• PARTNER SERWISUpartner serwisu

Wiceprezes NRL: pacjenci będą mieli całkowicie zablokowany dostęp do POZ

Autor: IB • Źródło: Rynek Zdrowia25 stycznia 2022 10:07

Jeśli lekarze zajmą się teraz spełnianiem norm narzuconych nowymi regulacjami, tj. wizyty do 48 godzin od zachorowania na COVID-19 dla osób po 60. roku życia, młodsi pacjenci będą mieli całkowicie zablokowany dostęp do POZ - mówi Artur Drobniak, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Wiceprezes NRL: pacjenci będą mieli całkowicie zablokowany dostęp do POZ
Wiceprezes NIL Artur Drobniak Fot. Marcin Obara/PAP
  • Wizyty lekarskie do 48 godzin od zachorowania na COVID-19 dla osób po 60. roku życia, spowodują, że młodsi pacjenci będą mieli całkowicie zablokowany dostęp do POZ - mówi Artur Drobniak
  • Już teraz, ze względu na sezon grypowy, lekarze mają grafiki wypełnione po brzegi i przyjmują dodatkowych pacjentów - zauważa
  • POZ i AOS czeka w najbliższych tygodniach, w związku z piątą falą pandemii i wariantem omikron, prawdziwa nawałnica, której system nie wytrzyma - dodaje

- Czy obowiązkowe badanie w ciągu 48 godzin od zachorowania na Covid-19 osób po 60. roku życia zatka całkowicie system POZ? Już teraz sytuacja jest trudna, bo lekarze podstawowej opieki zdrowotnej mają grafiki wypełnione ponad normę i przyjmują dodatkowych pacjentów. W sezonie jesienno-zimowym to normalne, tak było również przed pandemią - mówił we wtorek w programie Newsroom Wirtualnej Polski Artur Drobniak, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

"To zablokuje dostęp do POZ młodszym pacjentom"

- Ale przepisy wprowadzone przez ministra zdrowia będą teraz bardzo trudne do spełnienia. Jeśli lekarze zajmą się obecnie spełnianiem norm narzuconych nowymi regulacjami, tj. wizyty do 48 godzin od zachorowania dla osób po sześćdziesiątce, inni pacjenci będą mieli całkowicie zablokowany dostęp do POZ. Ludzie młodsi, których te przepisy nie obejmują, a którzy również będą wymagali pomocy, nie dostaną się do lekarza - ostrzega wiceprezes NRL.

"Nauczyliśmy się korzystać z teleporad, ale bazowanie tylko na nich było złym pomysłem"

Artur Drobniak ocenia, że „wypychanie” ludzi na teleporady nie było rozwiązaniem doskonałym, ale przypomina, że nie było też pomysłem lekarzy ani osób zarządzających placówkami POZ.

- Takie przepisy wprowadzono w marcu 2020 r. i to one zmuszały do teleporad. Później zmieniono je, karząc stawiać się osobiście na wizytę dzieciom i osobom powyżej 65. roku życia. Nauczyliśmy się korzystać z teleporad. Lekarze potrafią ocenić, kiedy ta forma wystarczy, a kiedy należy zaprosić pacjenta na wizytę. Jednocześnie otworzyły się przychodnie i można normalnie przychodzić na wizyty stacjonarne - mówi wiceprezes NRL.

"POZ i AOS czeka w najbliższych tygodniach prawdziwa nawałnica"

Odnosi się także do sytuacji związanej z piątą falą pandemii i wariantem omikron. Jak ocenia, system opieki zdrowotnej nie jest na nią przygotowany.

- W przypadku opieki szpitalnej jest pewna szansa, że tu obciążenie będzie mniejsze niż w poprzednich falach ze względu na mniejszą zjadliwość wirusa. Ale podstawową opiekę zdrowotną i ambulatoryjną opiekę specjalistyczną czeka w najbliższych tygodniach prawdziwa nawałnica, której system nie wytrzyma - uważa Artur Drobniak.

"Inne kraje miały 200-400 tys. zakażeń dziennie. U nas będzie podobnie"

- Jeśli w krajach Europy Zachodniej było po 200-400 tys. zakażeń dziennie, zapewne podobnie będzie i u nas. Z tą różnicą, że w tamtych krajach odsetek osób w pełni zaszczepionych jest bez porównania większy niż w Polsce. Różnicę stanowi również liczba testów. U nas wykonuje się ich znacznie mniej, więc jest oczywiste, że duża liczba przypadków objawowych lub bezobjawowych jest przepuszczana. Te osoby są transmiterami wirusa i zakażają innych, którzy już tak lekko choroby mogą nie przejść - wyjaśnia.

- Jest też pytanie, ile osób zostanie po tej fali z poważnymi powikłaniami, np. kardiologicznymi, czy neurologicznymi, po przechorowaniu Covid-19. Na odpowiedź jest jednak za wcześnie, ponieważ wiemy, że omikron jest wprawdzie znacznie bardziej zakaźny, ale jednocześnie mniej zjadliwy. Dlatego trudno na razie przewidzieć, jakie będą dalekosiężne komplikacje zdrowotne u osób zakażonych tym wariantem - podkreśla.



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum