Z powodu Covid-19 zmarło minionej doby blisko 200 osób więcej, niż tydzień temu. Sprawdzamy, dlaczego? W Polsce utrzymuje się wysoka śmiertelność z powodu Covid-19; FOTO: Shutterstock

Sobota, to kolejny dzień, w którym Ministerstwo Zdrowia odnotowało wysoką śmiertelność z powodu Covid-19. W ciągu minionej doby zmarło 749 osób. Tymczasem tydzień temu, również w sobotę o 178 mniej.

  • W Polsce, kolejny dzień z rzędu odnotowano wysoką śmiertelność z powodu Covid-19. Zmarło 749 osób
  • W ocenie ekspertów to efekt wzrostowej fali zachorowań sprzed 2-3 tygodni, ale również ograniczeń systemowych
  • Jeśli do dwóch tygodni nie będzie wzrostu, to może okazać się, że tę falę gigantycznych zachorowań, w tej części roku, mamy już za sobą

Dzień wcześniej w Polsce z powodu covidu zmarło 767 osób, z kolei w czwartek - 954 osoby. Wczoraj też Polska, pod względem liczby dziennych zgonów na świecie, zajmowała czwartą pozycję.

Prof. Krzysztof Simon, specjalista chorób zakaźnych wyjaśnia na antenie TVN24, że obserwowana od kilku dni duża liczba zgonów z powodu Covid-19, to jest ogon, który ciągnie się za skalą wzrostową zachorowań sprzed dwóch-trzech tygodni.

Zgony to ogon wcześniejszego wzrostu zachorowań 

- Ludzie, którzy obecnie umierają, to są osoby zakażone i zdiagnozowane dwa-trzy tygodnie temu. Oni, bądź to leżeli pod respiratorami, i niestety nie udało się ich uratować, bądź też umierają u nas na oddziałach, bo się już nie kwalifikują na leczenie respiratorami – podkreśla ekspert.

Z kolei prof. Maria Gańczak, epidemiolog zaznacza, że jest to również wynik innych czynników, jak chociażby tego, że pacjenci lekceważą objawy i zbyt późno zgłaszają się po pomoc.

- Odpowiedź jest złożona. Pacjenci bardzo późno trafiają do szpitali, lekceważą objawy czekają do ostatniej chwili myśląc "że może przejdzie". Trzeba jednak wziąć pod uwagę także sytuację, w której jesteśmy obecnie. Bardzo długie czekanie na karetkę, następnie transport do odpowiedniej placówki. To wszystko ma wpływ - podkreślała na antenie TVN24, ekspertka.

Dodała: W wielu placówkach nie ma już miejsc covidowych. Także jakość opieki spada, bo przecież zasoby kadrowe nie są z gumy. Ta liczba lekarzy, pielęgniarek, która była do tej pory, musi się zająć większą liczbą pacjentów. Kadry medyczne mają pod swoją opieką zdecydowanie więcej chorych, co sprawia, że dostęp do różnego rodzaju terapii, jak np. stanowisk tlenowych, respiratorów jest na pewno gorszy niż cztery tygodnie wcześniej.

Jeszcze nie czas na optymizm

W ocenie prof. Marii Gańczak mniejsza liczba chorych przebywających na oddziałach covidowych, nie powinna uspokajać. - Dane, które pozyskujemy z MZ są niestety danymi niekompletnymi i tutaj trudno zinterpretować to, że obecnie jest o 383 łóżek covidowych mniej zajętych, niż dobę wcześniej.

- Trudno do tego podchodzić optymistycznie. Nie wiemy, czy są to pacjenci, którzy zostali wypisani. Tak naprawdę nie wiemy, ilu tych pacjentów nie jest w statystykach tylko dlatego, że zmarło. O takie statystyki prosimy od początku epidemii. Zabiegamy też o dane dotyczące: wieku osób, które chorują, płci itd. To pozwala na lepsze komentowanie tych zjawisk, które są naszym udziałem w pandemii - zaznaczyła.

Z kolei prof. Simon odnosząc się do liczby łóżek zajętych wyjaśnił, że jest to pozytywna informacja, ale jednak zachowałby pewien dystans, bo nie ma jeszcze tego odbicia po świętach. - Nie wiemy, jak Polacy zachowywali się na świętach. Jeśli do dwóch tygodni nie będzie wzrostu, to może okazać się, że tę falę gigantycznych zachorowań, w tej części roku, mamy już za sobą – mówił.

Dodał: Na pewno do końca roku nie zlikwidujemy epidemii i wirus zostanie z nami chyba na całe nasze życie. Z czasem będzie się szerzyć, tak jak grypa.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.