W siemianowickiej oparzeniówce trzech poszkodowanych wskutek wybuchu w koksowni Przyjaźń

Autor: • Źródło: PAP25 września 2022 14:00

Po czwartkowym wybuchu w koksowni Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich leczonych jest nadal trzech poszkodowanych pracowników, wśród nich jeden jest w stanie zagrożenia życia - informuje kierownik ds. administracji i rozwoju CLO Wojciech Smętek.

W siemianowickiej oparzeniówce trzech poszkodowanych wskutek wybuchu w koksowni Przyjaźń
Koksownia Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej, do której doszło do wybuchu Fot. PAP/Tomasz Wiktor

 

Wybuch w koksowni w Dąbrowie Górniczej

- W Centrum Leczenia Oparzeń im. dr. Stanisława Sakiela w Siemianowicach Śląskich leczonych jest obecnie 3 pacjentów poszkodowanych w wyniku wybuchu w Koksowni Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej - poinformował kierownik ds. administracji i rozwoju CLO Wojciech Smętek.

- Jeden z nich w stanie zagrożenia życia przebywa nadal na oddziale anestezjologii i intensywnej terapii, dwóch w stanie stabilnym leczonych jest na oddziałach chirurgii ogólnej. Jeden z pacjentów w dniu wczorajszym wypisał się ze szpitala na własne żądanie - dodał Smętek.

Zgodnie z piątkową informacją Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego w Katowicach w czwartek przed godz. 15. w koksowni Przyjaźń podczas procesu kruszenia węgla doszło do wybuchu pyłu węglowego w komorze węglowej. W wyniku zdarzenia poszkodowanych zostało sześć osób.

Cztery z nich ostatecznie trafiły do siemianowickiego CLO, dwie - do innych placówek. Jak informowała w piątek w piątek po południu spółka JSW Koks, do której należy koksownia Przyjaźń, dwóch z sześciu pracowników poszkodowanych w wypadku w koksowni był już w tym czasie wypisanych ze szpitali. JSW Koks precyzowała też, że spośród sześciu poszkodowanych w wybuchu osób, trzy to pracownicy koksowni Przyjaźń, pozostali zaś - firm zewnętrznych

W piątek przedstawiciele CLO sygnalizowali, że u pacjentów, którzy tam trafili po czwartkowym wybuchu, zdiagnozowano rozległe oparzenia, w tym twarzy i rąk; u dwóch potwierdzono oparzenia dróg oddechowych. Jeden z pacjentów, w stanie bezpośredniego zagrożenia życia, przebywał na oddziale intensywnej opieki medycznej, trzech pozostałych - w oddziałach chirurgicznych.

Poszkodowani po wybuchu leczeni w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach

W piątek rano śledztwo ws. wybuchu wszczęła Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu. Postępowanie prowadzone jest pod kątem nieumyślnego sprowadzenia zdarzenia zagrażającego zdrowiu i życiu wielu osób lub mienia w wielkich rozmiarach w postaci eksplozji materiałów łatwopalnych. Jeszcze w czwartek rozpoczęło się zbieranie zeznań świadków, w piątek prowadzono m.in. oględziny miejsca zdarzenia z udziałem biegłego.

Zgodnie z informacjami JSW Koks, w spółce powołano został sztab kryzysowy, którego zadaniem jest koordynacja wszelkich prac związanych ze zdarzeniem z 22 września br. Zapowiedziano też powołanie komisji dla ustalenia przyczyn zdarzenia, w składzie ze specjalistami JSW Koks i ekspertami zewnętrznymi.

Spółka zadeklarowała, że w koksowni Przyjaźń, prócz czynności mających wyjaśnić przyczyny wybuchu, trwają podjęto nad odbudową i przywróceniem nominalnych zdolności produkcyjnych koksu. Po zdarzeniu zakład zredukował poziom produkcji ze względu na możliwości zabezpieczenia mieszanki węglowej.

JSW Koks zaznaczyła, że w jej strukturach, poza koksownią Przyjaźń, pracują bez zakłóceń koksownia Radlin oraz koksownia Jadwiga, których potencjał produkcyjny ma zostać "wykorzystany w większym stopniu". Grupa kapitałowa JSW ma również zgromadzone rezerwy koksu, które wraz ze zwiększoną produkcją w pozostałych koksowniach mają zostać wykorzystane do realizacji zobowiązań.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum