Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia | 25-10-2015 18:41

Wrocław: w jeden dzień zebrano 492 tys. zł dla chorego nastolatka

Nastolatek jest pacjentem Kliniki Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Potrzebował leku, który kosztuje 500 tys. zł. Po reportażu na ten temat w TV, suma ta pojawiła się na koncie.

Chłopiec choruje na białaczkę limfoblastyczną. Leki za 500 tys. zł są dla niego ostatnim ratunkiem. Fot. Archiwum

Jak informuje Gazeta Wyborcza, chłopiec choruje na białaczkę limfoblastyczną. Choroba zaatakowała, gdy miał 12 lat. Wydawało się, że została pokonana, jednak po dwóch latach wróciła. Chłopiec miał już znalezionego dawcę szpiku w Kanadzie, lecz nawrót choroby uniemożliwił operację. Jedynym ratunkiem dla niego są leki - 28 ampułek przeciwciał CD3/CD19, które kosztują aż 500 tys. zł.

Do pomocy przyczyniły się Fakty TVN, które wyemitowały reportaż o chorym chłopcu i samotnie wychowującym go ojcu. Po sobotniej (24 października) emisji programu doszło do niesamowitego przyspieszenia zbiórki (wcześniej ojciec zebrał 60 tys. zł). W niedzielę rano na koncie było już 492 756,06 zł, czyli cała potrzebna kwota. Akcja zakończyła się sukcesem, a choremu nastolatkowi pomogło łącznie 16 321 osób.

Więcej: www.gazeta.pl