Tychy: mięso w supermarkecie mogło być skażone dioksynami

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 14 stycznia 2011 18:34

Na Śląsku (Tychy) jeden z supermarketów na początku stycznia br. sprzedał około 1,5 tony wieprzowiny, która mogła być skażona dioksynami - poinformował w piątek (14 stycznia) Główny Lekarz Weterynarii Janusz Związek.

Mięso to pochodziło z Niemiec z landów Dolna Saksonia, Hamburg, Nadrenia, Północna Westfalia oraz Saksonia-Anhalt. Jak stwierdził szef weterynarii, Inspekcja Weterynaryjna po raz pierwszy została powiadomiona w tzw. systemie RASFF (system ostrzegania o możliwości pojawienie się skażonej żywności) o wyprodukowaniu w Niemczech pasz na bazie skażonego dioksynami tłuszczu.

Janusz Związek zaznaczył, że do czwartku nie było żadnej informacji od strony niemieckiej (w systemie RASFF), że jakiekolwiek skażone produkty mogły trafić do Polski. Podkreślił, że jednak nadzór weterynaryjny został wzmożony i Inspekcja Weterynaryjna pobiera dodatkowe próbki do badań od mięsa sprowadzanego z Niemiec.

W czasie jednej z kontroli w sklepie wielkopowierzchniowym stwierdzono, że skażone mięso zostało wprowadzone do handlu 3 stycznia, z datą ważności do 7 stycznia i zostało ono w całości do tego dnia rozprzedane.

Jak poinformował Śląski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny Grzegorz Hudzik, postępowanie wyjaśniające w tej sprawie prowadzi powiatowy inspektor sanitarny w Tychach.

– Problemem będzie to, że ponieważ całe mięso poszło w obrót detaliczny, nie będziemy w stanie ustalić wielkości potencjalnego skażenia – wskazał inspektor.

Hudzik potwierdził, że cała partia mięsa trafiła tylko do jednego punktu sprzedaży, a w magazynie supermarketu nie zostały żadne próbki, na podstawie, których można by przeprowadzić badania.

Krajowy konsultant w dziedzinie toksykologii Piotr Burda powiedział w rozmowie z PAP, że problemem może być tylko spożywanie skażonego mięsa przez długi czas, co sprawia, że dioksyny kumulując się w organizmie zwiększają ryzyko zachorowania na nowotwory i uszkadzają narządy człowieka. Natomiast - jego zdaniem - jeśli ktoś „zje kilka kotletów" ze skażonego mięsa, to nic mu się nie stanie.

– Oczywiście takie mięso nie powinno znaleźć się na rynku, skoro jest skażone dioksynami. Tak naprawdę tych dioksyn nie powinno być w mięsie – dodał Burda.

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum