Ozdrowieńcy po przejściu COVID-19 nie są jeszcze zdrowi. Czy państwo potrafi im pomóc?

Autor: Wojciech Kuta/Rynek Zdrowia • • 13 marca 2021 17:19

U wielu ozdrowieńców tygodniami, a nawet miesiącami utrzymują się bardzo poważne objawy związane z COVID-19. Dotyczą coraz młodszych osób, wykluczając ich z aktywności zawodowej.

Rehabilitacji po COVID-19 wymagają coraz młodsi ozdrowieńcy ; FOT. Shutterstock; zdjęcie ilustracyjne
  • Wyróżniamy już ponad 50 objawów COVID-19, z których wiele występuje przez długi czas po przejściu tej choroby - mówi prof. Jan Szczegielniak
  • Jedną z dolegliwości utrzymujących się po przechorowaniu COVID-19 jest tzw. mgła mózgowa. To grupa objawów przypominających zespoły otępienne - wskazuje dr Michał Chudzik
  • Na razie polski system ochrony zdrowia nie jest w stanie zapewnić rehabilitacji wszystkim ozdrowieńcom, ale to ma się niebawem zmienić

Dr Michał Chudzik, kardiolog, inicjator trwających już kilka miesięcy badań nad ozdrowieńcami prowadzonych przez Uniwersytet Medyczny i Wojewódzki Specjalistyczny Szpital im. dr. Wł. Biegańskiego w Łodzi przyznaje, że po roku od wykrycia pierwszego przypadku COVID-19 nadal nabieramy dużej pokory wobec tej choroby.

Chorowali lekko, ale wymagają rehabilitacji

- Pandemia koronawirusa jest zjawiskiem medycznym niespotykanym w ostatnich kilkudziesięciu latach, chociażby ze względu na bardzo wysoką śmiertelność szpitalną wśród osób z COVID-19, wynoszącą nawet do kilkudziesięciu osób - wskazuje dr Chudzik.

- Skutki odległe COVID-19, które badamy, przekonują nas, że, niestety, nie jest to zwykła infekcja mijająca po tygodniu, dwóch. Badamy, między innymi stan osób, które tę chorobą przeszły w domach, stosunkowo łagodnie, często skąpo objawowo - informował podczas spotkania w „Klubie Wyborczej”.

- Dlaczego zainteresowaliśmy się właśnie tą grupą? W początkowym okresie epidemii dowiedzieliśmy się, że wśród czynników ryzyka COVID-19 są, m.in. choroby sercowo-naczyniowe oraz nadciśnienie tętnicze. Było to coś nowego, co nie zdarzało się wcześniej przy typowych infekcjach wirusowych. Stąd zamysł, aby objąć badaniami osoby przechodzące pozornie lekki COVID-19 i sprawdzić, jakie są odległe skutki tej choroby - tłumaczy dr Michał Chudzik.

Ramach badana "Stop COVID" przebadaliśmy dotychczas 940 osób, mających za sobą sobą tę chorobę, które wcześniej zgłaszały się z praktycznie wszystkimi covidowymi objawami. Właśnie wieloobjawowość jest jedną z charakterystycznych, niezwykłych cech COVID-19.

- Oprócz dominujących objawów, jak duszność, kaszel, bóle w klatce piersiowej, osłabienie, bóle głowy, przyspieszone bicie serca, jest też kilkadziesiąt innych symptomów. Nasze badania wskazują, że jeszcze kilkanaście tygodni po infekcji chorzy nadal skarżą się na liczne dolegliwości - zaznacza kardiolog.

To już ponad 50 sklasyfikowanych objawów

Na rehabilitację zgłasza się coraz więcej ozdrowieńców nadal skarżących się na różne problemy zdrowotne.

- Najpierw spodziewaliśmy, że trafiać do nas będą pacjenci przede wszystkim z cechami osłabienia. Stąd zresztą idea rehabilitacji obejmującej odpowiednio dawkowany wysiłek fizyczny. Jednak już na samym początku przekonaliśmy się, że tych objawów związanych z COVID-19 jest znacznie więcej. Obecnie wyróżniamy już ich ponad 50 - informuje prof. Jan Szczegielniak, autor pilotażowego programu pocovidowej rehabilitacji pulmonologicznej w Szpitalu Specjalistycznym MSWiA w Głuchołazach, konsultant krajowy w dziedzinie fizjoterapii.

Zwraca uwagę, że objawy, które obserwowane są u ozdrowieńców objętych rehabilitacją związane są z nie tylko z układem oddechowym czy układem krążenia. - Są to również - oprócz wspomnianego osłabienia naszych możliwości wysiłkowych i duszności - bóle stawów, mięśni, głowy, klatki piersiowej - powiedział prof. Szczegielniak podczas dyskusji w „Klubie Wyborczej”.

Dodaje, że u wielu osób wyleczone z COVID-19 nadal nadal występują zaburzenia równowagi oraz koordynacji ruchowej, także poważne problemy z pamięcią i koncentracją. Są to, niestety, także problemy charakterystyczne dla osób po przebytym udarze mózgu, a także dla pacjentów z chorobami otępiennymi.

- Ponadto u naszych pacjentów stwierdzamy lęki, a także objawy depresji. Utrzymują się też inne bardzo uciążliwe objawy, m.in. związane z bezsennością, bólem zębów, zaburzeniami wzroku czy wypadaniem włosów - wylicza prof. Szczegielniak. - W procesie usprawniania osób przebywających u nas na rehabilitacji musimy brać pod uwagę tę mnogość objawów - dodaje.

Czym jest tzw. długi COVID-19

Prof. Jan Szczegielniak wskazuje, że COVD-19 może przebiegać u poszczególnych pacjentów w bardzo różny sposób. Dotyczy to również objawów mogących się utrzymywać przez dłuższy czas u ozdrowieńców. - Jest już kilka podziałów dotyczących przebiegu tej choroby. Między innymi przyjmuje się, że jeśli objawy utrzymują się powyżej 12 tygodni, możemy ten stan nazywać tzw. długim covidem - tłumaczy.

Przyznaje, że na początku pandemii specjaliści spodziewali się, że rehabilitacji wymagać będą przede wszystkim osoby, które najciężej przechodziły skutki infekcji SARS-CoV-2, były hospitalizowane, także na oddziałach intensywnej terapii.

- Tymczasem okazało się, że wiele wymienionych wcześniej poważnych problemów zdrowotnych występuje wśród osób, które COVD-19 przechodziły skąpo objawowo. Po drugie, tych wszystkich komplikacji spodziewaliśmy się przede wszystkim u osób w starszym wieku. Jednak sporo ciężkich i długo utrzymujących się objawów widzimy wśród ludzi młodych, nawet 20-, 30-letnich - podkreśla prof. Szczegielniak.

Mgła mózgowa

Te obserwacje potwierdza dr Michał Chudzik: - Z naszych badań wynika, że nawet miesiącami mogą się występować różne po objawy po przejściu COVID-19

- Kolejną z licznych dolegliwości, utrzymujących się po przejściu tej choroby, jest tzw. mgła mózgowa. To w zasadzie to grupa objawów przypominających zespoły otępienne, w tym zaburzenia poznawcze, m.in. demencję - wyjaśnia ekspert.

- Niestety, z tym problemem - do niedawna typowym główne dla seniorów - muszą dziś mierzyć się coraz młodsze osoby, które przeszły COVID-19. Wśród naszych pacjentów był, m.in. adwokat, w ogóle nie pamiętający przebiegu sprawy sądowej, w której uczestnicy. Takich dramatycznych historii słyszmy naprawdę sporo - przyznaje dr Chudzik.

Czy polski system ochrony zdrowia jest w stanie pomóc wszystkim ozdrowieńcom, u których tygodniami, a nawet miesiącami utrzymują się poważne pocovidowe objawy? - To konieczność. Pamiętajmy bowiem, że jednym z najważniejszych celów rehabilitacji jest usprawnianie pacjentów, pozwalające im wrócić do aktywności zawodowej - zaznacza prof. Jan Szczegielniak.

Państwo musi pomóc tym pacjentom

Także prof. Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów zwraca uwagę, że w Polsce należy stworzyć możliwości szerokiego dostępu do rehabilitacji osób, które przechorowały COVID-19.

- Wyleczonych z tej choroby cały czas przybywa, skala problemu staje się bardzo poważna. Powrót wielu z tych osób do pracy jest znacznie opóźniony. Powodem są różnego rodzaju powikłania, takie, jak, między innymi osłabienie organizmu oraz ogólna niewydolność - tłumaczy w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Krawczyk.

Poinformował, że Krajowa Izba Fizjoterapeutów opracowała bardzo jasno skonstruowany program obejmujący standardy, a także możliwe i dostępne formy rehabilitacji pocovidowej. - Wiemy, że program ten został już zaakceptowany przez Ministra Zdrowia do stosowania w całej Polsce. Czekamy na decyzję o jego wdrożeniu - powiedział nam prezes KRF.

- Jedni pacjenci wymagają rehabilitacji ambulatoryjnej, inni specjalistycznej, w tym stacjonarnej, np. neurologicznej, a także szerszej diagnostyki. Obecnie opracowywany jest model rehabilitacji pocovidowej, w tym kryteria kwalifikowania do niej - mówi prof. Jan Szczegielniak.

Eksperci zaznaczają, że w rehabilitacji po COVID-19 należy także wykorzystać potencjał polskich uzdrowisk.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum