Transplantacje nerek. Nefrolodzy apelują: trzeba umożliwić poradniom i stacjom dializ zgłaszanie chorych do KLO

Autor: Monika Chruścińska- Dragan • Źródło: Rynek Zdrowia09 marca 2022 09:12

Ogólne statystyki transplantacji narządów w 2021 roku są lepsze od notowanych rok wcześniej, ale wciąż wiele obszarów tej dziedziny wymaga usprawnienia. O umożliwienie stacjom dializ i poradniom zgłaszania pacjentów na listę oczekujących na przeszczep nerki zaapelowała 8 marca podczas Sejmowej Komisji Zdrowia prof. Alicja Dębska-Ślizień, prezes Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego.

Transplantacje nerek. Nefrolodzy apelują: trzeba umożliwić poradniom i stacjom dializ zgłaszanie chorych do KLO
Nefrolodzy apelują o usprawnienie procedury zgłaszania chorych na listę oczekujących na przeszczep nerki Fot. Shutterstock
  • Średnio 2,5 roku czeka w Polsce pacjent od rozpoczęcia dializowania do przeszczepienia nerki. Okres oczekiwana na transplantację od zgłoszenia do Krajowej Listy Biorców wynosi ok. 430 dni, a na przeszczep wyprzedzający - 206
  • Z powodów organizacyjnych pacjent traci nawet półtora roku
  • Zdaniem prof. Alicji Dębskiej-Ślizień potrzeba rozwiązań systemowych 
  • - Zabiegamy, jako nefrolodzy stacji dializ i poradni nefrologicznych, o to, abyśmy mogli zgłaszać pacjentów do Krajowej Listy Oczekujących - podkreśla prezes Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego

Transplantacje nerek. "Walczymy, abyśmy mogli zgłaszać pacjentów na listę oczekujących"

W 2021 roku transplantologom udało się obronić przed pandemią, ale wciąż wiele obszarów dziedziny wymaga usprawnienia. O umożliwienie stacjom dializ i poradniom nefrologicznym sprawnego zgłaszania pacjentów na listę biorców apelowała 8 marca podczas posiedzenia Sejmowej Komisji Zdrowia prof. Alicja Dębska-Ślizień z Polskiego Towarzystwa Transplantacyjnego.

Obecnie pacjent od momentu rozpoczęcia dializ czeka na przeszczep nerki średnio 913 dni. Od chwili zgłoszenia do Krajowej Listy Oczekujących (KLO) - ok. 430 dni, a na przeszczep wyprzedzający (w okresie przeddializacyjnym) 206 dni.  

Niestety u większości chorych procedurę kwalifikacji do przeszczepu wszczyna się późno. Zdaniem prof. Alicji Dębskiej-Ślizień trzeba ułatwić poradniom nefrologicznym i stacjom dializ zgłaszanie chorych do KLO.

- Zabiegamy, jako nefrolodzy stacji dializ i poradni nefrologicznych, o to, abyśmy mogli zgłaszać pacjentów na listę oczekujących - mówiła podczas Sejmowej Komisji Zdrowia prof. Dębska-Ślizień, nefrolog i transplantolog. 

Obecnie kwalifikacja do przeszczepienia nerek tylko częściowo odbywa się w stacjach dializ. Spora ich część działa odizolowana od szpitalnych oddziałów nefrologii, których jest mało, przez co stacje nie mogą przeprowadzać niezbędnych badań. Pacjenci z kolei słusznie oczekują, że zostaną przebadani w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. 

Nefrolodzy apelują o pomoc. Rozwiązaniem byłyby ośrodki opieki koordynowanej

Jak podkreśliła prof. Dębska-Ślizień, najlepiej zgłaszać pacjentów jeszcze w okresie przeddializacyjnym. Transplantacja jest bowiem lepszą metodą leczenia niż dializa i gwarantuje choremu lepszą jakość życia. 

- Pacjent dializowany jest coraz bardziej zmęczony. Musimy dużo więcej wysiłku włożyć w jego zgłoszenie. Brakuje nam pomocy logistycznej, legislacyjnej i wszelkiej, jeżeli chodzi o możliwość zgłaszania. Stacje dializ nie mają na to pieniędzy, a oddziałów nefrologicznych jest mało, procedury są źle wycenione. Potrzebujemy wsparcia państwa - tłumaczyła profesor.

Rozwiązaniem byłoby utworzenie specjalnych ośrodków opieki koordynowanej, do których byliby kierowani pacjenci.

- Oczywiście początkowo mogłoby to wydłużyć okres oczekiwania (na transplantację - przyp. red.), ale liczymy, że jeżeli wzrośnie liczba dawców, to czas oczekiwania będzie podobny, a wszyscy nasi pacjenci, którzy tego potrzebują, zostaną ujęci na liście oczekujących - wyjaśniła prof. Dębska-Ślizień.

800 przeszczepień na 18 tys. pacjentów dializowanych. "To bardzo dobry wynik"

Prof. Ryszard Gellert, konsultant krajowy w dziedzinie nefrologii, zwrócił uwagę, że 800 przeszczepów nerki, wykonanych przed rokiem, na 18 tys. dializowanych pacjentów jest bardzo dobrym wynikiem. Przyznał jednak, że zakwalifikowanie pacjenta na listę oczekujących, jeszcze przed rozpoczęciem dializ, przypomina "drogę przez mękę".

- Młodzi lekarze coraz częściej nie chcą przez nią przechodzić. Nefrologia jest najsilniej zanikającą specjalizacją wśród rezydentów. Nie ma drugiej, która by tak szybko traciła wśród nich na zainteresowaniu - przekonywał.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum