Refundacja leków. Ten wzór stworzyli agenci CBA. „Jest nie do użycia”

Autor: LJ • Źródło: Rynek Zdrowia09 grudnia 2021 14:00

W ustawie refundacyjnej zapisano mechanizmu zwrotu wydatków na leki przez firmy farmaceutyczne po przekroczeniu budżetu na refundację. Jednak nie nadaje się on do użycia.

Po przekroczeniu wydatków na refundację leków, wysokość przekroczenia ma być sfinansowana przez firmy farmaceutyczne (fot. ShuuterStock)
  • W ustawie refundacyjnej określono maksymalną wysokość budżetu refundacyjnego na leki finansowane przez NFZ. To 17 proc. całego budżetu płatnika na świadczenia gwarantowane
  • W przypadku przekroczenia tego limitu wydatków na leki, firmy farmaceutyczne są zobowiązane do zwrotu kosztów tego przekroczenia
  • Jednak wzory zaproponowane do wyliczenia tych zwrotów są bardzo skomplikowane. "One nie są do użycia" - ocenia dr Krzysztof Łanda

Jednym z elementów ustawy refundacyjnej jest zasada, że całkowity budżet na refundację leków wynosi nie więcej niż 17 proc. sumy środków publicznych przeznaczonych na finansowanie świadczeń gwarantowanych w planie finansowym NFZ.

Jak do tej pory, budżetu nigdy nie przekroczono. Choć, jak zauważył podczas tegorocznej konferencji Polskiego Towarzystwa Farmakoekonomicznego wiceminister zdrowia, Maciej Miłkowski, gdyby szczepionki przeciwko COVID-19 były finansowane z budżetu NFZ, to oznaczałoby to, że w tym roku wielokrotnie przekraczaliśmy ten budżet. Poszło na nie łącznie ok. 2,4 mld zł.

Problemem z wydatkami jest raczej zbyt mały odsetek środków przeznaczany na leki. W latach 2012-2017 wykonanie budżetu na refundację w stosunku do środków NFZ na zdrowie kształtowało się poniżej progu 17 proc. zapisanego w ustawie o refundacji, oscylując w granicach niecałych 16 procent.

Środowisko postulowało wręcz o wprowadzenie budżetu minimalnego. W dokumencie "Polityka Lekowa Państwa 2018 – 2022" zdefiniowano wielkość planowanego budżetu refundacyjnego na 16,5 procenta.

- Chciałem wprowadzić od 16,5 do 17 procent. Wydawało mi się, że to zachęci do skutecznego wczesnego leczenia pacjentów na ścieżce terapeutycznej. Jak będziemy farmakologicznie leczyć lepiej, to ci pacjenci nie będą mieli tylu powikłań i nie trafią do najbardziej kosztochłonnej części szpitalnej. Wydaje mi się też, że lepiej oglądamy każdą złotówkę, którą wydajemy na leki, biorąc pod uwagę, jak restrykcyjny, wieloetapowy jest proces uzyskiwania refundacji w Polsce, w porównaniu z innymi świadczeniami. Lepiej jest przeznaczyć więcej pieniędzy tam, gdzie mamy pewność, że wydajemy je efektywnie, niż wrzucać w inną część systemu, gdzie mamy mniejszą pewność, że skutecznie je wydajemy - wyjaśniał swoje powody prof. Marcin Czech, b. wiceminister zdrowia w latach 2017-1029 i autor wspomnianego wyżej dokumentu.

Nowa era leczenia? Jedno podanie leku i pacjent wraca do zdrowia

Wzór zaproponowali specjaliści z CBA

Widmo przekroczenia budżetu refundacyjnego pojawiło się w 2018 roku, kiedy na listy leków refundowanych weszło dużo nowych produktów. Co w takiej sytuacji.

Ustawodawca zabezpieczył interes płatnika i bezpieczeństwo budżetowe w postaci mechanizmu pay-backu, czyli zwrotu kosztów poniesionych na refundację przez firmy farmaceutyczne.

Wtedy różnicę między tym, co maksymalnie miał wydać NFZ, a ile zapłacił realnie za leki, przerzuca się na firmy farmaceutyczne, których leki są refundowane.

W przypadku, gdy w trakcie realizacji planu finansowego NFZ dojdzie do przekroczenia budżetu na refundację, wyznacza się kwotę przekroczenia dla danej grupy limitowej. Firma farmaceutyczna, której lek jest objęty refundacją w tej grupie, zwraca do Funduszu kwotę proporcjonalną do udziału kosztów refundacji leku. Wyliczenia dodatkowo uwzględniają m.in. dynamikę poziomu refundacji leku w roku rozliczeniowym względem roku poprzedzającego oraz unormowany współczynnik udziału w kwocie przekroczenia.

Zasadom wyliczania zwrotów poświęcono art. 4 ustawy o refundacji leków, który zawiera również odpowiednie wzory. Jeden z nich wygląda przykładowo tak:

wzór.png
wzór.png

- Pierwszy wzór na pay-back zaproponowali specjaliści z CBA. Przyznali to na konferencji uzgodnieniowej we wrześniu 2016 roku, że to jest ich wzór. Problemem jest to, że ten wzór jest dalej nie do użycia, jest zbyt skomplikowany i zamiast go uprościć, dyrektorzy oddziałów NFZ robią spektakularne wolty, żeby tylko nie przekroczyć pewnych granic - ocenia dr Krzysztof Łanda, ekspert BCC ds. systemów opieki zdrowotnej, prezes MedInvest Scanner, wiceminister zdrowia w latach 2015-2017.

Ciąża jak kara? Kobiety są wykluczane z badań klinicznych i leczenia biologicznego

"Średnia 17 proc. budżetu na leki nie zawsze jest dobra"

17 procent budżetu to optymalny odsetek przeznaczany na leki? Powinien być niższy czy wyższy? I tak podkreśla się, że w Polsce ten procent przeznaczany na leki jest jednym z najniższych w Europie.

- Ta średnia 17 proc. nie zawsze jest dobra - przyznaje wiceminister Miłkowski.

Podaje przykład: - Weźmy raka płuca. Wszyscy twierdzą, że w całości terapii pacjenta operacja jest istotna – leczeniem nie osiągnie się tak spektakularnych sukcesów. Jednak koszt tego leczenia operacyjnego jest bardzo wysoki – 20 tys. zł. Tyle że koszt leków w raku płuca to 20 tysięcy zł miesięcznie. Mamy więc 20-30 krotnie droższe leczenie i pytanie dlaczego mamy jeszcze wzmacniać leczenie farmakologiczne zamiast lepszej organizacji, diagnostyki, rozpoznawalności.

Dodał, że wysokość wydatków na leki powinna też zależeć od zorganizowania systemu, na jakim jest etapie, ile procent przeznacza na zdrowie, ale i wysokości PKB w danym państwie.

- Bo załóżmy, że mamy identyczne ceny leków wszędzie w Europie. Jak mamy dwa razy mniej możliwości zakupu, to pytanie, na co je wydać? Jeśli wydamy tyle, na leki, ile Szwajcaria, to na resztę leczenia nie będzie nas stać. Nie można jednolicie stawiać 17 procent dla wszystkich państw w Europie.

Szczepionki przeciw COVID-19. "W stosunku do Niemiec przepłaciliśmy dwa razy"

W ocenie dr Łandy, ten procent budżetu refundacyjnego w Polsce można nawet zwiększyć, gdyby był powiązany z interesem narodowym:

- Jeżeli byśmy przyjęli, że przemysł medyczny jest w Polsce priorytetem, że stawiamy na rozwój produkcji leków, na R&D leków generycznych, biopodobnych, a z czasem może innowacyjnych w projektach międzynarodowych, to byłbym za tym, żeby podbić budżet lekowy, nawet do 20 procent. Ale pod warunkiem, że wchodzi RTR i tymi, którzy skorzystają z tych dodatkowych procentów, to partnerzy polskiej gospodarki.

- Kształtowanie polityki lekowej powinno również uwzględniać nasz interes narodowy. Jak to mają być większe pieniądze, tylko po to, by być wywiezionymi z Polski, to nie. Ale jak mają tu zostać i będą mechanizmy, które spowodują, że zostaną w Polsce i pobudzą rozwój, to jestem skłonny podnieść procent budżetu lekowego, choć nie na sztywno - przekonywał.

Ustawa refundacyjna. Osoby chore na cukrzycę zapłacą więcej za insulinę

Ustawa refundacyjna. Nowelizacja zostanie pogrzebana?

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum