Wrocław: pękł mu tętniak aorty, na karetkę czekał 80 minut

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 11 lutego 2019 12:01

Ponad 80 minut - tyle czekał na karetkę jeden z mieszkańców Wrocławia. Zaraz po przewiezieniu do szpitala mężczyzna trafił na stół operacyjny - stwierdzono u niego pęknięcie tętniaka aorty brzusznej.

Zaraz po przewiezieniu do szpitala mężczyzna trafił na stół operacyjny Fot. PTWP (zdjęcie ilustracyjne)

5 lutego rodzina pacjenta wezwała ambulans o godz. 15.50. Karetka dotarła o godz. 17.10. Bliscy chorego nie wykluczają złożenia w tej sprawie doniesienia do prokuratury - informuje Gazeta Wyborcza.

Pogotowie wyjaśnia, że rozmowa telefoniczna dotycząca wezwania karetki "nie zawierała danych wskazujących na stan nagłego zagrożenia życia i zdrowia, więc dyspozytor zgodnie ze swoją wiedzą i w oparciu o zebrany wywiad przekazał odpowiednie zalecenia osobie wzywającej".

Jacek Kleszczyński, przewodniczący komisji ds. skarg i wniosków, kierownik Podstacji Wrocław Fabryczna i Stare Miasto Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu zapewnia, że w stolicy Dolnego Śląska nie czeka się na karetkę 80 minut.

Jednocześnie przyznaje, że zdarzają się sytuacje, gdy liczba zgłoszeń znacząco przekracza możliwości lokalnego systemu. Wówczas czasy dotarcia ulegają wydłużeniu, a dyspozytorzy w pierwszej kolejności wysyłają ratowników do stanów bezpośredniego zagrożenia życia.

Więcej: wyborcza.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum