życia chorego ze szpiczakiem wynosił 2-3 lata. Obecnie, przy dostępie do wszystkich terapii, byłoby to średnio ok. 6 lat dla całej populacji pacjentów. Natomiast w grupie poniżej 70 lat u chorych poddanych przeszczepieniu - często dłużej niż 10 lat. Trzeba jednak pamiętać, że u 20-25 proc. chorych nawet zastosowanie najnowocześniejszych leków przynosi mniejsze korzyści - przypomina prof. Jamroziak.

- U pozostałych 75 proc. wyniki bardzo się poprawiły: w ciągu ostatnich 20 lat udało się 2-3 razy wydłużyć życie chorych. Duża część pacjentów może nie mieć objawów choroby przez lata, a czasami - przez dekady. Nowoczesne leki dają nadzieję, że kolejne terapie będą zmierzały do wyleczenia przynajmniej części chorych już w niedalekiej przyszłości - dodaje.

Czytaj też: Szpiczak plazmocytowy. Eksperci piszą do resortu zdrowia w sprawie dostępności nowych terapii

Czytaj też: Prof. Ewa Lech-Marańda o wyzwaniach w hematoonkologii. Co jest priorytetem?

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum