Tysiące kobiet powiększyło piersi metodą Aquafilling. Lekarze mówią o "doświadczeniach na ludziach"

Autor: tvn24.pl/Rynek Zdrowia • • 24 listopada 2019 12:57

Na dostępną w Polsce od kilku lat metodę powiększania piersi o nazwie Aquafilling, polegającą na wstrzykiwanie w ciało żelu modelującego, zdecydowały się tysiące kobiet. Część z nich trafiła do szpitala z ciężkimi powikłaniami - podaje TVN w materiale "Superwizjera".

Tysiące kobiet powiększyło piersi metodą Aquafilling. Lekarze mówią o "doświadczeniach na ludziach"
Metoda polegają na wstrzykiwanie w ciało żelu modelującego Fot. Archiwum (zdjęcie ilustracyjne)

Żel Aquafilling miał być mało inwazyjny i w pełni bezpieczny dla organizmu. Miał też samoistnie wchłaniać się w ciągu pięciu lat. Jak wskazuje jedna z pacjentek, przekonały ją zapewnienia, że nie będzie nacięć, nie trzeba brać zwolnienia i leżeć w szpitalu.Tymczasem na oddziały chirurgii plastycznej trafiają kobiety, które swojej decyzji o mało nie przypłaciły życiem. Może być ich nawet kilka tysięcy.

Zabiegi wykonywało kilkudziesięciu lekarzy w całej Polsce przeszkolonych bezpośrednio przez dystrybutora w warszawskiej klinice. Koszt zabiegu wynosił około 15 tys. zł. Jednak ze względu na brak efektów zabieg był często powtarzany i każdorazowo płatny.

Najczęstszymi powikłaniami były stany zapalne, silne bóle, często również wycieki preparatu w miejscu nakłucia. Okazało się także, że produkt wstrzyknięty w piersi nie był, wbrew zapewnieniom, łatwy do usunięcia. Po wielu nieudanych próbach usunięcia preparatu wszystkie pacjentki trafiały ostatecznie pod opiekę chirurgów plastyków.

Czytaj: Dr Kuczyński: Polki po Aquafillingu będą musiały leczyć się w publicznych placówkach

W Klinice Chirurgii Plastycznej szpitala im. prof. W. Orłowskiego w Warszawie uruchomiony został program badawczy w celu diagnozowania i leczenia pacjentek po podaniu żelu Aquafilling. Jak mówi dr hab. Bartłomiej Noszczyk, skala zjawiska jest olbrzymia. Jego zdaniem "sytuacja dojrzała do tego, żeby jasno powiedzieć: tego się nie da całkowicie usunąć".

Z kolei lek. med. Ewa Woźniak-Roszkowska podkreśla, że ta substancja nie powinna być nigdy wstrzyknięta do organizmu. W jej ocenie "to są doświadczenia na ludziach". Lekarka zaznacza, że problemem jest reakcja na ten żel, i to nie tylko miejscowa, ale obserwowane są także reakcje ogólnoustrojowe.

Czeski producent żelu Aquafilling Artur Z. przekonuje, że wszystkie problemy wynikają z winy polskich lekarzy, a w sprawach, które toczą się przed polskimi sądami, trwa przerzucanie odpowiedzialności pomiędzy lekarzami, którzy wykonywali zabiegi, a dystrybutorem, który ich wyszkolił.

Niezależne postępowanie prowadzi również Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medycznych i Produktów Biobójczych (URPL). Z nieoficjalnych źródeł reporterzy "Superwizjera" dowiedzieli się, że jego decyzja będzie negatywna dla czeskiego producenta.

Więcej: tvn24.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum