W Polsce będzie przybywać pacjentów z niealkoholowym stłuszczeniem wątroby

Autor: Katarzyna Gubała/Rynek Zdrowia • • 03 listopada 2018 08:12

Występowanie niealkoholowego stłuszczenia wątroby (NAFLD) jest w znacznym stopniu związane z epidemią otyłości, cukrzycą typu 2 oraz zespołem metabolicznym. Szacuje się, że obecnie w Polsce choroba ta dotyczy aż 6 mln osób, w Europie nawet co piątego dorosłego, a problem będzie narastać.

Mimo że wątroba ma zdolność autoregeneracji, należy o nią szczególnie dbać. Zwiększonemu ryzyku NAFLD może przeciwdziałać poprzez kontrolę optymalnej wagi ciała i aktywność fizyczną. Fot. Shutterstock

Jak wyjaśnia lekarz Beata Cywińska-Durczak, niealkoholowe stłuszczenie wątroby jest najczęstszą przyczyną przewlekłego uszkodzenia wątroby. NAFLD polega na nadmiernym gromadzeniu lipidów, głównie trójglicerydów w hepatocytach z tendencją do progresji, postępu włóknienia i do marskości, z wysokim ryzykiem powikłań sercowo-naczyniowych.

- Występowanie NAFLD zasługuje już na miano globalnej epidemii. Jest to choroba bardzo rozpowszechniona, ale i lekceważona, a tak być nie powinno, bo od stłuszczenia nie jest daleka droga do przeszczepienia. Już teraz w Stanach Zjednoczonych i Europie NAFLD jest trzecią co do częstości przyczyną przeszczepień wątroby. Przewiduje się do roku 2030 będzie to najczęstsza przyczyna przeszczepień wątroby - alarmuje Cywińska-Durczak.

Otyłość - "matką" i tej choroby
Zwraca uwagę, że rozpowszechnienie choroby może też wpłynąć na to, że zabraknie zdrowych dawców do przeszczepień. Wśród najbardziej częstych czynników wystąpienia NAFLD lekarka wymienia otyłość, na którą wpływają nieprawidłowa dieta, nadmierna podaż kaloryczna i brak aktywności fizycznej.

- Można powiedzieć, że otyłość to ''królowa matka'' wielu chorób. NAFLD jest tym częstsza, im częściej występuje zespół metaboliczny. Pacjenci z NAFLD spełniają kryteria diagnostyczne zespołu metabolicznego - podwyższone poziomy ciśnienia tętniczego, glukozy, trójglicerydów, czy HDL. To wszystko spaja otyłość brzuszna, która jest bardziej określana obwodem w talii niż masą ciała, dlatego że ważna jest ilość tkanki trzewnej tłuszczowej, w której dochodzi do stanu zapalnego - wyjaśnia ekspertka.

Przypomina, że prawidłowy obwód w talii dla kobiet to 80 cm i mniej, dla mężczyzn 94 cm i mniej. - W literaturze podaje się, że 90 proc. pacjentów z NAFLD ma przynajmniej jedno kryterium zespołu metabolicznego, a u 30 proc. stwierdza się obecność pełnego zespołu - dodaje Cywińska-Durczak.

Zaznacza, że w przypadku prostego stłuszczeniem wątroby - bez uszkodzenia hepatocytów, bez stanu zapalnego - jest to proces w pełni odwracalny. - Bardzo na miejscu jest tu hasło ''Twoje zdrowie w Twoich rękach'', dlatego, że mamy bardzo duży wpływ na to, żeby tę fazę choroby odwrócić. Natomiast w sytuacji, kiedy powstaje już stan zapalny w wątrobie, dochodzi do uszkodzenia hepatocytów, a stan ten predestynuje do dalszych uszkodzeń, czyli zwłóknienia wątroby i marskości.

Problem w tym, że objawy NAFLD są zazwyczaj niezauważalne, bądź mało charakterystyczne. Należą do nich: ogólne złe samopoczucie, zaburzenia snu, zmęczenie, zaburzenia koncentracji, brak apetytu. W niektórych przypadkach występuje dyskomfort w prawym podżebrzu, jednak zazwyczaj nieodczuwalny jest ból wątroby, dlatego też wielu pacjentów nie zdaje sobie sprawy z występowania choroby.

- Obecnie NAFDL powoli zajmuje miejsce wirusowych zapaleń wątroby jako najważniejszej choroby w hepatologii. Już dziś jeden na dwóch chorych, którzy trafiają do poradni chorób wątroby, to pacjent z niealkoholowym stłuszczeniem wątroby. Za 20-30 lat będzie to główny problem wątrobowy. Liczba transplantacji będzie narastać, rak wątrobowokomórkowy stanie się jednym z najczęściej występujących nowotworów - alarmuje dr Jan Gietka, hepatolog z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie.

Informuje, że  terminy wizyt u hepatologa, np. w Warszawie sięgają 2021 r. - W całym kraju hepatologów jest jak na lekarstwo, dlatego ważne jest, żeby o problemie NAFDL uświadamiać lekarzy rodzinnych - podkreśla hepatolog.

Wiele w rękach lekarzy rodzinnych
Jak wskazuje, obecność otyłości czy cukrzycy typu 2 powinna zwrócić uwagę lekarzy rodzinnych na wątrobę. NAFLD występuje bowiem u 70 proc. osób z otyłością i u 50 proc. z cukrzycą typu 2.

- Diagnostyka nie jest droga. Koszt badań transaminazy to ok. 20 zł. Warto zrobić sobie takie badania raz na rok, dwa lata - jeśli nawet nie ze skierowania lekarskiego, to we własnym zakresie, by wcześnie wychwycić chorobę i podjąć działania - podkreśla dr Gietka.

W przypadku zwiększonej aktywności enzymów wątrobowych (ASPAT, ALAT), zwiększonego stężenia bilirubiny, diagnostykę można uzupełnić o USG jamy brzusznej czy badanie elastograficzne, które dostarcza danych w zakresie oceny sztywności (włóknienia i stłuszczenia) wątroby. Przede wszystkim jednak należy podjąć działania dotyczące zdrowego trybu życia: zwiększenie aktywności fizycznej i uzyskanie optymalnej wagi ciała.

- Bardzo istotne jest to, żeby uświadomić sobie, że tym, co winduje NAFLD jest nadmierna podaż węglowodanów prostych: glukozy, fruktozy i ich połączenia, czyli sacharozy. To nie tłuszcze generują nam stłuszczenie wątroby, ale słodzone napoje, słodycze, białe pieczywo, również miód. Jednym słowem, powinniśmy ograniczyć spożycie węglowodanów - radzi Jan Gietka.

- Warto by lekarze zachęcali bardziej do drobnych, trwałych zmian w stylu życia niż radykalnych diet - podkreśla dr Gietka.

Deser już nie tylko od święta
A jest z czym walczyć. Ogólnopolski Test Wątroby przeprowadzony w okresie kwiecień-grudzień 2017 r. w ramach kampanii edukacyjnej ''Szczęśliwa wątroba, szczęśliwy Ty'' pokazał, że szczególnie niepokojące są dane dotyczące deklarowanego wzrostu masy ciała w ciągu ostatnich pięciu lat. Waga zwiększyła się aż u 55,2 proc. respondentów, w tym u 10,5 proc. o ponad 10 kg!

Kolejne wynikające z analizy dane dotyczą aktywności fizycznej. Okazuje się, że ponad połowa ankietowanych (50,8 proc.) poświęca na wysiłek fizyczny mniej niż 1 godzinę tygodniowo. Badanie wykazało również wysoką zależność pomiędzy aktywnością a wskaźnikiem BMI. W grupie osób z otyłością olbrzymią było jedynie 8,2 proc. osób, poświęcających na wysiłek więcej niż 3 godziny tygodniowo, zaś 71,2 proc. z aktywnością mniej niż 1 godzina. Za to aż 68,7 proc. respondentów spożywa słodzone napoje, ciasta, słodycze lub desery kilka razy w tygodniu.

Można zatem stwierdzić, że odsetek osób, u których występują czynniki ryzyka chorób wątroby jest znaczny. Jeżeli wyniki innych badań populacyjnych okazałyby się podobne, można spodziewać się, że ze względu na obserwowaną dużą liczbę osób z nadwagą i otyłością oraz brak aktywności fizycznej - podobnie jak w innych krajach rozwiniętych - także w Polsce zwiększy się liczba osób z niealkoholowym stłuszczeniem wątroby.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum