Dr Wojciech Skorupa: w mukowiscydozie innowacyjne leki przyczynowe zapobiegają zaostrzeniom i zmniejszają liczbę hospitalizacji

Autor: Marzena Sygut • Źródło: Rynek Zdrowia10 lipca 2021 16:12

Amerykańskie przeprowadzali rocznie 250 przeszczepów płuc u chorych na mukowiscydozę. Po wprowadzeniu do leczenia innowacyjnych leków przyczynowych - modulatorów - jedynie 50. To jest różnica - mówi dr Wojciech Skorupa.

Dr Wojciech Skorupa; Fot. materiały prasowe
  • Dr Wojciech Skorupa: podejście do leczenia mukowiscydozy wymaga zmian. Jest lepiej, ale jest szereg drobnych rzeczy, które należy zmienić
  • Konieczne są zmiany w prawie, które umożliwią lekarzom stosowanie naprzemiennie antybiotyków: tobramycyny i kolistyny. Dziś to nie jest możliwe
  • Wprowadzenie do terapii chorych nowoczesnych modulatorów zapobiegnie zaostrzeniom choroby, wpłynie na zmniejszenie hospitalizacji a w konsekwencji na liczbę przeszczepów

 Dr Wojciech Skorupa zastępca dyrektora ds. lecznictwa w Instytucie Gruźlicy i Chorób Płuc zwraca uwagę na konieczność zmiany w podejściu do leczenia chorych cierpiących na mukowiscydozę*.

Sposób podejścia do leczenia mukowiscydozy wymaga zmian systemowych

Ekspert wskazuje, że nowe rozwiązania należy wprowadzić zarówno w odniesieniu do leków starszej generacji, jak i też nowoczesnych farmaceutyków.

- Taki prosty przykład: antybiotyki do nebulizacji u chorych przewlekle zakażonych pseudomonas aeruginosa. Gdy był wprowadzany program leczenia tobramycyną to terapia ta była bardzo droga. W tej chwili preparaty te są w tej samej cenie co kolistyna, a niestety nie możemy, ze względu na przepisy, wyprowadzić tego leku z programu leczenia. To sprawia, że nie jesteśmy w stanie tych leków stosować naprzemienne, co ma miejsce na świecie - zaznacza.

 

Dodaje: - To samo dotyczy dożylnej, domowej antybiotykoterapii. Wszędzie na świecie iniekcję robi przeszkolony opiekun. W Polsce, ze względu na przepisy prawa, może to robić tylko pielęgniarka. W tym wypadku, jest to już kwestia Sejmu. To jest poważna sprawa.

- Jest szereg takich drobnych rzeczy, które należy zmienić, chociaż generalnie jest dużo lepiej niż było dziesięć - piętnaście lat temu - przyznaje.

Chorzy na mukowiscydozę potrzebują dostępu do nowoczesnych terapii

Dr Skorupa zwraca też uwagę na konieczność zapewnienia chorym dostępu do leczenia nowoczesnymi lekami.

- Zajmuję się leczeniem dorosłych chorych na mukowiscydozę od 1993 roku i bardzo sceptycznie podchodzę do wszelkich nowości, jednak to co widzimy obecnie, te dowody naukowe na skuteczność i bezpieczeństwo modulatorów, one są jednoznaczne - wyjaśnia.

Zaznacza: - Ja wiem, że temat jest trudny, że jest rachunek kosztowy… ale. Ostatnio moi koledzy uczestniczyli w amerykańskiej konferencji transplantologicznej. Proszę państwa, przed wprowadzeniem modulatorów Amerykanie rocznie przeprowadzali 250 przeszczepów płuc u chorych na mukowiscydozę, po wprowadzeniu modulatorów - 50 przeszczepów rocznie. To jest różnica.

Mamy też własne dowody na efektywność modulatorów

Ekspert podkreśla też, że odbiera telefony od polskich chorych, których udało się prywatnie zebrać pieniądze na te nowe leki.

- Chory, który co miesiąc - co sześć tygodni był w szpitalu z powodu zaostrzenia infekcji, od momentu włączenia leku przez osiem miesięcy nie był w szpitalu. Mi jest naprawdę bardzo trudno o tym mówić - puentuje.

***

*Dr Wojciech Skorupa zastępca dyrektora ds. lecznictwa, Instytut Gruźlicy i Chorób Płuc w Warszawie był gościem panelu „Choroby rzadkie - jest plan i co dalej” podczas odbywającego się w dniach 14-16 czerwca VI Kongresu Wyzwań Zdrowotnych - HCC 2021 w Katowicach.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum