USA: mimo pandemii koronawirusa lekarze operują dzieci z Polski FOT. Arch. RZ; zdjęcie ilustracyjne

W czasach koronawirusa szukających dla swoich dzieci bezcennej pomocy medycznej w USA czekają dodatkowe wyzwania. Mimo epidemii w amerykańskich szpitalach wciąż odbywają się operacje dzieci z Polski, a biurokratyczne przeszkody są do pokonania.

- Zorganizowanie wyjazdu do USA w czasie pandemii było - z jednej strony - prostsze, a z drugiej - trudniejsze - zauważa w rozmowie z PAP Agnieszka Hess-Rutkowska, która od 5 lipca do 17 sierpnia przebywała w USA. Operacja serca Filipka, jej niespełna rocznego synka, odbyła się w szpitalu dziecięcym w Pittsburghu.

- Dlaczego łatwiejsze? W biurze paszportów nie było kolejek, w konsulacie byliśmy jedynymi oczekującymi na rozmowę wizową. Miałam bezpośredni kontakt telefoniczny z konsulem. Jedyną trudnością była konieczność posiadania tzw. waiver, czyli listu przewozowego, który zezwalał na wlot do USA. Czekaliśmy ponad tydzień na ten list, było już bardzo blisko wylotu, a strona amerykańska wciąż nie odpowiadała - relacjonuje Hess-Rutkowska. Ze strony polskiego MSZ-u - jak dodaje - "wszystko poszło gładko i szybko.

Mama Filipka za najtrudniejsze uznaje "bezczynne oczekiwanie i brak możliwości dopytania Amerykanów, na jakim etapie jest nasza sprawa". Ze względu na pandemię trudności sprawiło także zorganizowanie lotu bezpośrednio do Pittsburgha, co ze względu na stan zdrowia chłopca było konieczne. Organizacja specjalnego kosztownego lotu medycznego trwała trzy tygodnie i kosztowała wiele stresu.

Po wylądowaniu - zgodnie z wytycznymi szpitala - polską rodzinę obowiązywała 14-dniowa kwarantanna. - Warunki kwarantanny nie były ścisłe. Można było zrobić zakupy i iść na spacer z zachowaniem dystansu. Do sklepu mogła wychodzić jedna osoba. Nikt nas nie kontrolował - opowiada Hess-Rutkowska.

Po kwarantannie, a przed przyjęciem do szpitala, Filipkowi wykonano test na obecność koronawirusa. - Szpital, w którym byliśmy, funkcjonował w ten sposób, że przy wejściu była sprawdzana temperatura i był przeprowadzany wywiad medyczny. Chodziło się w maseczce, zachowywano dystans, było bardzo dużo dozowników z płynem dezynfekcyjnym - mówi Polka.

Nie każdy szpital w USA wymaga obecnie kwarantanny. Przykładem jest szpital dziecięcy w Bostonie, gdzie w listopadzie operacje przejdzie roczny Tadzio z Wrocławia. Chłopczyk urodził się z niezwykle rzadką, złożoną wadą serca i w Polsce miał już dwie operacje.

Wraz z rodziną - tatą Piotrem i mamą Magdaleną - Tadzio przyjedzie do USA lotem rejsowym, a nie medycznym. - Musimy ubiegać się o specjalną wizę medyczną. Po wpłaceniu środków na operację Tadzia zostanie wydany dokument, uprawniający nas do ubieganie się o nią - wyjaśnia PAP Magdalena Kruczek-Link. Oprócz wizy rodzina potrzebuje specjalnej zgody na wjazd ("national interest exception"), która ważna jest tylko przez 30 dni.

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.