Prof. Gut: nie wszystkie testy antygenowe wykrywają Omikrona

Autor: oprac. LJ • Źródło: PAP28 stycznia 2022 16:09

Jeżeli dochodzi do mutacji, która zmienia dany obszar wirusa, jak w przypadku Omikronu, to określony test antygenowy go nie wykryje - mówi wirusolog prof. Włodzimierz Gut.

Prof. Gut: nie wszystkie testy antygenowe wykrywają Omikrona
Więcej testów, to więcej wykrytych zakażeń. Ale niektóre mogą nie wykryć np. Omikrona Fot. ShutterStock
  • Włodzimierz Gut: obecnie w Polsce mamy od 25 do 50 procent dodatnich wyników testów w kierunku SARS-Cov-2
  • Dzięki akcji testowania w aptekach zwiększamy liczbę wykonywanych badań - dodaje
  • Wyjaśnił jednak, że testy antygenowe są uwarunkowane przeciwciałami monoklonalnymi. Jeżeli dochodzi do mutacji, która zmienia dany obszar wirusa, to określony test antygenowy nie wykrywa jakiejś mutacji wirusa
  • Tak było z wariantem brytyjskim i to samo jest z Omikronem. Nie wszystkie testy antygenowe go wykrywają - wskazał

Nie wszystkie testy antygenowe wykrywają Omikrona

- Dzięki akcji testowania w aptekach zwiększamy liczbę wykonywanych badań. Wygląda to bowiem tak, że obecnie w Polsce mamy od 25 do 50 procent dodatnich wyników testów w kierunku SARS-Cov-2. To oznacza, że badany jest wierzchołek góry lodowej - powiedział w rozmowie z PAP wirusolog prof. Włodzimierz Gut.

- Nie badamy wszystkich, część bada się sama i izoluje bądź i nie, bo przecież tego nie wiemy. Norma pozytywnych wyników testów powinna być między 5 a 10 procent. To daje pewną kontrolę nad pandemią. W niektórych krajach taki współczynnik był osiągany w ostatnich miesiącach. Bardzo wiele krajów jednak "rozwadnia" ten problem testami antygenowymi. Więc i w Polsce postanowiono "coś zrobić" - dodał.

Wyjaśnił, że testy antygenowe są uwarunkowane przeciwciałami monoklonalnymi. - Jeżeli dochodzi do mutacji, która zmienia dany obszar wirusa, to określony test antygenowy nie wykrywa jakiejś mutacji wirusa. Tak było z wariantem brytyjskim i to samo jest z Omikronem. Nie wszystkie testy antygenowe go wykrywają. Mówiłem o tym od dawna - wskazał.

Pytany przez PAP, czy w takim razie nie wywołamy przez testy w aptekach w wielu osobach fałszywego przekonania o tym, że są zdrowe odpowiedział: - Na pewno tak.

Testuje już 140 aptek

- Testowanie w aptekach daje tyle, że trafimy część osób, które dotychczas takimi testami "trafiłyby się" w domu. One będą w bazach danych. To jedyny zysk - wskazał.

Wyjaśnił, że procent pozytywnych wyników testów antygenowych będzie siłą rzeczy niższy, bo one dają pozytywny wynik znacznie rzadziej, niż testy PCR. Głównie u osób w pełni objawowych i w krótkim okienku czasowym - od 5 do 7 dnia od zakażenia.

27 stycznia br. weszło w życie rozporządzenie w sprawie wykazu badań diagnostycznych, które mogą być wykonywane przez farmaceutę w aptece. Regulacja umożliwia m.in. testowanie w kierunku SARS-CoV-2, przy wykorzystaniu testów antygenowych.

Szef resortu zdrowia Adam Niedzielski poinformował 27 stycznia rano, że "na starcie" testowanie jest dostępne w 64 aptekach. Po południu w bazie, którą można sprawdzić na stronie pacjent.gov.pl, było ponad 100 takich aptek. 28 stycznia liczba placówek wzrosła do 140.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum