Długa lista nowych badań w przychodniach POZ. Zieliński: pacjenci są zaskoczeni

Autor: Monika Chruścińska- Dragan • Źródło: Rynek Zdrowia07 stycznia 2023 15:00

Pacjenci zyskali dostęp w ramach POZ do ośmiu badań, zlecanych dotąd przez specjalistów. Przynajmniej w teorii. W praktyce bowiem lekarzy obowiązują limity. Przez co mogą rodzić się nieporozumienia na linii pacjent-lekarz.

Długa lista nowych badań w przychodniach POZ. Zieliński: pacjenci są zaskoczeni
Część badań diagnostycznych, na które kierowali wcześniej lekarze specjaliści, można wykonać teraz w poradniach POZ Fot. Shutterstock
  • Od lipca 2022 roku lekarze POZ mogą zlecać więcej badań diagnostycznych na koszt Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ). W tym oznaczenie poziomu ferrytyny, witaminy B12 czy przeciwciał anty-HCV 
  • Nowe badania nie są dostępne na „życzenie”, a poradnie obowiązują limity  
  • Tomasz Zieliński z Federacji Porozumienie Zielonogórskie przyznaje, że w swojej przychodni nie wykorzystał przewidzianego w minionym roku limitu, w efekcie Fundusz obniżył go o blisko połowę
  • - Patrząc, jak obecnie przyrasta mi wykorzystanie budżetu powierzonego, zakładam, że przyznany na ten rok limit okaże się niewystarczający - mówi

Nowe badania w przychodniach POZ. Na jakich zasadach zleci je lekarz? 

Od lipca 2022 roku część badań diagnostycznych, na które kierowali  wcześniej lekarze specjaliści, można wykonać w poradniach podstawowej opieki zdrowotnej (POZ). Zmiany weszły w życie po to, aby skrócić pacjentowi czas oczekiwana na postawienie diagnozy i przyspieszyć wdrożenie odpowiedniego leczenia. 

Na liście badań, które mogą zlecać lekarze we wszystkich przychodniach POZ, pojawiło się osiem nowych pozycji. Są to:

  • oznaczenie ferrytyny,
  • witaminy B12,
  • kwasu foliowego;
  • anty–CCP;
  • CRP - szybki test ilościowy (populacja do ukończenia 6 r.ż.);
  • przeciwciała anty-HCV;
  • antygenu H. pylori w kale,
  • strep-test, czyli szybki test wykrywający antygen paciorkowca.

Co ważne, badania nie są dostępne na "życzenie" pacjenta, jak "Profilaktyka 40+" a lekarz zleca je w ramach prowadzonej diagnostyki bądź monitorowania postępów leczenia. Poradnie obowiązują także limity. Badania są bowiem finansowane nie ze stawki kapitacyjnej, a tzw. budżetu powierzonego.

Fundusz obniżył poradni limit o połowę. "Nie obawiam się, że nie będę mógł zlecić badania"

Tomasz Zieliński, specjalista medycyny rodzinnej i wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie, w swojej przychodni nie wykorzystał przewidzianego w minionym roku limitu. W efekcie Fundusz obniżył go o blisko połowę. Jak jednak zaznacza, nie odczuwa presji ze strony pacjentów na zlecanie badań.

- Niewielu pacjentów wie o nowych badaniach. Czasem są zaskoczeni, kiedy je zlecam, bo dotychczas musieli je wykonywać na własny rachunek, albo jechać do poradni specjalistycznej - opowiada. 

Jak podkreśla, wpływ na wykorzystanie limitu, ma struktura wiekowa populacji pacjentów. Przykładowo, im więcej poradnia przyjmuje dzieci, tym większe prawdopodobieństwo, że przekroczy limit przewidziany w związku z częstszym wykonywaniem badania CRP.

- W mojej poradni przeważają pacjenci starsi. Patrząc, jak przyrasta mi wykorzystanie budżetu powierzonego, zakładam, że przyznany na ten rok limit okaże się niewystarczający. W NFZ usłyszałem jednak, że jeśli przekroczę go, to Fundusz zwiększy budżet. Dlatego nie obawiam się, że nie będę mógł zlecić jakiegoś badania z powodu zbyt niskiego limitu - wyjaśnia. 

Zieliński szacuje, że jeśli budżet na dodatkowe badania wróci na ubiegłoroczny poziom, to w przypadku jego przychodni to wystarczy. 

Budżet powierzony. Więcej badań w przychodni 

Na finansowanie nowych badań każda placówka POZ otrzymała osobny, tzw. budżet powierzony w lipcu 2022 roku. Jest on realizowany niezależnie od tego, czy przychodnia przystąpiła już do opieki koordynowanej. Ta bowiem wdrażana jest przez poradnie dobrowolnie od 1 października.

Obecnie, jak wylicza w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Agnieszka Mastalerz-Migas, pełnomocniczka ministra zdrowia ds. wdrożenia opieki koordynowanej w POZ i konsultant krajowa w dziedzinie medycyny rodzinnej, już kilkaset placówek realizuje opiekę koordynowaną albo jest w trakcie składania wniosków do Funduszu o aneksowanie umów.

- Udało się przełamać pewną niechęć i obawy co do tego modelu opieki. Po zaledwie trzech miesiącach niemal 10 proc. POZ chce wprowadzać u siebie opiekę koordynowaną. „Czarnowidzący” prognozowali, że uda się osiągnąć taki wynik dopiero po roku - mówi prof. Mastalerz-Migas. 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum