Gielerak: stacjonarny system ochrony zdrowia nie jest gotowy na walkę z kryzysem

Autor: KM • Źródło: Forum Rynku Zdrowia18 października 2021 13:45

Stacjonarny system ochrony zdrowia nie jest w pełni przygotowany na walkę z kryzysem, takim jak kryzys epidemiczny - podkreślił podczas Forum Rynku Zdrowia gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak, dyrektor Wojskowego Instytutu Medycznego.

Generał dywizji Wojska Polskiego, prof. Grzegorz Gielerak. Foto: PTWP

Potrzeba wykształcenia sposobu komunikowania się i sposobu pracy

Podczas Forum Rynku Zdrowia gen. dyw. prof. Grzegorz Gielerak odniósł się do raportu Wojskowego Instytutu Medycznego i Klubu Jagiellońskiego „Jak przygotować polską ochronę zdrowia na kolejne epidemie?”.

- Chciałbym zwrócić uwagę na coś, czego wydaje mi się, przynajmniej obecnie jeszcze brakuje: umiejętność rozmawiania o problemach, umiejętność definiowania problemów, umiejętność znajdowania dzięki temu właściwych rozwiązań – podkreślił.

- Bez wykształcenia sposobu komunikowania się i sposobu pracy nie wróżę dobrej przyszłości, jeśli chodzi o rozwiązywanie jakiegokolwiek problemu czy kryzysu, jakąkolwiek przyjmie on postać – wskazał generał Gielerak.

Gielerak przyrównał raport do „fotografii wszystkiego, co wydarzyło się od początku epidemii”, czyli od pojawienia się tzw. pacjenta zero równo 599 dni temu. Dodał, że raport również zawiera 100 wytycznych dla instytucji państwa dotyczących nie tylko aspektów związanych z funkcjonowaniem systemu ochrony zdrowia, ale tego, co powinno zmienić się w gospodarce i finansach państwa oraz w jaki sposób uczynić państwo bardziej odpornym na każdego rodzaju zdarzenia kryzysowe.

Czytaj również: XVII Forum Rynku Zdrowia otwarte. "System jest w takim kryzysie, że sam się zapada"

Sprawny system zarządzania kryzysowego kluczem do udanej walki

- To, co decyduje o umiejętności sprawnego wykorzystania każdego zasobu, jakim państwo dysponuje na okoliczność walki ze skutkami kryzysu, to jest kwestia posiadania sprawnie zorganizowanego systemu zarządzania kryzysowego, systemu, który jest zhierarchizowany, systemu, który ma charakter instytucjonalny - nie systemu opartego o inicjatywy oddolne – zaznaczył generał.

Odwołał się do misji humanitarnej do Włoch, organizowanej przez WIM w początkach epidemii. Wskazał, że jednym z celów tej misji obok pomocy humanitarnej było również szczegółowe zapoznanie się, „z czym tak naprawdę mamy do czynienia oraz jak skutecznie przygotować nasz system ochrony zdrowia do momentu, w którym pojawi się ta fala epidemii”. Obserwowane były inicjatywy oddolne – jednak w ocenie Gieleraka „nad tymi inicjatywami w warunkach zarządzania kryzysowego musi panować instytucja nadrzędna”.

- Wiele tego typu inicjatyw okazywało się wchodzić w poprzek temu, co realnie służyło walce z kryzysem – przyznał, dodając, że „musi być ktoś, kto ma jasną wizję zarządzania kryzysem oraz formułuje, definiuje oraz organizuje realizację wytycznych walki z tym kryzysem”.

Polecamy: Drobniak na Forum Rynku Zdrowia: papierkiem lakmusowym była i jest pandemia COVID-19

System ochrony zdrowia nieprzygotowany na walkę z kryzysem

Profesor zwrócił uwagę również na kwestię infrastruktury krytycznej. - Stacjonarny system ochrony zdrowia na okoliczność walki z kryzysem, takim jakim jest kryzys epidemiczny, nie jest do końca przygotowany – podkreślił.

– Uważam, że te doświadczenia, jakie mamy w Polsce, jeśli chodzi o tak zwane szpitale tymczasowe, a w wersji Wojskowego Instytutu Medycznego określamy to terminem szpitala modułowego - bo ten szpital różni się znacząco od szpitali tymczasowych pozostałych, jakie funkcjonują w Polsce - to jest okoliczność, która powinna również spowodować gruntowne przedefiniowanie naszych poglądów na temat tego, w jaki sposób efektywnie wspierać tak zwany stacjonarny system ochrony zdrowia – dodał.

Efektywne wsparcie, zdaniem Gieleraka, powinno funkcjonować w oparciu o szpitale modułowe, „a zatem szpitale multipotencjalne, posiadające pełne zaplecze medyczne, kadrowe, gotowe do stawienia czoła najcięższym wyzwaniom, jakie stoją za daną sytuacją kliniczną”.

Gielerak podkreślił ponadto, że „tego typu szpitale powinny być umieszczane, lokowane w tych regionach Polski, gdzie są potrzebne, a zatem tam, gdzie wiemy doskonale z doświadczenia, że lokalny system ochrony zdrowia może mieć problemy z podołaniem z warunkami kryzysowymi".

Czytaj również: RPP o no fault i ustawie o jakości. "Informacje o zdarzeniach niepożądanych będą zanonimizowane"

Komunikacja na wagę złota. Muszą zajmować się nią profesjonaliści

Elementem, którego wysoką rangę podkreślił prof. Gielerak, jest komunikacja oraz walka z fake newsami. - W Polsce (...) mamy do czynienia z pewnym ograniczonym zaufaniem, jeśli chodzi o komunikację "decydenci" oraz "społeczeństwo" - podkreślił, dodając, że odzwierciedleniem tego jest między innymi "pośredni, delikatnie rzecz biorąc, poziom wyszczepienia".

- To jest temat, który narastał w przeciągu minionych miesięcy. Nad tym musimy się gruntownie pochylić i to zaufanie odbudować - podkreślił. Receptę profesor widzi w poprawie komunikowania i oparciu komunikacji o przekazywanie informacji wyłącznie przez profesjonalistów medycznych.

- Wszelkie komunikaty powinny pochodzić od instytucji złożonych z profesjonalistów zajmujących się rozwiązywaniem danego zdarzenia kryzysowego - wskazał Gielerak. - To, co robią władze państwowe w tej sytuacji jest ich autonomiczną decyzją, natomiast społeczeństwo musi uzyskiwać bezpośrednie informacje właśnie ze strony profesjonalistów i wtedy można budować na takim gruncie zaufanie - dodał.

Czytaj także: Protestujący medycy piszą do prezesa Kaczyńskiego. Co jeśli nie będzie odpowiedzi?

Wspólna walka, bez podziałów. "System musi być przygotowany w całości"

Gielerak w podsumowaniu zwrócił uwagę na kwestię samego sposobu funkcjonowania systemu ochrony zdrowia.

- Dzisiaj większość z nas nie ma wątpliwości co do tego, jak ten system powinien funkcjonować: nie powinniśmy opierać się, czy iść w kierunku wydzielonych struktur typu szpitale jednoimienne, jak to było w poprzednich falach epidemii, ale jednak opierać walkę z kryzysem o kompletny system ochrony zdrowia - podkreślił profesor.

- System powinien być otwarty, system nie powinien być w jakiś sposób definiowany: "wy się zajmujecie leczeniem pacjentów covidowych, wy - pacjentów nie covidowych". System musi być w całości przygotowany na to, aby stawić czoła każdemu zagrożeniu. Tylko taki sposób myślenia, tylko takie warunki gwarantują optymalne wykorzystanie zasobów systemu ochrony zdrowia - poinstruował profesor Grzegorz Gielerak.

Dodał, że "w każdym kraju, nie tylko w Polsce, te zasoby są zawsze ograniczone: czy to zasoby kadrowe, czy sprzętowe". - W warunkach kryzysowych okazuje się, że zawsze czegoś brakuje, a zatem trzeba tworzyć taką formułę organizacji jego funkcjonowania, aby ona była adekwatna do wyzwania z jakim mamy do czynienia - podsumował generał.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum