Wojewoda: stan uratowanych z pożaru hospicjum jest dobry

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 06 stycznia 2020 12:21

W pożarze w hospicjum w Chojnicach zginęły cztery osoby - trzy na miejscu, jedna zmarła w szpitalu. Stan innych osób poszkodowanych jest dobry, na miejscu pożaru pracuje prokuratura, prowadzone jest śledztwo - powiedział w poniedziałek (5 stycznia) w Chojnicach wojewoda pomorski Dariusz Drelich.

Fot. archiwum (zdj. ilustracyjne)

W nocy z niedzieli na poniedziałek w hospicjum w Chojnicach wybuchł pożar; w jego wyniku cztery osoby zmarły, a 22 trafiły do szpitala. W Chojnicach zebrał się sztab kryzysowy z udziałem wojewody pomorskiego oraz Komendanta Wojewódzkiego Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Tomasza Komoszyńskiego.

Drelich powiedział na konferencji w przerwie posiedzenia sztabu kryzysowego, że w momencie wybuchu pożaru w hospicjum przebywało 24 pacjentów. Pożar wybuchł w jednym z pomieszczeń, gdzie był pacjent. Jak potwierdził Drelich, w wyniku pożaru zginęły cztery osoby - trzy na miejscu, a jedna zmarła po przewiezieniu do szpitala.

Wojewoda pomorski dodał, że 15 pacjentów obecnie znajduje się w szpitalu w Chojnicach, a pięciu - w szpitalu Człuchowie. - Ich stan zdrowia jest dobry, nikt nie jest w stanie ciężkim - powiedział Drelich.

Do szpitala w Chojnicach trafiły również dwie pracownice hospicjum - pielęgniarka i opiekunka z objawami podtrucia tlenkiem węgla - oraz dwóch policjantów, którzy brali udział w ewakuacji pensjonariuszy.

Wojewoda Drelich przekazał, że większość ofiar pożaru to osoby z powiatu chojnickiego. - Wiemy, że jedna z osób, które zginęły, przebywała w pomieszczeniu, w którym doszło do pożaru. Nie jest wykluczone, że dwie pozostałe, które zginęły na miejscu, zatruły się dymem - powiedział. Zastrzegł jednak, że te informacje zostaną potwierdzone po sekcji zwłok. 

Na pytanie o to, na jaką pomoc będą mogły liczyć rodziny ofiar pożaru, wojewoda odpowiedział, że zostanie to ustalone.

Podkreślił, że pożar w hospicjum został ugaszony bardzo szybko, służby były w ciągu kilku minut na miejscu.

- Szkody są znaczne. Z informacji, które uzyskałem wynika, że konstrukcja budynku nie została naruszona, jednak wnętrze jest uszkodzone. Szczególnie zniszczone zostało pomieszczenie, gdzie wybuchł pożar; przebywał tam jeden pacjent - powiedział wojewoda. Dodał, że szkody są na tyle duże, że będzie konieczność wyłączenia hospicjum z pracy.

Pytany o przyczynę pożaru, Drelich wskazał, że każdy wariant będzie rozpatrywany, w tym zaprószenie ognia. - Na miejscu pracują służby, pracuje prokuratura, prowadzone jest postępowanie, śledztwo, więc wszystkie okoliczności zostaną wyjaśnione i wtedy będzie można z całą pewnością powiedzieć, jaka jest przyczyna powstania tego pożaru - powiedział wojewoda pomorski.

Na pytanie o to, na jaką pomoc będą mogły liczyć rodziny ofiar pożaru, wojewoda odpowiedział, że zostanie to ustalone.

Burmistrz Chojnic Arseniusz Finster powiedział, że placówka nie będzie działać co najmniej przez dwa miesiące. Dodał, że podjęte zostaną starania, by pacjenci, którzy będą opuszczać szpitale, zostali skierowani do hospicjów położonych najbliżej Chojnic.

Pożar w hospicjum prowadzonym przez Fundację Palium przy ul. Strzeleckiej wybuchł ok. godz. 3.10. Jak podał Michał Sienkiewicz, według wstępnych ustaleń prawdopodobną przyczyną pożaru było zaprószenie ognia przez jednego z pensjonariuszy, który palił papierosa. Zginął w pożarze. Śmierć poniosły jeszcze trzy kobiety. Pensjonariusze hospicjum to mieszkańcy powiatów chojnickiego i człuchowskiego.

W poniedziałek o godz. 14 w bazylice w Chojnicach zostanie odprawiona msza św. w intencji ofiar pożaru, poszkodowanych i ich rodzin.

PAP - Karol Kostrzewa, Inga Domurat

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum