Rzeczpospolita/Rynek Zdrowia | 30-06-2017 14:30

Upały mogą być zabójcze

Naukowcy przestrzegają przed wysokimi temperaturami. Obszary, na których letnie wysokie temperatury stają się niebezpieczne dla zdrowia i życia stale się powiększają.

Upały to także wina intensywnej emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Fot. archiwum

Długotrwałe przebywanie w wysokiej temperaturze powoduje groźne dla zdrowia ubytki wody i elektrolitów.

Przy 30 stopniach w cieniu organizm jest w stanie poradzić sobie z upałem. Przy 35 stopniach w cieniu zaczyna intensywnie reagować system termoregulacji, ale jeśli temperatura wzrośnie i osiągnie 40 stopni w cieniu jest już realne zagrożenie życia - pisze Rzeczpospolita.

Obecnie każdego roku ok. 30 proc. populacji narażonych jest na groźne dla życia temperatury. Niestety z roku na rok zagrożenie rośnie. Do 2100 r. aż 74 proc. ludzkiej populacji będzie narażonych podczas fal upałów na śmiertelnie niebezpieczeństwo. To wina intensywnej emisji dwutlenku węgla.

Stworzona przez naukowców internetowa mapa terenów, pokazuje gdzie temperatury osiągają śmiertelnie niebezpieczny poziom. Jeśli nic się nie zmieni, to w 2100 r. stolica Sri Lanki, Kolombo, stanie się przez 244 dni w roku obszarem niemożliwym do normalnego funkcjonowania. Podobna sytuacja będzie w Singapurze i Dżakarze.

Europa wydaje się bezpieczna jeszcze przez wiele lat.

Więcej: www.rp.pl