Wrocław: wygrali z nowotworem, a dzisiaj dają nadzieję innym

Autor: Marcin Walków/Rynek Zdrowia • • 07 grudnia 2009 15:03

Rocznie ok. 1 200 dzieci w naszym kraju zapada na choroby nowotworowe, stanowiące - po urazach, zatruciach i innych wypadkach - drugą przyczynę śmierci najmłodszych Polaków. Z kolei wśród zgonów spowodowanych chorobą, nowotwory zajmują w tej smutnej statystyce pierwsze miejsce.

W Operze Wrocławskiej odbyło się w poniedziałek (7 grudnia) IX Spotkanie Dzieci Wyleczonych z Choroby Nowotworowej. To święto maluchów, ich rodziców i lekarzy, którzy wspólnie wygrali z chorobą. Cykliczne wydarzenie organizuje wrocławska Klinika Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej, kierowana przez prof. Alicję Chybicką, oraz Fundacja na Ratunek Dzieciom z Chorobą Nowotworową.

– Wyleczalność dzieci cierpiących na choroby nowotworowe przekroczyła w ostatnich latach 80 procent – powiedziała profesor Alicja Chybicka. – Najistotniejsze w tym procesie jest wczesne rozpoznanie niepokojących objawów przez rodziców, skuteczna diagnostyka i rozpoczęcie terapii.

Zwycięstwa Damiana...
Najczęściej atakującymi dzieci nowotworami są białaczki. Spośród guzów litych – guzy mózgu, guzy tkanek miękkich i nerwiak płodowy. Przyczyny inicjujące proces nowotworowy pozostają nieznane, znaczący jest jednak udział czynników genetycznych (zarówno rodzinnych jak i nabytych) oraz rosnący wpływ środowiska – dieta, karcynogeny fizyczne, chemiczne i biologiczne.

Ostrą białaczkę u Damiana Tabaki z województwa lubuskiego zdiagnozowała w 2004 roku doktor Bartczak z Zielonej Góry: – Jesteśmy jej bardzo wdzięczni – mówi ojciec Damiana. – Dzięki temu synek szybko trafił do kliniki profesor Chybickiej we Wrocławiu.

Dziś Damian jest zdrowym, młodym mężczyzną. Na spotkanie dzieci wyleczonych z choroby nowotworowej przyjeżdża z rodzicami, żeby dać nadzieję tym, którzy jeszcze toczą walkę.

Ewa Miłkowska, mama Weroniki, zauważyła niepokojące objawy u córki, gdy ta nie miała jeszcze dwóch lat. Poszła na badania. Lekarz rodzinny sugerował problemy z ząbkowaniem. Według mamy trwało to za długo i zrobiła morfologię. Po wyniku od razu pojechały do wrocławskiej kliniki. Diagnoza – ostra białaczka.

... Weroniki i Kacpra
– Nasze życie przewróciło się do góry nogami. Najgorsze były pierwsze dwa miesiące – mówi Bogusława Miłoszewska, mama Agatki, która, podobnie jak Weronika – pokonała chorobę.

Siedmioletni Kacper chorował na nowotwór kości strzałkowej. Wspomina długie pobyty w klinice i wyjazdy do Warszawy na dodatkowe operacje. Dla mamy Kacpra najtrudniejszy był moment tuż przed operacją: – W grę wchodziła amputacja. Nie wiedziałam, jak wytłumaczyć Kacprowi, że może obudzić się bez połowy nogi – wspomina Aleksandra Wójcik z Jeleniej Góry. – Ale udało się!

Problemy, z którymi boryka się nasza onkologia dziecięca to przede wszystkim niedofinansowanie, które w październiku omal nie doprowadziło do zamknięcia wrocławskiej kliniki. Brakuje także specjalistów w dziedzinie pediatrii.

– Towarzystwo onkologiczne prowadzi stałą walkę o sprzęt, leki, finansowanie procedur – przypomina profesor Chybicka. – Jedna pompa infuzyjna, która umożliwia dokładne dawkowanie leków dziecku kosztuje od pięciu do dwunastu tysięcy złotych.

Przypomnijmy, że w styczniu przyszłego roku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy po raz drugi zagra na rzecz dzieci cierpiących na choroby nowotworowe.

Liczy się każda złotówka
– Każde środki finansowe na diagnostykę i terapię są bardzo ważne. Bez nich dzieci umierają. Toczę nieustanną walkę z Panem Bogiem o życie każdego z pacjentów – powiedziała prof. Alicja Chybicka w swoim wystąpieniu w Operze Wrocławskiej. – Czasem się udaje. Jednak od początku pracy kliniki, 377 dzieci odeszło z tego świata. Marzę, żeby moja profesja nie była potrzebna. Żeby dzieci nie chorowały....

Wrocławska Klinika Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej otrzyma nowy budynek w kompleksie klinicznym przy ulicy Borowskiej. Obecna siedziba nie spełnia wymagań stawianych przez Unię Europejską – sale są za ciasne, nie ma oddziału dla dzieci po przeszczepach szpiku. Projekt jest gotowy, rektor Akademii Medycznej we Wrocławiu przekazał teren pod budowę.

Inwestycję wartą ponad 60 milionów złotych sfinansuje Ministerstwo Zdrowia przy zapowiedzianym wsparciu marszałka województwa dolnośląskiego i dotacji z funduszy Unii Europejskiej. – Mamy już pięć milionów – podkreśla profesor Chybicka i apeluje o wsparcie do przyjaciół i sponsorów: – W mojej klinice tylko mury i personel są „budżetowe”. Cała reszta to ludzie dobrej woli.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum