Sejm: sieć szpitali wróciła do sali plenarnej i podzieliła posłów

www.rynekzdrowia.pl Autor: PTWP - RynekZdrowia.pl • Źródło: WOK, PAP, JJ, JW/Rynek Zdrowia   • 22 marca 2017 19:24

- Sieć szpitali zapewni bezpieczeństwo zdrowotne pacjentom - powiedział w środę (22 marca) w Sejmie minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. - Chce pan chce mieć centralny komitet zdrowia - poseł Bartosz Arłukowcz (PO) krytykował sieciowe rozwiązanie i szefa resortu.

FOT. Archiwum RZ; zdjęcie ilustracyjne

Dyskusja towarzysząca sprawozdaniu sejmowej Komisji Zdrowia - dotyczącym prac nad projektem przepisów wprowadzających m.in. utworzenie systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ), czyli tzw. sieci szpitali - ponownie była pełna emocji.

Latos: są pewne różnice interpretacyjne
Przedstawiając sprawozdanie
 sejmowej komisji, poseł Tomasz Latos (PiS) przyznał, że mimo "wielokrotnych dyskusji" na temat projektu, nadal są "pewne różnice interpretacyjne".

Podkreślił, że zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Zdrowia w sieci znajdą się "wszystkie najważniejsze szpitale w Polsce", co ma zapewnić pacjentom poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji. Przypomniał też, że placówki, które nie zakwalifikują się do sieci, będą mogły być kontraktowane na podstawie konkursów ofert (jak dotychczas).

Latos zwracał uwagę, że gdyby sieć szpitali nie została utworzona, wówczas do procedury konkursowej, "która wiąże się pewnego rodzaju niepewnością i niepokojem" musiałyby przystępować wszystkie placówki.

Apelował też "o niepowielanie pewnych rzeczy, które pacjentów niezorientowanych w prawie mogą niepokoić: nie będzie żadnego zamykania, będzie normalna procedura konkursowa, taka, jaka się toczy od blisko dwudziestu lat".

Opozycja nie odpuszcza
Bartosz Arłukowicz ocenił, że projekt jest chybiony. - Sieć szpitali rozumiana jest nie jako stan, do którego należy dążyć by zabezpieczyć potrzeby zdrowotne ludzi, ale taki, do którego należy przyciąć obecne zasoby likwidując ileś tam szpitali - powiedział. Podkreślał, że nie da się rozprowadzić reformy bez dodatkowych środków.

- Mam nadzieję, że obecny projekt podzieli los poprzedników i nigdy nie wejdzie w życie. W przeciwnym razie grozi nam centralizm i etatyzm na skalę niespotykaną w żadnym nowoczesnym kraju - stwierdził Arłukowicz.

- Chcecie scentralizować wszystko w Polsce - chcecie mieć centralne lotnisko, marszałek (Stanisław - PAP) Karczewski chce mieć wielki centralny Senat, a pan chce mieć centralny komitet zdrowia - zwrócił się do ministra Konstantego Radziwiłła obecnego na sali posiedzeń.

Zdaniem posła PO, projekt o sieci "będzie ustawiał kolejki, ponieważ przyjęto w nim zasadę sprzed 1989 r. - czy się stoi czy się leży, milion złoty się należy". Zapowiedział złożenie poprawek - wpisania do sieci szpitali geriatrycznych, rehabilitacyjnych i kardiologicznych.

Nowoczesna i Kukiz`15 też są przeciw
Poseł Marek Ruciński z Nowoczesnej zwrócił uwagę, że planowane ryczałtowe finansowanie szpitali - wbrew zapowiedziom resortu zdrowia - nie zwiększy, ale zredukuje poziom inwestycji w lecznicach. Wskazywał, że inwestowaniu w rozwój placówek sprzyja konkurencja między lecznicami, a tej w nowym systemie nie będzie.

- Niepokojące jest między innymi także to, że do sieci nie wejdzie nie tylko wiele prywatnych podmiotów, ale także także publicznych monoprofilowych jednostek - dodał poseł Nowoczesnej.

Jego zdaniem przewidziane mniej niż 9% publicznych środków na kontrakty w ramach konkursów (dla szpitali, które znajdą się poza siecią), może zagrozić istnieniu wielu ważnych i potrzebnych pacjentom placówek.

Ruciński zapowiedział, że Nowoczesna będzie głosowała przeciwko wprowadzeni sieci szpitali. Chwilę wcześniej podobną deklarację złożył w imieniu klubu Kukiz`15 poseł Jerzy Kozłowski.

Radziwiłł: starostowie z nadzieją oczekują na sieć szpitali
- Prace nad ustawą o sieci szpitali trwają długo, choć niektórym bardzo się już śpieszy, aby te przepisy wprowadzić. Uwzględniliśmy uwagi wielu środowisk, między innymi organizacji pacjentów, którzy przychylnie patrzą na nowe rozwiązania - mówił w Sejmie minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

- Pacjenci oczekują przede wszystkim bezpieczeństwa i dobrej opieki, a nie jedynie wykonywania procedur medycznych. To bezpieczeństwo będzie zapewnione w szpitalach, które znajdą się w sieci - podkreślał minister odpowiadając na liczne pytania posłów, głównie z opozycyjnych kubów po drugim czytaniu projektu przepisów dotyczących sieci szpitali.

W jego opinii, planowane ryczałtowe finansowanie lecznic, które funkcjonować będą w ramach sieci jest obecnie wręcz koniecznością: - Dalsze prowadzenie postępowań konkursowych w dotychczasowej formie byłoby poważnym zagrożeniem dla sytuacji ekonomicznej placówek. Dlatego zaproponowaliśmy nowe rozwiązanie - stwierdził szef resortu zdrowia.

Nie podzielił opinii krytyków sieci, według których powiatowi samorządowcy bardzo obawiają się o losy szpitali na swoim terenie. - Z moich rozmów i informacji wynika, jest odwrotnie. Starostowie z nadzieją oczekują na wprowadzenie sieci, gdyż planowane rozwiązania zapewniają szpitalom powiatowym ciągłość i pewność finansowania - podkreślał Konstanty Radziwiłł.

Nie wywracamy systemu
Dodał, że „przepisy o sieci nie wywracają systemu do góry nogami, ale są poważną zmianą”. Jego zdaniem siecią szpitali straszą ci, „którzy mają pieniądze, gdyż dotychczas robili interesy na słabości publicznej służby zdrowia”.

- Ustawa, którą rząd przygotował, zapewnia bezpieczeństwo szpitalom, nie różnicując, czy są publiczne czy prywatne - ponownie zapewniał minister zdrowia.

Wskazał, że rejestry szpitali zawierają blisko 1,1 tys. placówek, z czego niektóre mają pięć, dwa lub nawet jedno łóżko. - Porównując te jednostki z tymi, które mają ponad tysiąc łóżek, trzeba miarkować słowa o liczbach znikających szpitali. Na pewno te szpitale, które stanowią o bezpieczeństwie polskich pacjentów, mogą czuć się bezpieczne - powiedział.

Sośnierz: to system antypacjencki
Przypomnijmy, że gorące dyskusje dotyczące sieci szpitali prowadzono także podczas niedawnego II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych (Katowice, 9-11 marca 2017 r.).

W opinii dr. Macieja Hamankiewicza, prezesa Naczelnej Rady Lekarskiej, planowane przepisy o sieci szpitali mogą stanowić poważne zagrożenie dla wielu placówek i oddziałów szpitalnych.

- O tym, czy wykonują za mało, czy za dużo pewnych świadczeń, czy są potrzebne w danym regionie, czy nie można będzie zdecydować dopiero na podstawie rzetelnych planów epidemiologicznych. Niestety, takie opracowania dopiero powstają - przypominał szef lekarskiego samorządu.

Krytycznie o sieci szpitali mówił też poseł Andrzej Sośnierz, były prezes NFZ. Podkreślał, że nowy, proponowany przez MZ system finansowania szpitali, jest systemem antypacjenckim.

Jak zauważył Sośnierz, założenia, polegające na tym, że szpitale w systemie ryczałtowym będą chętnie przyjmować pacjentów, opiera się na pobożnych życzeniach. - Dlaczego szpital ma chętniej przyjmować pacjenta, kiedy będzie on finansowany ryczałtowo? - pytał Sośnierz.

- To jest sprzeczność logiczna. Co najwyżej będzie przyjmował go tak samo chętnie jak do tej pory - argumentował, dodając że w takim systemie nie ma żadnej dodatkowej zachęty, by pacjenta przyjąć i należycie go obsłużyć.

MZ i NFZ uspokaja: w nowym systemie szpitale zyskają
- Z naszych wyliczeń wynika, że na II półrocze dla szpitali będzie ok. miliarda złotych więcej niż w I półroczu. Te środki znacząco poprawią sytuację i zdecydowana większość szpitali w sieci będzie miała korzystniejsze warunki finansowania - mówił w trakcie II Kongresu Wyzwań Zdrowotnych p.o. prezesa NFZ Andrzej Jacyna.

Odniósł się także do trybu konkursowego. - Mogę zadeklarować, że pula środków przeznaczona na konkursy nie będzie mniejsza niż obecnie. Hasło, że „wycinamy:” tryb konkursowy, jest nieprawdą - powiedział.

Wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz podkreślił podczas kongresu, że konstrukcja sieci zabezpiecza jednostki działające w systemie ostrodyżurowym w oparciu o finansowanie z roku 2015. - Znacząca większość z tych szpitali uzyska pozytywny efekt finansowy - zapewnił.

Skomentował także pojawiające się obawy, że ryczałt stanie się pretekstem do ograniczania świadczeń przez szpitale. - Chcę przestrzec wszystkich, którzy myślą, że mając ryczałt, nie będą musieli się starać, a ryczałt nie zostanie zmniejszony czy odebrany. Tak nie będzie. Pozostaje pełna sprawozdawczość - wyjaśnił i podkreślił, że resort absolutnie nie będzie tolerował sztucznego ograniczania świadczeń.

Lista świadczeń finansowanych na starych zasadach
Podczas wystąpienia inaugurującego kongres w Katowicach (zostało odtworzone na sesji plenarnej), minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zwracał uwagę, że „jest długa lista świadczeń, które będą finansowane na dotychczasowych zasadach, czyli metodą fee for service”.

- Na tej liście, oprócz porodów, są między innymi świadczenia w onkologii, endoprotezoplastyka, czy - po ostatnich konsultacjach - nowoczesne techniki obrazowania - wyliczał.

Podkreślał, że w praktyce szpitale „sieciowe” średnio tylko w dwóch trzecich będą finansowane ryczałtowo, natomiast w pozostałej części świadczeń - na dotychczasowych zasadach. - To wszystko obala tezę, że planujemy wynagradzać szpitale bez związku z ich aktywnością w zakresie wykonywanych świadczeń - dodał Radziwiłł.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum