WHO: za wcześnie, by ogłosić sytuację nadzwyczajną wobec ataku nowego koronawirusa

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 23 stycznia 2020 21:30

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ocenia, że jest jeszcze za wcześnie, by ogłosić międzynarodową sytuację nadzwyczajną w związku z pojawieniem się nowego koronawirusa, ale może się to okazać konieczne - powiedział w czwartek (23 stycznia) wieczorem dyrektor generalny WHO Tedros Ghebreyesus.

WHO uznała, że nie ma żadnego dowodu na to, iż poza Chinami dochodzi do przenoszenia się wirusa między ludźmi. Fot. Fotolia

- Nie łudźmy się. W Chinach jest sytuacja nadzwyczajna - oznajmił Ghebreyesus.

Jak wyjaśnił, fakt, iż WHO nie ogłasza międzynarodowej sytuacji nadzwyczajnej w związku z pojawieniem się koronowirusa, nie oznacza, że nie traktuje tej sytuacji bardzo poważnie. Zapewnił, że WHO śledzi rozwój sytuacji związanej z rozprzestrzenianiem się choroby "co minutę".

- Wiemy, że w Chinach dochodzi do przenoszenia się wirusa między ludźmi, ale na razie wygląda na to, że zarażenia ograniczają się do rodzin i pracowników służby zdrowia opiekujących się chorymi - powiedział Ghebreyesus.

Podkreślił jednak, że na razie "nie ma żadnego dowodu" na to, że również poza Chinami dochodzi do przenoszenia się wirusa między ludźmi, "co nie oznacza, że do tego nie dojdzie".

Szef WHO uznał, że kroki podjęte przez władze Chin, aby opanować rozprzestrzenianie się wirusa "są właściwe". "Mamy nadzieję, że będą one zarazem skuteczne i krótkotrwałe" - dodał.

Podkreślił, że rolą jego organizacji jest dostarczanie rekomendacji opartych na ustaleniach naukowych, a "w ostatecznym rozrachunku suwerenny kraj sam podejmuje decyzje, by robić to, co jego zdaniem jest słuszne" w takich sytuacjach.

Oczekiwano, że WHO ogłosi międzynarodową sytuację nadzwyczajną, jednak w czwartek to nie nastąpiło.

- Wygląda na to, że sytuacja jest jednak poważna. Jest bardzo prawdopodobne, że zostanie ogłoszony alert przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) i wtedy będziemy podejmować czynności takie, jak cały świat - mówił wcześniej także w czwartek (23 stycznia) dziennikarzom dr hab. Jarosław Pinkas, Główny Inspektor Sanitarny.

Wyjaśnił też, że jeśli pojawi się w Polsce pierwsza osoba z podejrzeniem zarażenia nowym wirusem, trafi ona do najbliższego zakaźnego szpitala. Wirus ma długi okres wylęgania - 5 dni, dlatego trzeba z niepokojącymi objawami udać się jak najszybciej do lekarza.

Pinkas zalecił też, by osoby wyjeżdżające do Chin szczepiły się przeciw grypie. - Warto ograniczyć ryzyko, a tym ryzykiem jest również grypa - powiedział.

W środę władze chińskie podawały, że liczba chorych wzrosła do 571, a 17 osób zmarło. Wszystkie przypadki śmiertelne wystąpiły w prowincji Hubei, której stolicą jest Wuhan. Światowa Organizacja Zdrowia poinformowała również w środę, że przed podjęciem decyzji o wszczęciu "światowego pogotowia" musi zgromadzić pełne informacje o wirusie i szybkości jego rozprzestrzeniania.

Badania laboratoryjne, jak informowały media chińskie, wykluczyły, by chodziło o koronawirus wywołujący znane już choroby, jak SARS (zespół ostrej niewydolności oddechowej), MERS (bliskowschodni zespół niewydolności oddechowej), grypę czy ptasią grypę.

Eksperci twierdzą, że na razie nowy koronawirus nie wydaje się być tak śmiertelnie groźny jak SARS i MERS, ale wirusy mogą czasami przekształcać się przez mutację w formy bardziej niebezpieczne.

W czwartek władze chińskich prowincji Hubei i Guangdong ogłosiły pierwszy, najwyższy stopień zagrożenia zdrowia publicznego z powodu nowego koronawirusa, wywołującego groźne zapalenie płuc. W Hubei znajduje się miasto Wuhan, gdzie wybuchła epidemia tego groźnego wirusa. Także władze Pekinu podjęły kilka decyzji, wiążących się z koronawirusem. Postanowiono np. zamknąć dla turystów od soboty do odwołania Zakazane Miasto, dawny pałac cesarski dynastii Ming i Qing, znajdujący się w centrum stolicy Chin.

Zgodnie z zarządzeniem do walki z wirusem zmobilizowane zostały wszystkie departamenty rządów prowincji. W stan gotowości postawiony został cały personel medyczny oraz wszystkie przedsiębiorstwa, mogące wspomóc walkę z epidemią.

Zakazano także organizowania imprez masowych, wstrzymano pracę przedsiębiorstw i instytucji edukacyjnych oraz ograniczono dostęp do obszarów potencjalnie niebezpiecznych.

W Wuhan czasowo wstrzymano komunikację miejską, a także transport pasażerski z i do tego miasta. Mieszkańcom zalecono, aby nie opuszczali miasta, a podróżnym, by go omijali.

Miasto ma otrzymać pomoc rządową na walkę z koronawirusem. Chińskie ministerstwo finansów poinformowało w czwartek, że przeznacza 1 miliard juanów (145 mln dolarów) na sfinansowanie działań, mających na celu powtrzymanie rozprzestrzeniania się epidemii.

Wieczorem w czwartek informowano, że w Chinach doszło do 644 przypadków zarażenia nowym koronawirusem, a 18 zarażonych zmarło. Poza Chinami po jednym przypadku nowego koronawirusa wykryto w: Tajlandii, Japonii, Korei Południowej, Singapurze, USA i Arabii Saudyjskiej, a dwa przypadki odkryto w Wietnamie. Podejrzenie zarażenia pojawiło się także w Meksyku.

WHO przesłała do szpitali na całym świecie wytyczne, dotyczące zapobiegania zarażeniom i ich kontroli.

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum