W szpitalach przybywa młodych pacjentów z Covid-19. Będzie jeszcze gorzej? Jesienią średnia wieku w szpitalach to 80+, teraz jest to bliżej sześćdziesiątki. Fot. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Chorzy z Covid-19 są coraz młodsi. Przyczyny należy upatrywać w coraz powszechniejszej w naszym kraju brytyjskiej mutacji koronawirusa, która jest bardziej ekspansywna, ale też w nieodpowiedzialnych zachowaniach młodszego pokolenia Polaków - mówi Rynkowi Zdrowia dr Michał Sutkowski, rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Warszawie.

  • Dr Michał Sutkowski: - Obserwuję większy odsetek młodszych pacjentów z Covid-19 w ciągu ostatniego miesiąca, półtora
  • Jedną z przyczyn większej zachorowalności na COVID-19 wśród młodszych grup jest brytyjska mutacja, bardziej zakaźna
  • Inne przyczyny: nieodpowiedzialne zachowania części młodych osób oraz fakt, że przybywa wyszczepionych seniorów i starszych "ozdrowieńców"

Zajętych łózek covidowych i respiratorów jest coraz więcej. W czwartek (4 marca), gdy podano dane o 15 250 nowo wykrytych przypadkach zakażeń koronawirusem, chorzy z Covid-19 zajmowali 15 992 łóżek (aż o 401 więcej niż w środę) i 1650 respiratorów (o 67 więcej niż dzień wcześniej).

Jesienią ubiegłego roku, gdy walczyliśmy z druga falą pandemii, liczba zajętych respiratorów wynosiła ponad 1500 dopiero na początku listopada, kiedy dzienna liczba zakażeń wynosiła blisko 20 tys.

- Odsetek zakażeń w grupie młodszych obywateli może być jeszcze większy. Jeśli chodzi o tzw. trzecią falę, myślę że wzrosty zakażeń nie będą osiągały takich rozmiarów jak jesienią i zatrzymają się na poziomie 15-16 tysięcy - komentuje dr Sutkowski. Co jednak, jeśli ta prognoza się nie sprawdzi? Z wydolnością polskiej ochrony zdrowia może być wówczas duży problem.

Chorują coraz młodsi? Nie ma twardych danych, ale...

- To nie jest tak, ze skala zachorowań jeśli chodzi o wiek nagle się przesunęła jak wahadło i teraz umierają na covid 30-latkowie zamiast 90-latków. Jednak z mojej praktyki w NZOZ, a mamy sześć przychodni POZ, rzeczywiście obserwuję większy odsetek młodszych pacjentów z covid w ciągu ostatniego miesiąca, półtora. To kilka procent więcej - mówi dr Sutkowski, który prowadzi własną praktykę w Warszawie, a wraz z kolegami zespół przychodni na zachodzie Mazowsza.

Choć MZ nie raportuje wieku osób hospitalizowanych i zmarłych, to - jak zauważa dr Sutkowski - ostrożny wniosek o tym, że w szpitalach pojawiają się coraz młodsi chorzy covidowi, można wyciągać na podstawie zgonów osób z koronawirusem bez chorób współistniejących. - Może nie są to stricte ludzie młodzi, ale jednak młodsi niż grupa 80-latków i starszych - mówi.

Co mówią dane MZ

Idąc tym tropem sprawdziliśmy dane o zgonach z czterech analogicznych "okienek tygodniowych" w odstępach miesięcznych.

W okresie od 26 lutego do 4 marca br. (7 pełnych dni) zaraportowano 1514 wszystkich zgonów na Covid. 333, czyli 22 proc., było zgonami bez chorób współistniejących. W okresie od 29 stycznia do 4 lutego br. oraz od 29 grudnia do 4 stycznia zgonów bez chorób współistniejących było 21,8 proc.

Wyraźną różnicę widać jednak w danych, gdy weźmiemy pod uwagę "tygodniówkę" od 28 listopada do 4 grudnia ub.r. Wówczas ze wszystkich 3212 zgonów w tym czasie tych bez chorób współistniejących było zdecydowanie mniej, bo 16,4 proc.

- Chorzy wyraźnie odmłodnieli. Jesienią średnia wieku w szpitalach to 80+, teraz jest to bliżej sześćdziesiątki - mówił 1 marca w "Rzeczpospolitej" dr Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej ds. Covid-19.

Także w "Rz" o większej liczbie ciężkich przypadków wśród młodszych pacjentów covidowych (40-50-letnich) mówił dr Piotr Krawczyk, szef izby przyjęć w szpitalu im. Biegańskiego w Łodzi.

- Wśród zakażonych koronawirusem coraz więcej jest młodszych osób - mówił już 24 lutego w PAP prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych, prof. Robert Flisiak.

Winna brytyjska mutacja? Nie tylko

Do Polski brytyjska mutacja koronawirusa oficjalnie dotarła 21 stycznia br. W poniedziałek (1 marca) o jej wysokim odsetku w zakażeniach na Pomorzu informował minister zdrowia Adam Niedzielski. Okazało się, że ponad 70 procent przebadanych z tego województwa próbek wykazało brytyjską mutację.

Pomorski lekarz wojewódzki Jerzy Karpiński tłumaczył, że wersja ta nie ma takich objawów, jakie dodatkowo miał SARS-CoV-2 - nie ma utraty węchu, smaku, natomiast są dolegliwości grypopodobne, czyli bóle mięśni, głowy, stawów, czasami występuje też podwyższona temperatura. Charakteryzuje się też - o czym mówi wielu ekspertów - dłuższym i cięższym przebiegiem oraz większą zakaźnością.

- Brytyjska mutacja jest bardziej inwazyjna, ale nie jest jedyną przyczyną większej zachorowalności na covid wśród młodszych grup - zwraca uwagę dr Sutkowski.

Zaznacza, że jest to "zbitka" kilku czynników, do których należą również nieodpowiedzialne, proepidemiczne zachowania części młodych osób, fakt, że przybywa wyszczepionych seniorów i "ozdrowieńców" w tej grupie (pojawia się więc większa odporność i mniej zakażeń), ale też to, że najmniej odporne starsze osoby, które zachorowały na covid, zmarły.

- Osoby młode często też bagatelizują objawy i zgłaszają się do lekarza w ostatniej chwili. Przeważnie to drugi tydzień choroby, kiedy ich stan jest już poważny - mówi.

Dyscyplinowanie młodych za mało kreatywne?

- Pierwszy weekend luzowania obostrzeń pokazał, że jesteśmy narodem skrajnie nieodpowiedzialnym, egoistycznym. Zachowaliśmy się jak wygłodniałe, dzikie zwierzęta, ruszając szturmem na górskie kurorty, stoki narciarskie, hotele... - komentował w Rynku Zdrowia dr Paweł Rajewski, specjalista chorób zakaźnych, odnosząc się m.in. do walentynkowego „szaleństwa” Polaków na Krupówkach.

W naszym artykule Koronawirus już nam niestraszny? „Polacy nie nauczyli się niczego poza kombinowaniem” eksperci od PR wytykali decydentom poważne błędy w komunikacji.

- Ten przekaz cały czas jest jednakowy, czyli urzędowa komunikacja epatująca lekkim wzbudzaniem strachu. Na wielu to działa, ale nie na wszystkich - mówi teraz dr Sutkowski.

Zaznacza, że komunikację trzeba zróżnicować i w ramach tego m.in. powinna pojawić się w mediach ogólnopolska kampania edukacyjna, skierowana do młodszych Polaków.

- Jest już trochę późno, ale nie za późno. Przekaz musi dawać jakąś "poręcz" młodszemu pokoleniu, język powinien być zrozumiały, odwoływać się do doświadczeń tej grupy wiekowej. Narratorami w takim przekazie - z całym szacunkiem do osób starszych - także powinny być osoby młode. Gdy jest duża różnica wieku między nadawcą a odbiorcą, komunikat bywa często paternalistyczny, trąci kaznodziejstwem.

Rzecznik Kolegium Lekarzy Rodzinnych w Warszawie zaznacza, że również politycy jako autorzy apeli o odpowiedzialność nie są często dla młodych Polaków autorytetami, brakuje im zaufania do decydentów.

- W zachęcaniu do określonych postaw w dobie coraz trudniejszej, pandemicznej sytuacji, warto wykorzystać celebrytów, którzy są znani i lubiani przez młodszych Polaków. W takiej kampanii mogliby wystąpić także młodzi lekarze. W narracji warto odwołać się np. do poczucia odpowiedzialności - nierzadko przecież mamy do czynienia z zakażaniem najbliższych - rodziców czy dziadków - podsumowuje dr Sutkowski.

- Codzienne komunikaty o liczbach nowych przypadków zakażeń i zgonach stały się tak oczywiste jak prognoza pogody - konstatuje ekspertka PR w ochronie zdrowia Ewelina Nazarko-Ludwiczak.

Podobał się artykuł? Podziel się!
comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.