Transplantolodzy odpowiadają dominikanom, krytykującym pobieranie narządów

Autor: Poltransplant/Rynek Zdrowia • • 26 sierpnia 2015 12:47

Pobieranie narządów od chorych ze śmiercią mózgową jest niezgodne z nauczeniem kościoła. Dominikanie krytyce transplantologii poświecili cały cykl artykułów na łamach magazynu Polonia Christiana. W liście otwartym odpowiadają im znakomitości w dziedzinie transplantologii, wśród których jest minister zdrowia prof. Marian Zembala.

Transplantolodzy odpowiadają dominikanom, krytykującym pobieranie narządów
Fot. Adobe Stock. Data Dodania: 16 grudnia 2022

Poniżej publikujemy fragmenty listu transplantologów. W całości list jest dostępny na stronie Poltransplantu.

W 45., wakacyjnym numerze Polonia Christiana zamieszczony został cykl 6 artykułów, które w sposób nieuprawniony i posługując się przewrotną argumentacją podważają sens działania współczesnej medycyny transplantacyjnej i stawiają ciężkie oskarżenia w stosunku do środowiska transplantologów.

Dzięki altruizmowi polskiego społeczeństwa, dzięki zmarłym i żywym dawcom godzącym się na pobranie od nich narządów czy szpiku, medycyna transplantacyjna może się rozwijać i ofiarować szansę na drugie życie osobom, dla których nie ma alternatywy leczenia, pomimo postępów w innych dziedzinach medycyny.

W Polsce żyje obecnie kilkanaście tysięcy osób, które dzięki przeszczepowi wróciły do aktywności rodzinnej, społecznej i zawodowej. Są to rzeczywiści beneficjenci medycyny transplantacyjnej, którzy żyją dzięki temu, co Św. Jan Paweł II w Encyklice Evangelium vitae określił, jako „krzewienie autentycznej kultury życia”, którą jest „oddawanie organów, zgodnie z wymogami etyki, w celu ratowania zdrowia, a nawet życia chorym, pozbawionym niekiedy wszelkiej nadziei” (Evangelium vitae, 86).

Są wśród tych uratowanych od śmierci i choroby osób kobiety, które odzyskawszy zdrowie mogły urodzić dzieci, są ojcowie dbający o swoje rodziny, są profesjonaliści prowadzący działalność zawodową. Są wśród nich robotnicy, profesorowie, są osoby świeckie, ale także osoby duchowne i głęboko wierzące. Odwołując się do przewrotnej miejscami argumentacji autorzy wspomnianych artykułów sugerują, że polskie społeczeństwo, w tym dawcy i biorcy przeszczepów, stają się na co dzień ofiarami „lobby transplantacyjnego” - lekarzy, którzy jakoby sprzeniewierzają się zasadom moralności, etyki zawodowej i aktualnej wiedzy medycznej.

Nad takimi stwierdzeniami nie można przejść obojętnie i tym listem chcemy przeciwko temu stanowczo zaprotestować. Zaprzestanie uporczywych, bezskutecznych zabiegów medycznych w stosunku do osoby zmarłej, jest nie tylko uzasadnione medycznie, ale jest także moralnym nakazem. Służą temu kryteria pozwalające na rozpoznanie śmierci mózgu. Lekarze posługujący się tymi kryteriami, zaangażowani w pobieranie i przeszczepianie narządów, wypełniają swój lekarski obowiązek ratując życie oczekujących na przeszczepienie.

(...) Co więcej, w artykułach tych cytowane są wypowiedzi profesora medycyny, twierdzącego wbrew powszechnie przyjętym kryteriom medycznym i polskiemu prawu, że w Polsce narządy do przeszczepienia „są pobierane od osób żywych”, u których jakoby w sposób nieuprawniony stwierdzono śmierć mózgu. Polskich transplantologów i współpracujących z nimi anestezjologów, neurologów, neurochirurgów i przedstawicieli innych specjalizacji i zawodów medycznych określa się mianem lobby transplantacyjnego czy mafii transplantacyjnej, a nawet umieszczono tam porównania do lekarzy działających w hitlerowskich obozach śmierci.

W opinii autorów tych artykułów lekarze nie tylko dezinformują społeczeństwo i wywierają naciski na rodziny zmarłych dawców, ale także pochopnie decydują o zaprzestaniu dalszej terapii osób z ciężkimi uszkodzeniami mózgu „przeznaczając” te osoby na dawców.

Nie godzimy się na dokonywanie takich uproszczeń i osądów. Środowisku transplantologów stawia się także zarzut, że „bezrefleksyjnie i na szeroką skalę” prowadzi działania promujące transplantologię.

Żyjemy w społeczeństwie, w którym 96 proc. osób ma pozytywny stosunek do transplantologii, w którym 75 proc. osób godzi się na pobranie od nich narządów po śmierci (badanie CBOS, BS/105/2012), a ponad 855 tys. osób zarejestrowało się w rejestrze dawców szpiku. Polacy chcą pomagać tym, którzy oczekują na przeszczepienie szpiku czy narządów, którzy bez tego leczenia nie będą mieli szansy na wyzdrowienie lub wręcz umrą wobec niewydolności wątroby czy serca.

Transplantolodzy chcą pomagać tym osobom i dlatego nie godzą się na nieuprawnione i przewrotne działania osób próbujących wmawiać polskiemu społeczeństwu, że przeszczepianie narządów jest wykonywane w sposób niezgodny z moralnością, etyką i aktualną wiedzą medyczną. Konieczny jest stały otwarty dialog ze społeczeństwem, rzetelna i rzeczowa debata, a nie szermowanie pokrętną i nieprawdziwą argumentacją.

Więcej: www.poltransplant.org.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum