W Polsce nie są spełniane standardy zarzadzania astmą. Konieczny jest nowy model opieki

Autor: PAP • Źródło: PAP10 października 2021 09:00

Według raportu „Astma oskrzelowa – nowy model zarządzania chorobą nakierowany na wzrost wartości zdrowotnej” spada liczba porad udzielonych pacjentom z astmą oskrzelową. W 2019 r. w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ) była ona niższa o 20 proc. niż w poprzednich latach.

Według autorów najnowszego raportu dotyczącego astmy oskrzelowej w Polsce konieczna jest zmiana modelu opieki nad pacjentami z tą chorobą. Fot. Shutterstock
  • Według raportu „Astma oskrzelowa – nowy model zarządzania chorobą nakierowany na wzrost wartości zdrowotnej” w Polsce nie są spełniane światowe standardy zarządzania astmą, od których zależy prawidłowa kontrola choroby
  • Nie wszyscy alergolodzy, pulmonolodzy, lekarze rodzinni w Polsce potrafią prawidłowo ocenić poziom kontroli choroby zgodnie z międzynarodowymi wytycznymi
  • Koszty hospitalizacji z powodu astmy wynoszą rocznie 75 mln zł natomiast koszty pośrednie które implikuje ta choroba są rzędu 200 mln rocznie
  • Jak wskazuje prof. Kupczyk – w Polsce mamy do czynienia z nadużywaniem przez pacjentów z astmą pewnych grup leków, które łagodzą objawy i przynoszą ulgę, ale nie działają przyczynowo

Odbiegamy od standardów

Autorzy raportu wskazują, że w Polsce nie są spełniane światowe standardy zarządzania astmą, od których zależy prawidłowa kontrola choroby - nie wszyscy alergolodzy, pulmonolodzy, lekarze rodzinni potrafią prawidłowo ocenić poziom kontroli choroby zgodnie z międzynarodowymi wytycznymi.

Zdaniem ekspertów konieczne jest wdrożenie nowego modelu organizacji opieki zdrowotnej nad pacjentem z astmą oskrzelową. Dążenie do uwzględnienia proponowanych zmian w systemie ochrony zdrowia stanowi cel działań Koalicji na rzecz Leczenia Astmy. Jest to wspólna inicjatywa przedstawicieli środowisk klinicystów, ekspertów zdrowia publicznego oraz pacjentów.

Na konferencji prasowej zorganizowanej pod koniec września z inicjatywy Polskiego Towarzystwa Alergologicznego (PTA), lidera Koalicji na rzecz Leczenia Astmy, obecny prezydent PTA prof. Maciej Kupczyk przypomniał, że astma oskrzelowa oraz inne alergie są najczęstszymi chorobami przewlekłymi dzieci, młodzieży i młodych dorosłych.

75 mln rocznie to koszty hospitalizacji pacjentów z powodu astmy

- Jest to związane z ogromnym obciążeniem nie tylko dla pacjentów, ich rodzin, ale również dla systemu opieki zdrowotnej – podkreślał prof. Kupczyk.

Zaznaczył, że wiąże się z olbrzymimi kosztami bezpośrednimi - szacuje się na przykład, że koszty hospitalizacji z powodu astmy wynoszą rocznie 75 mln zł, a koszty pośrednie (m.in. absencji chorobowych) są jeszcze wyższe - z danych ZUS wynika, że jest to rząd 200 mln rocznie.

Prof. Kupczyk zwrócił uwagę, że z badań przeprowadzonych pod egidą PTA przez prof. Bolesława Samolińskiego wynika, iż u ponad 4 mln Polaków ma objawy astmy oskrzelowej, takie jak kaszel, świsty, duszności.

- Gdy spojrzymy w dane NFZ, tylko ok. 2,2 mln jest pod opieką systemu opieki zdrowotnej z tym rozpoznaniem - podkreślił specjalista, którego zdaniem problemem jest są też opóźnienia w prawidłowej diagnostyce astmy.

- Obecne dane wskazują, że pacjent ma objawy nawet przez 7 lat zanim zostanie mu postawione prawidłowe rozpoznanie. A opóźnienie rozpoznania choroby przewlekłej bez wątpienia wiąże się z cięższym jej przebiegiem, stosowaniem większych dawek leków, stosowaniem leków systemowych z ich konsekwencjami. Bez wątpienia opóźnienie rozpoznania wiąże się też z wyższymi kosztami opieki zdrowotnej" - mówił prof. Kupczyk.

Dostępność do leczenia w sytuacji kryzysowej

- W zakresie dostępności do leczenia w astmie mamy do czynienia z pewną sytuacją kryzysową. W mojej ocenie najbardziej niepokojąca tendencja to przede wszystkim to, że spada liczba porad udzielonych pacjentom z astmą oskrzelową. Dotyczy to niestety zarówno POZ, gdzie widzimy, że w roku 2019 liczba udzielonych porad była o 20 proc. niższa" - podkreślił współautor raportu Jerzy Gryglewicz, ekspert Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego w Warszawie.

Jego zdaniem niepokojąca jest również tendencja w zakresie poradni specjalistycznych. - Mam tu na myśli poradnie pulmonologiczne i poradnie alergologiczne, bo to są dwie poradnie, w których udzielane są świadczenia dla pacjentów z astmą. Tutaj widzimy też tendencję malejącą, która jest stała i pokazuje, że w ciągu 5 lat liczba porad spadła o 8 proc. - mówił ekspert. Dodał, że obserwuje się dosyć duże różnice w dostępności do świadczeń między województwami.

Gryglewicz zwrócił też uwagę na prognozy, z których wynika, że w Polsce będzie narastał kryzys kadrowy. W ciągu najbliższych pięciu lat ubędzie 440 pulmonologów (z ponad 3 tys. obecnie pracujących) oraz 174 alergologów (z 1623 obecnie pracujących).

Zdaniem Gryglewicza te problemy skłaniają do podjęcia szybkich działań w zakresie zmian organizacji opieki nad chorymi z astmą oskrzelową. "Chodzi o to, żeby przy ograniczonych zasobach leczyć efektywniej i sprawniej" - powiedział.

Konieczne jest zwiększenie wykrywalności astmy

W raporcie eksperci wskazali m.in., że konieczne jest zwiększenie wykrywalności astmy przez lekarzy rodzinnych oraz weryfikacja wstępnego rozpoznania choroby i ustalenie indywidualnego planu leczenia pacjenta przez lekarzy specjalistów w dziedzinie alergologii i pulmonologii. Ważne jest także zmniejszenie liczby hospitalizacji pacjentów z powodu zaostrzeń astmy oraz przekształcenie oddziałów alergologii w Centra Leczenia Astmy Ciężkiej.

Prof. Kupczyk przypomniał, że w Polsce wciąż mamy do czynienia z nadużywaniem przez pacjentów z astmą pewnych grup leków - na przykład krótko działających wziewnych leków objawowych (a dokładnie krótko działających beta-2-mimetyków, tzw. SABA), które łagodzą objawy i przynoszą ulgę, ale nie działają przyczynowo.

- Leki te stosowaliśmy w astmie prawie przez 70 lat, ale - jak się okazuje - ich nadużywanie jest przyczyną wysokiej śmiertelności i zaostrzeń astmy, podnoszą też koszty leczenia" - powiedział prof. Piotr Kuna, kierownik Kliniki Chorób Wewnętrznych, Astmy i Alergii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

Dodał, że zgodnie z międzynarodowymi standardami Światowej Inicjatywy na Rzecz Zwalczania Astmy (GINA) podstawę leczenia astmy stanowią wziewne leki sterydowe, które mają działanie przeciwzapalne. Powinno się je stosować od razu po rozpoznaniu astmy, nawet u pacjentów, którzy mają objawy rzadziej niż dwa razy w miesiącu, podkreślił prof. Kuna. "Ale wielu lekarzy jeszcze tego nie wie. Mamy ponad 20 tys. lekarzy POZ i to jest naprawdę ogromna praca, żeby tym lekarzom jak najszybciej to wytłumaczyć" - powiedział.

Nieprawidłowe leczenie = brak kontroli choroby

Jak podkreślali eksperci, nieprawidłowe leczenie astmy prowadzi do braku kontroli choroby.

- Mamy dane, które pokazują, że aż 30 proc naszych chorych ma niekontrolowaną astmę - zaznaczył prof. Kupczyk.

Dodał: - To prowadzi do zaostrzeń choroby, w których podawane są duże dawki glikokortykosteroidów doustnych. A nawet niewielkie dawki tych leków znacząco zwiększają ryzyko poważnych działań niepożądanych, takich jak cukrzyca typu 2, zapalenie płuc, osteoporoza, choroby sercowo-naczyniowe.

Zgodnie z zaleceniami GINA stosowanie glikokortykostroidów powinno być ograniczone jedynie do najcięższych postaci astmy - jeśli żadne inne dostępne metody leczenia, także leki biologiczne, nie przynoszą poprawy stanu chorego. Mimo to glikokortykosteroidy doustne są powszechnie wykorzystywane w leczeniu pacjentów z astmą.

Dr Piotr Dąbrowiecki, przewodniczący Polskiej Federacji Stowarzyszeń Chorych na Astmę, Alergię i POCHP, podkreślił z kolei, że jedynie 25 proc. lekarzy POZ przeczytało najnowsze wytyczne GINA, a w przypadku specjalistów odsetek ten wynosi 60 proc.

- A chciałoby się, aby 100 proc. naszych kolegów znało najnowsze wytyczne. W związku z tym jest dużo do nadrobienia w zakresie edukacji - zarówno nas lekarzy: specjalistów i lekarzy POZ, jak również pacjentów" - powiedział dr Dąbrowiecki.

Eksperci podkreślali, iż konieczne jest wdrożenie rozwiązań informatycznych, które wsparłyby lekarza w procesie zarządzania chorobą zgodnie z wytycznymi GINA oraz byłyby pomocne w doborze najlepszej terapii dla chorych na astmę. Prof. Kupczyk ocenił, że takim narzędziem może być np. system e-Recepty. W momencie wystawiania recepty lekarz otrzymałby informację zwrotną (alert) z systemu e-Recepta o ryzyku nadużywania przez pacjenta określonych grup leków - np. beta-2-mimetyków czy doustnych glikokortykosteroidów, tłumaczył specjalista.

Czytaj: Leczenie astmy oskrzelowej powinno stać się priorytetem polityki zdrowotnej

Czytaj: Astma. Wziewne leki łagodzące objawy astmy są nadużywane. To groźne dla zdrowia - ostrzegają lekarze

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum