Tylko co dziesiąty pasażer przylatujący z Wielkiej Brytanii zrobił test na koronawirusa

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 23 grudnia 2020 08:44

Sanepid zapewnia, że był gotowy do testowania wszystkich przylatujących z Wielkiej Brytanii już na lotniskach. Dobrowolnie na testy zgłosił się co dziesiąty - informuje w środę (23 grudnia) "Rzeczpospolita".

Tylko co dziesiąty pasażer przylatujący z Wielkiej Brytanii zrobił test na koronawirusa
Fot. PTWP (zdj. ilustracyjne)

Gazeta przypomina, że od wtorku co najmniej do 6 stycznia zostały zawieszone loty z Wielkiej Brytanii do Polski. Zaznacza też, że w Wielkiej Brytanii mieszka największa grupa emigrantów z Polski - ponad milion.

"Wielu chciało zdążyć na ostatni samolot, by dotrzeć do kraju na święta" - podkreśla dziennik. "Polski rząd dał im taką możliwość aż do północy w poniedziałek. Nie wprowadził żadnej kontroli na granicy. Powodów nie wyjaśniono" - pisze gazeta.

Wylicza przy tym, że tylko w poniedziałek do Polski przyleciało z brytyjskich portów kilkanaście tysięcy osób. "Ile dokładnie? Nikt nie zbiera takich danych" - zaznacza. Jednak według informacji "Rz" tylko na cztery polskie lotniska przyleciało ponad 8,2 tys. osób.

"Na lotnisku Balice w Krakowie wylądowało w poniedziałek 16 samolotów z 3 tys. pasażerów, w Pyrzowicach cztery samoloty z blisko pół tysiącem podróżnych, w Gdańsku siedem (w sumie 700 osób). Najwięcej w porcie w Warszawie - 4 tys. pasażerów" - podaje "Rz".

Gazeta przypomina, że polski rząd nie wprowadził żadnego sanitarnego sita na lotniskach, lecz jedynie dobrowolne badania.

"Podróżnym zaproponowano kontakt z infolinią inspekcji sanitarnej (pod jednym numerem telefonu)" - pisze "Rz". "Jej konsultanci mają kierować chętnych do właściwej powiatowej stacji sanitarno-epidemiologicznej, która wystawi zlecenie testu w punktach drive-thru" - dodaje.

"Do testów w 13 województwach (bez mazowieckiego, łódzkiego i zachodniopomorskiego) zgłosiło się 1369 podróżnych z Wielkiej Brytanii" - poinformował "Rz" we wtorek po południu Jan Bondar, rzecznik GIS. Gazeta wylicza, że to co dziesiąty pasażer, który przyleciał w poniedziałek. "Nie odpowiedziano nam, czy wykryto jakichkolwiek zakażonych" - zaznacza dziennik.

Według nieoficjalnych informacji "Rzeczpospolitej" powiatowe stacje sanepidu w poniedziałek rano były gotowe na podstawienie na lotniskach wymazobusów, by testować wszystkich przylatujących, zanim rozjadą się do domów.

"Ale ostatecznie wycofano się z tej decyzji" - informuje gazeta. Zaznacza, że w niektórych portach przylatującym z Wielkiej Brytanii mierzono tylko temperaturę. 

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum