RPP o no fault i ustawie o jakości. "Informacje o zdarzeniach niepożądanych będą zanonimizowane"

Autor: Katarzyna Mieczkowska • Źródło: Forum Rynku Zdrowia18 października 2021 11:06

Nie można zwolnić kogoś z odpowiedzialności cywilnej, a z drugiej strony nie można zabierać prawa do dochodzenia roszczeń na drodze odpowiedzialności cywilnej - mówił Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec podczas Forum Rynku Zdrowia 18 października.

Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec. Fot. PTWP

Podczas sesji inauguracyjnej Forum Rynku Zdrowia "Między falami epidemii – przegląd rządowych i ministerialnych strategii rozwoju systemu ochrony zdrowia w Polsce" 18 października Rzecznik Praw Pacjenta Bartłomiej Chmielowiec odniósł się do systemu no fault i obaw związanych z jego wprowadzeniem. W ocenie RPP projekt przewiduje rewolucję i istnieje wiele nieporozumień na tym tle.

Chmielowiec: nie jest możliwe zwolnienie z odpowiedzialności cywilnej

W ocenie Chmielowca nie jest możliwe wprowadzenie zwolnienia z odpowiedzialności cywilnej ze względu na art. 7. Konstytucji, który mówi, że każdy z nas ma prawo do sądu.

- W sytuacji, kiedy doznajemy szkody, mamy prawo otrzymać odszkodowanie, bądź, jeżeli to jest szkoda osobowa, mamy prawo do tego, by otrzymać zadośćuczynienie za doznaną krzywdę. Nie możemy zmusić obywateli, bo to jest niezgodne z Konstytucją, do tego, by dochodzili swoich roszczeń w trybie alternatywnym czyli metody pozasądowej, rezygnując z dochodzenia roszczeń na drodze sądowej, tradycyjnej - wyjaśnił RPP.

Jak zaznaczył Chmielowiec, jeżeli projekt wejdzie w życie, zakłada się, że mniej więcej 80 czy 90 procent roszczeń będzie kierowane na drogę alternatywną czyli pozasądową, którą projekt przewiduje w ramach funduszu kompensacyjnego zdarzeń niepożądanych. Jednak dodał, że nie można zabierać obywatelom prawa do dochodzenia roszczeń na drodze cywilnej.

- Są obawy, że jeżeli teraz personel będzie zgłaszał zdarzenia niepożądane, będzie to wykorzystywane przez pacjentów i ich pełnomocników, bo informacja będzie powszechna i wówczas będą roszczenia kierowane na drogę postępowania cywilnego. To jest nieprawda, proszę zwrócić uwagę na art. 21 ust. 2 tego projektu, który wyraźnie mówi, że wszelkie zgłoszenia będą anonimizowane i co do pacjentów i co do osób, które będą takich zgłoszeń dokonywać. Nie można mówić o przyznaniu się do winy: jeżeli oczywiście tego typu informacje wypłyną, to będzie odpowiedzialność karna na takiej samej zasadzie, jak z wypływaniem różnego rodzaju danych osobowych. W związku z tym te dane mają być anonimizowane i ani pacjenci ani pełnomocnicy nagle nie nie uzyskają dostępu do tego katalogu informacji - podkreślił RPP.

Jak zaznaczył RPP, personel medyczny zatrudniony w placówce na umowę o pracę nie ponosi odpowiedzialności cywilnej: tę odpowiedzialność ponosi pracodawca i to wynika z kodeksu pracy. Z kolei pracodawca ma obowiązkowe ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, tak samo jak każdy z pracowników i każdy z lekarzy, który jest zatrudniony na tak zwanym kontrakcie.

- Gdybyśmy zwolnili z odpowiedzialności cywilnej personel medyczny to de facto zwalniamy z odpowiedzialności cywilnej ubezpieczycieli, dlatego że odpowiedzialność ubezpieczycieli jest odpowiedzialnością tak zwaną subsydiarną, następczą: najpierw musi być odpowiedzialność danej osoby ubezpieczonej, dopiero później wchodzi odpowiedzialność ubezpieczyciela więc z również z tego powodu ten postulat nie może być zrealizowany - mówił Chmielowiec.

Personel medyczny obawia się odpowiedzialności karnej? Jest jeszcze ta zawodowa

W ocenie Chmielowca personelowi medycznemu "najbardziej doskwiera" potencjalne ryzyko ponoszenie odpowiedzialności karnej. - Potencjalne dlatego, że na ponad 6 tys. obecnie prowadzonych postępowań głównie prowadzonych w sprawie, a nie przeciwko komuś, mniej więcej około 100 kończy się złożeniem aktu oskarżenia. Tylko niewielka część kończy się faktycznie skazaniem danej osoby - poinformował RPP.

Rozumie jednak obawy medyków. - Propozycje są rewolucyjne, bo przewidujące tylko rozwiązania w stosunku do zawodów medycznych - podkreślił.

Z kolei postulat zwolnienia z odpowiedzialności pracowniczej i zawodowej zdaniem Chmielowca jest "kwestią do dyskusji". RPP zwrócił się do Naczelnej Izby Lekarskiej o zastanowienie się, "czy na pewno formułowanie tego typu postulatu jest rozsądne w każdej sytuacji".

- Czy wówczas Naczelna Izba Lekarska będzie miała narzędzia, w konsekwencji rzecznika odpowiedzialności zawodowej, czy będą mieli narzędzia do tego, aby móc wpłynąć na tego lekarza czy na ten personel medyczny, który do zawodu się nie nadaje - mówił Chmielowiec, dodając, że w każdym zawodzie są osoby, które z różnych przyczyn do tego zawodu się nie nadają, głównie z przyczyn etycznych.

- Jeżeli będzie całkowite zwolnienie z odpowiedzialności zawodowej, to te osoby mogą wykorzystywać ten fakt w drugą stronę (...). Być może zamiast zwolnienia z odpowiedzialności zawodowej powinien być taki mechanizm, żeby to była okoliczność łagodząca w trakcie postępowania.

- Jeżeli chodzi o system no fault, jak najbardziej (...) powinniśmy wprowadzić rozwiązania skutkujące zwolnieniem z odpowiedzialności karnej. W mojej ocenie ten projekt to przewiduje - ocenił Bartłomiej Chmielowiec.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum