Opiekun medyczny. "Nasz zawód powstał 14 lat temu i nie doczekał się miejsca w systemie"

Autor: Iwona Bączek • Źródło: Rynek Zdrowia14 września 2021 05:45

Opiekunowie medyczni również protestowali w sobotę, 11 września, w Warszawie. - W proteście wzięło udział ok. 30 osób. To może niewiele, ale wynika z faktu, że opiekunowie medyczni nie byli do tej pory zauważani - mówi prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Opiekunów Medycznych (OSOM).

Protest 11 września w Warszawie, Fot. PAP/Tomasz Gzell
  • W sobotnim proteście wzięło udział ok. 30 opiekunów medycznych. Do tej pory nie byli oni zauważani. W mentalności wielu osób jest oczekiwanie na ten moment, ale my uważamy, że nie wystarczy czekać - mówi Bartosz Mikołajczyk, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Opiekunów Medycznych (OSOM)
  • Nasz zawód powstał w 2007 r. i przez ostatnich 14 lat nie doczekał się swojego miejsca w systemie. Nadal nie ma zapowiadanej od dwóch lat ustawy o zawodzie opiekuna medycznego - zaznacza
  • Mamy nadzieję, że udział w proteście pomoże nam przebić się z informacją, że opiekun medyczny należy do personelu medycznego - dodaje
  • Ile zarabia obecnie opiekun medyczny? Zgodnie z propozycją w ustawie powinno to być 3772 zł brutto. Warunki finansowe ulegają zatem znacznej poprawie, bo wcześniej była to kwota 2800 brutto. Powiedzmy sobie jednak jasno: co z tego, skoro opiekunów medycznych nie ma na oddziałach? - pyta  Bartosz Mikołajczyk

- Nasze uczestnictwo w sobotnim proteście medyków wynika z przekonania, że system ochrony zdrowia wymaga gruntownej przemiany, a nie tylko „kroplówki”, która pomoże przetrwać do kolejnych wyborów. Popieramy postulaty zgłaszane przez komitet protestacyjny. Uważamy, że w tym momencie wszystkie zawody medyczne powinny mówić o istniejących problemach jednym głosem - wskazuje Bartosz Mikołajczyk, prezes OSOM.

Sprawdź: Protest i Białe Miasteczko. Lekarze, pielęgniarki i ratownicy kontra rząd NA ŻYWO

Protest 11 września. W manifestacji wzięło udział 30 opiekunów medycznych 

- W proteście wzięło udział ok. 30 osób reprezentujących nasze środowisko. Były to dwie grupy, jedna z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Opiekunów Medycznych i druga - z Niezależnego Małopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Ochrony Zdrowia - dodaje.

- 30 osób to może niewiele, ale pamiętajmy, że opiekunowie medyczni nie byli do tej pory zauważani. W mentalności wielu osób jest oczekiwanie na ten moment, ale my uważamy, że nie wystarczy czekać. Nadeszła pora aby działać. Zachęcamy opiekunów medycznych do zmiany podejścia, ale powiedzmy sobie jasno - to jest praca u podstaw. Nasze Stowarzyszenie istnieje od niedawna i dopiero buduje swoje struktury. To jest główna przyczyna tej sytuacji - wyjaśnia Bartosz Mikołajczyk.

- Oczywiście chcemy przy okazji protestu mówić o problemach opiekunów medycznych, a tych nie brakuje. Nasz zawód powstał w 2007 r. i przez ostatnich 14 lat nie doczekał się swojego miejsca w systemie. Nadal nie ma zapowiadanej od dwóch lat ustawy o zawodzie opiekuna medycznego. Pracodawcy nie otrzymują też wystarczających środków, aby zatrudniać nowy personel na stanowisku opiekuna medycznego - dodaje.

- To oznacza, że opieką nad pacjentem zajmują się tylko pielęgniarki. Jest ich coraz mniej, a w tej sytuacji dodatkowo pozbawia się je wsparcia - zostają same we wszystkim. To jeden z ważnych powodów, dla których włączyliśmy się w ten protest. Zależało nam na podkreśleniu wagi współpracy, w tym przypadku pomiędzy pielęgniarkami i opiekunami medycznymi - zaznacza.

Czytaj więcej: Opiekun medyczny będzie mógł dużo więcej. Co robi teraz? LISTA

Opiekun medyczny. Koniec tego zawodu w Polsce? Nowe zasady budzą kontrowersje

Ile zarabia opiekun medyczny?

Prezes OSOM odnosi się również do zarobków opiekunów medycznych.

- Ile zarabia obecnie opiekun medyczny? Zgodnie z propozycją w ustawie powinno to być 3772 zł brutto. Warunki finansowe ulegają zatem znaczniej poprawie, bo wcześniej była to kwota 2800 brutto. Powiedzmy sobie jednak jasno: co z tego, skoro opiekunów medycznych nie ma na oddziałach? Pracodawcy nie chcą pogłębiać zadłużenia szpitali i nie zatrudniają personelu, który nie jest ustawowo wymagany. Dlatego jednym z naszych postulatów są normy zatrudnienia personelu medycznego, który zatrudniony być musi i to w liczbie odpowiedniej do zapewniania bezpieczeństwa pacjentom - podkreśla prezes OSOM.

- Warto przy tej okazji zauważyć, że zgadzamy się z kwestią podnoszoną przez środowisko pielęgniarskie, dotyczącą zrównania płacowego pielęgniarek z wykształceniem średnim do opiekunów medycznych. To nie powinno mieć miejsca. Zarobki muszą być zróżnicowane aby zachęcały do podnoszenia kwalifikacji i wchodzenia na kolejne szczeble kariery zawodowej - zauważa Mikołajczyk.

"Jesteśmy zawodem medycznym, ale ze świadomością tego faktu jest już gorzej"

- Co do wspomnianej już kwestii oczekiwanej przez nas ustawy o zawodzie opiekuna medycznego, ustawa o pozostałych zawodach medycznych jasno wskazywała, że zawód opiekuna medycznego jest zawodem medycznym. Wskazywało też na na to wielokrotnie Ministerstwo Zdrowia, powołując się na ustawę o działalności leczniczej. Ten fakt nie do końca istnieje jednak w świadomości wielu osób, co np. powodowało problemy z dodatkiem covidowym, przeznaczonym dla personelu medycznego. Wiele szpitali nie wypłacało go opiekunom medycznym argumentując, że nie należą oni do personelu medycznego - wskazuje.

- Mamy nadzieję, że udział w proteście pomoże nam przebić się z informacją, że opiekun medyczny należy do personelu medycznego. Należy mu się nie tylko dodatek covidowy, ale także dodatkowe środki za pracę w niedziele, święta oraz w godzinach nocnych. Przypomnę też, że wielu pracodawców traktowało opiekunów medycznych jako zawód niemedyczny, proponując im wynagrodzenia tej samej wysokości, jak w przypadku salowych. Dlatego tak czekamy na ustawę o zawodzie opiekuna medycznego, która już w swojej nazwie jasno określałaby naszą pozycję - dodaje Bartosz Mikołajczyk.

"Potrzebne są jasne granice pomiędzy zawodami"

- Ogromnym problemem jest również zatrudnianie przez dyrektorów szpitali opiekunów medycznych jako salowych, czy sanitariuszy. Te role muszą być rozdzielone, ponieważ chodzi o bezpieczeństwo pacjenta, a takie działania są sprzeczne z profilaktyką zakażeń wewnątrzszpitalnych. Ta sama osoba nie powinna jednocześnie sprzątać i opiekować się pacjentem, ponieważ oznacza to zaniedbanie albo jednej albo drugiej czynności. Dlatego chodzi nam o to, aby granice pomiędzy zawodami były wyraźne i aby nie było możliwości dowolnego ich przekraczania. Chodzi o to, aby nie narażać pacjentów i uniknąć chaosu kompetencyjnego - zaznacza.

- Dodatkowo warto przypomnieć, że w szpitalach, w których salowe zatrudnione są w ramach outsourcingu przez firmy zewnętrzne, mają one zakaz wykonywania czynności przy pacjentach. Pielęgniarki, które mogły wcześniej liczyć na wsparcie z ich strony, teraz je utraciły, i nie mają już teraz ani pomocy salowych, ani opiekunów medycznych - dodaje.

Polecamy: Armia pielęgniarek na emeryturze wciąż pracuje. Jeśli odejdą do zamknięcia 272 szpitale

"Opiekunowie medyczni nie zastąpią pielęgniarek. Mogą je natomiast wesprzeć"

- Warto też odnieść się do podziałów pomiędzy pielęgniarkami i opiekunami medycznymi. Przez wiele lat istniało przekonanie, że opiekunowie medyczni mają zastąpić pielęgniarki, co powodowało wiele animozji. Oczywiście taki scenariusz nie jest możliwy, chociażby z powodów kompetencyjnych. Chodzi o to, aby opiekunowie medyczni mogli wykonywać podstawową pielęgnację, co dałoby wsparcie pielęgniarkom i pozostawiło im więcej czasu na specjalistyczne czynności. Tak dzieje się w krajach Europy Zachodniej i w niczym nie zaszkodziło to pielęgniarkom. Wręcz przeciwnie - podwyższyło to status ich zawodu - podkreśla prezes OSOM.

 Czytaj także: Mówią o nich "papier toaletowy, albo odpady medyczne". Szary personel też protestuje i domaga się uwagi

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum