Grzesiowski: Za kilka lat nie będzie kim łatać dziur w ochronie zdrowia

Autor: oprac. MP • Źródło: Radio Nowy Świat/Rynek Zdrowia17 września 2021 06:54

- Władza zawsze stosuje metodę rozwadniania, przedłużania, opóźniania i bagatelizowania, ale później protest się zaostrza i  rządzący muszą w końcu zwrócić na to uwagę - stwierdził Paweł Grzesiowski, ekspert NRL ds. walki z COVID-19.

Fot. PTWP
  • Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19, przewiduje zaostrzenie protestu medyków
  • Lekarz uważa, że postulaty protestujących są jasne i rządzący muszą na nie zareagować
  • W innym przypadku za kilka lat nie będzie komu łatać dziur kadrowych w ochronie zdrowia
  • Doktor odniósł się również do szczepień przeciw COVID-19 i czwartej fali koronawirusa

Protest medyków. "Postulaty są oczywiste, rząd musi zwrócić uwagę"

- Wierzę absolutnie w to, że ten protest będzie skuteczny. Postulaty są tak oczywiste, że prędzej czy później muszą one spowodować jakąś reakcję ze strony władzy. Jest oczywiste, że na różne protesty władza zawsze stosuje tę samą metodę, czyli rozwadniania, przedłużania, opóźniania i bagatelizowania, ale później protest się zaostrza, idzie w kierunku radykalizacji i rządzący muszę w końcu zwrócić na to uwagę - powiedział na antenie radia Nowy Świat Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. walki z COVID-19.

- Tym bardziej, że w tej chwili nie mówimy o proteście związanym z pojedynczymi grupami zawodowymi, ale to jest protest całego środowiska medycznego i około medycznego. Pamiętajmy bowiem, że są tam również pracownicy nie medyczni ochrony zdrowia, o których bardzo często zapominamy - dodawał.

Doktor zwrócił uwagę na wyjątkową konsolidację środowiska oraz na problemy kadrowe w ochronie zdrowia.

- Jest to rzadka sytuacja, kiedy środowisko się skonsolidowało wokół wspólnego celu, wokół zmiany systemowej, bo my tu nie chcemy osiągnąć jakiegoś małego celu. Chodzi o to, żeby zmienić ochronę zdrowia i ten protest jest zaproszeniem do rozmowy o tym, jak ma wyglądać opieka zdrowotna za 20 lat - tłumaczył.

- Nie chodzi o doraźny cel jakichś podwyżek. Chodzi o to, żeby zreformować opiekę zdrowotną. Aby ktoś usiadł z medykami i porozmawiał o tym, jak to ma wyglądać w przyszłości, bo dzisiaj łatamy dziury, a za kilka lat już nie będzie kim łatać tych dziur. Większość personelu odejdzie na emeryturę i pozostawimy pacjentów bez opieki - podkreślał.

Covid-19 w Polsce. Ponad 700 zakażeń koronawirusem dziennie

Paweł Grzesiowski odniósł się również do ostatnich danych na temat zakażeń koronawirusem, które przekroczyły już liczbę 700 dziennie.

-  Mamy skokowe, cotygodniowe wzrosty. Najpierw było 300, potem 500, teraz mamy 700, a spodziewamy się, że w przyszłym tygodniu może to już przekroczyć 1000 przypadków. Liczba wykazanych zachorowań zależy od liczby wykonywanych testów. Część osób ma objawy, ale nie zgłasza się na testy, a w niektórych przypadkach - co jest dla mnie najbardziej zaskakujące - lekarze nie kierują na testy, mimo że osoby mają objawy - komentował Grzesiowski.

Szczepienia w Polsce. Czwarta fala rośnie, gdzie najmniej zaszczepień

- Jeśli z programu obrad Sejmu spada kwestia funduszu odszkodowawczego za ewentualne działania niepożądane szczepionek, że nie ma właściwie dyskusji o tym, co zrobić z programem szczepień, no to chyba są jasne dowody, że program szczepień nie jest priorytetem, a przynajmniej nic na to nie wskazuje - ubolewał Grzesiowski.

- To co teraz obserwujemy, to to, jak będzie rozwijać się czwarta fala. W tych województwach, gdzie jest mniej osób zaszczepionych, będzie najwięcej zachorowań. To widzimy w województwach lubelskim, podkarpackim i podlaskim. One są wiodące, jeżeli chodzi o liczbę nowych zachorowań, a tam właśnie zaszczepionych jest najmniej - zakończył lekarz.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum