Ministerstwo Zdrowia odpowiada na zarzuty ws. testów combo: Rada oceniła inne testy

Autor: oprac. MP • Źródło: GW/Twitter/Rynek Zdrowia25 stycznia 2023 10:00

- Rada Przejrzystości przy Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oceniła inne testy niż wskazane we wniosku MZ - tłumaczy Ministerstwo Zdrowia odpowiadając na zarzuty dotyczące skuteczności refundowanych testów combo na COVID, grypę i RSV.

Ministerstwo Zdrowia odpowiada na zarzuty ws. testów combo: Rada oceniła inne testy
Testy combo refundowane w POZ. Ministerstwo Zdrowia odpiera zarzuty o ich jakość Fot. Shutterstock
  • - NFZ wyda ponad 200 mln zł na bezwartościowe testy - poinformowała "Gazeta Wyborcza" opisując decyzję Rady Przejrzystości przy AOTMiT, która z powodu bardzo niskiej czułości wydała negatywną opinię o refundacji testów combo, mających wykrywać grypę, COVID-19 i wirus RSV
  • Dziennik wskazuje, że wydanie negatywnej opinii było powodem zwolnienia szefa Rady prof. Rafał Niżankowski, a stanowisko w gremium stracił też Mateusz Oczkowski, naczelnik wydziału refundacji w departamencie polityki lekowej w resorcie zdrowia
  • W odpowiedzi na zarzuty Ministerstwo Zdrowia podkreśla, że Rada oceniła inne testy niż wskazane we wniosku
  • - Prof. Niżankowski nie został odwołany za różnicę zdań z ministrem, ale za to, że na podstawie jego błędnej opinii opartej na błędnych danych, Rada wydała opinię nie na temat - tłumaczy Ministerstwo Zdrowia

Testy combo na COVID, grypę i RSV

- Rada Przejrzystości przy Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji oceniła inne testy niż wskazane we wniosku MZ. Opinia Rady dotyczy testów na RSV, a nie testów combo. Dane, z których korzystała Rada, pochodzą z 2018 roku. Zgodnie ze wskazaniami Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych testy combo mają skuteczność > 90 proc. - przekazało na Twitterze Ministerstwo Zdrowia.

To odpowiedź resortu zdrowia na publikację "Gazety Wyborczej" o tym, iż "NFZ wyda ponad 200 mln zł na bezwartościowe testy". Dziennik informował, że z powodu bardzo niskiej czułości Rada Przejrzystości przy AOTMiT wydała negatywną opinię o refundacji testów combo, mających wykrywać grypę, COVID-19 i wirus RSV, wobec czego minister zdrowia Adam Niedzielski odwołał szefa rady, a testy i tak kazał refundować - za 230 mln zł rocznie.

Oświadczenie Rady Przejrzystości ws. testów combo

Komunikat w sprawie artykułu wydała również Rada Przejrzystości przy AOTMiT. 

- Stanowiska Rady są każdorazowo wydawane przy uwzględnieniu szerokiego spektrum kryteriów oceny technologii medycznych odnoszących się m.in. do wpływu na poprawę zdrowia obywateli przy uwzględnieniu wskaźników zapadalności, chorobowości lub śmiertelności określonej na podstawie aktualnej wiedzy medycznej, skutków następstw choroby lub stanu zdrowia, w szczególności prowadzących m.in. do przedwczesnego zgonu, a także na podstawie opinii ekspertów klinicznych - czytamy w oświadczeniu Rady.

Przytoczono w nim także stanowisko Instytutu Roberta Kocha: "Szybkie testy immunochromatograficzne dostępne do wykrywania antygenów wirusa RS dają wynik w ciągu 20-75 minut. Przeprowadza się je u osób do 18 roku życia. Ich czułość waha się w granicach 50–90 proc., a swoistość 75–100 proc., przy czym dodatnia wartość predykcyjna w dużym stopniu zależy od wieku pacjenta i pory roku, w którym materiał jest izolowany od osoby chorej. U niemowląt i małych dzieci w sezonie zakażeń RSV moc diagnostyczna testu jest znacznie wyższa niż u starszych dzieci lub testów poza sezonem".

Dodano, że informacja ta dotyczy czułości i swoistości testu antygenowego w kierunku RSV u osób w wieku <18 r.ż. Data ostatniej aktualizacji ww. informacji na stronie Instytutu Roberta Kocha: 06.02.2018.

Podkreślono, że "zgodnie z informacją przekazaną przez Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych, w informacjach zamieszczonych przez producentów w instrukcjach używania a dołączonych do zgłoszeń i powiadomień do URPL wynika, że swoistość i skuteczność jest zadeklarowana przez wytwórców na poziomie powyżej 90 proc, a Urząd nie otrzymał żadnych informacji o testach wskazujących na nieakceptowalne ryzyko z ich używaniem".

"Rada wydała opinię nie na temat"

Dziennik, cytując byłego już przewodniczącego Rady prof. Rafała Niżankowskiego, opisuje, że większość członków gremium była przekonana, że nie można dać pozytywnej rekomendacji tym testom.

- Zaproponowaliśmy, by refundować je w ramach pilotażu, a więc w bardzo ograniczonym zakresie - tłumaczy Niżankowski.

Gazeta wskazuje, że wydanie negatywnej opinii było powodem zwolnienia szefa Rady, a stanowisko w gremium stracił też Mateusz Oczkowski, naczelnik wydziału refundacji w departamencie polityki lekowej w MZ. Na jej pytanie o powody odwołania Niżankowskiego resort zdrowia odpowiedział, że "to wyłączna kompetencja ministra".

Sprawę odwołania szefa Rady poruszył w mediach społecznościowych Krzysztof Łanda, były wiceminister zdrowia, przewodniczący Komisji Zdrowia BCC.

- Co to za standardy barbarzyńskie, że jeśli członek rady przejrzystości (która MUSI w państwie demokratycznym być organem niezależnym!) nie zgadza się z Ministrem to się go wyrzuca?! - napisał na Twitterze

- Prosimy dokładnie przeczytać tłita. Prof. Niżankowski nie został odwołany za różnicę zdań z ministrem, ale za to, że na podstawie jego błędnej opinii opartej na błędnych danych, Rada wydała opinię nie na temat. Opinia ze szkodą dla pacjentów a nie ministra - odpowiedziało Ministerstwo Zdrowia.



Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum