"Grabarze murem za ministrem i rządem". Czarny humor z protestu medyków

Autor: LJ • Źródło: Rynek Zdrowia13 września 2021 11:20

Kolumnę protestujących 11 września otwierało hasło: "Publiczna ochrona zdrowia kona", a zamykało "Grabarze murem za ministrem rządem". Hasło zawojowało internet

  • Protest medyków 11 września odbył się pod hasłem: "Publiczna ochrona zdrowia kona". Kolumnę protestujących zamykał z kolei banner z hasłem "Grabarze murem za ministrem rządem
  • Grabarze i tematyka funeralna oraz nawiązania do dramatycznej sytuacji w opiece zdrowotnej dość często pojawiają się przy okazji protestów środowisk medycznych
  • W 2019 podczas manifestacji lekarzy pojawiały się dość podobne hasła: "Jeśli zabraknie lekarzy, zostaną tylko grabarze", "Stop śmierci w kolejkach", "W sieci szpitale umierają po cichu", "Krótsza kolejka = dłuższe życie".

Protest 11 września: Grabarze murem za ministrem rządem

Kolumnę protestujących 11 września pracowników systemu ochrony zdrowia zamykały osoby, które niosły banner z napisem: "Grabarze murem za ministrem i rządem".

Hasło dość szybko zawojowało internet i media społecznościowe. - Wiec poparcia dla rządu w sprawie medyków - żartowali w sieci medycy, którzy w tragicznej sytuacji, w jakiej wyszli na ulice, nie stracili poczucia humoru.

Warto jednak przypomnieć, że grabarze i tematyka funeralna oraz nawiązania do dramatycznej sytuacji w opiece zdrowotnej dość często pojawiają się przy okazji protestów środowisk medycznych. Podobne hasła były obecne na protestach w 2019, 2017 oraz 2015 roku.

PAP/Tomasz Gzell
PAP/Tomasz Gzell

Tematyka funeralna na protestach medyków w 2019, 2017 i 2015 roku

Podczas manifestacji lekarzy zorganizowanej przez Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy, który przeszedł ulicami Warszawy 1 czerwca 2019 roku, protestujący nieśli transparenty z hasłami: "Jeśli zabraknie lekarzy, zostaną tylko grabarze", "Stop śmierci w kolejkach", "W sieci szpitale umierają po cichu", "Krótsza kolejka = dłuższe życie".

Adresatem haseł nawiązujących do grzebania systemu jest też często NFZ.

W 2015 roku związkowcy ze wszystkich organizacji związkowych działających w Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej (COZL) zgromadzili się pod budynkiem lubelskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, z transparentami: "NFZ nie bądź grabarzem lubelskiej onkologii" i "NFZ nie zabijaj lubelskiej onkologii". Chcieli w ten sposób uzyskać kontrakt na nowe procedury medyczne.

Z kolei w 2017 roku na ogrodzeniu Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej zawisł banner: „Chcemy gospodarza, a nie grabarza”. W ten sposób pracownicy Centrum „skomentowali” plan dyrekcji ośrodka na poprawę sytuacji finansowej placówki. Wtedy pomysłem dyrekcji na wyjście z długów placówki była obniżka wynagrodzeń dla pracowników.

Czytaj więcej: Protest i Białe Miasteczko. Lekarze, pielęgniarki i ratownicy kontra rząd NA ŻYWO

Protest 11 września:  "Publiczna ochrona zdrowia kona. Wyleczcie, albo dobijcie".

Również podczas obecnych protestów nawiązywano do agonii systemu opieki zdrowotnej. "Wyleczcie albo dobijcie!” – z takim postulatem wystąpili lekarze z OZZL.

Szef Związku, Krzysztof Bukiel, ocenił:

- Publiczna ochrona zdrowia kurczy się z dnia na dzień, a dostęp przeciętnych Polaków do refundowanych świadczeń zdrowotnych staje się coraz trudniejszy. Tragicznym tego potwierdzeniem jest liczba niemal 100 tysięcy tzw. „nadmiarowych zgonów” w roku ubiegłym i podobna liczba zapowiadająca się w roku bieżącym. Nie są to ofiary Covid -19, ale niewydolnej ochrony zdrowia, która - gdy tylko pojawiła się potrzeba nieco większego wysiłku - kompletnie się załamała - pisze Krzysztof Bukiel. 

Również podczas samego przemarszu protestujący skandowali: "Publiczna ochrona zdrowia kona. Wyleczcie, albo dobijcie".

Czytaj również: Protest i co dalej? Komentują dla Rynku Zdrowia: Bochenek, Sośnierz, Głód, Bogucki, Libura

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum