Wirusolodzy: wygramy z koronawirusami, ale pojawią się kolejne patogeny

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 17 września 2020 09:24

Wygramy walkę z koronawirusami, które wywołały pandemię - uważa prof. Krzysztof Pyrć z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dodaje, że wkrótce mogą się jednak pojawić kolejne niebezpieczne patogeny.

Wirusolodzy: wygramy z koronawirusami, ale pojawią się kolejne patogeny
Wkrótce mogą się jednak pojawić kolejne niebezpieczne patogeny Fot. Shutterstock

Specjalista ostrzega przed tym w książce "Wirusolodzy mówią o walce z zarazą", od środy dostępnej w księgarniach. Zamieszczono w niej wywiady z czołowymi polskimi wirusologami i epidemiologami. Rozmowy przeprowadziła Mira Suchodolska, dziennikarka "Dziennika Gazety Prawnej".

Wirusolog prof. Krzysztof Pyrć z Krakowa uważa, że prędzej czy później pandemia zostanie opanowana. Zapewne uda się opracować lek zwalczający koronawirusa oraz uzyskać szczepionkę skuteczną w leczeniu choroby COVID-19.

- To nie jest patogen taki jak ebola, który może zdziesiątkować ludzką populację. Jest bardzo niebezpieczny pod względem epidemicznym, bardzo groźny szczególnie dla osób w podeszłym wieku albo w jakiś sposób obciążonych innymi chorobami, jednak wcześniej czy później problem się skończy - twierdzi specjalista.

Zwraca jednak uwagę, że po SARS-CoV-2 mogą się pojawić kolejne wirusy, podobnie jak to było już wielokrotnie w przeszłości. Przykładem są wirusy Zachodniego Nilu, SARS, wirus Zika, ebola i wirus świńskiej grypy. Polska miała to szczęście, że położona jest w umiarkowanej strefie klimatycznej, do których patogeny te nie dotarły lub dotarły jedynie w niewielkim stopniu. Wirus SARS-CoV-2 pokazał jednak, że nie zawsze tak będzie.

Kolejnym przykładem jest odra, która nawraca w wielu krajach europejskich, w tym także w Polsce. W każdej chwili może się pojawić nowa, groźna odmiana wirusa grypy, np. ptasia grypa.

Prof. Pyrć przekonuje, że trzeba lepiej się przygotować do kolejnej epidemii, wypracować strategię szybkiego reagowania. Dzięki temu jest szansa na to, że epidemia wygaśnie, zanim opanuje cały świat. Być może obecnej pandemii również można byłoby uniknąć, gdyby w Chinach, gdzie wybuchła, zareagowano szybciej. Ale podobne błędy popełniły również inne kraje.

Mówi o tym także prof. Włodzimierz Gut z Warszawy. - Mam nadzieję, że świat stanie się bardziej czujny. To była lekcja poglądowa, dostaliśmy naukę z kilku kierunków - wskazuje. Dodaje, że wirusy wykorzystują każdy nasz błąd i warto pamiętać, że to my sami tworzymy dla nich nowe możliwości.

Bo wiele zależy od naszych zachowań - zaznaczają eksperci: od tego, czy nosimy maseczki ochronne, żeby nie zakażać innych, czy się szczepimy, jeśli jest taka możliwość, np. przeciwko grypie, i czy zakatarzeni przychodzimy do pracy i zakażamy innych.

Zbigniew Wojtasiński - PAP

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum