Tętniak: szybka reakcja na niepokojące objawy może uratować życie

Autor: MAK/Rynek Zdrowia • • 30 czerwca 2015 15:23

Tętniak rozwija się w nas podstępnie, bezobjawowo. Można żyć z nim latami, aż pewnego dnia pęka, powodując groźne dla zdrowia krwawienie podpajęczynówkowe. Jak się jednak okazuje, aż ponad połowa chorych ma objawy ostrzegawcze na 6 do 20 dni przed pęknięciem tętniaka.

Tętniak: szybka reakcja na niepokojące objawy może uratować życie

Natychmiastowa reakcja na niepokojące objawy i szybka diagnoza może uratować choremu życie.

- W zależności od tego, jak rozległe jest krwawienie po pęknięciu tętniaka, konsekwencje bywają bardziej lub mniej poważne. Od 10 do 15 proc. chorych niestety umiera zanim przybędzie pomoc - mówi lek. med. Mariusz Banach, neurochirurg w Szpitalu Św. Rafała w Krakowie.

- Wśród pacjentów, którzy przeżyją pierwotny krwotok i z różnych przyczyn nie zostaną poddani embolizacji bądź leczeniu operacyjnemu, powtórny krwotok jest najczęstszą przyczyną śmierci. Jego ryzyko przez pierwsze 2 tygodnie po pierwszym krwotoku wynosi ok. 15-20 proc. - dodaje.

Konsekwencje krwotoku podpajęczynówkowego są poważne także w przypadku braku jego powtórnego wystąpienia.

- Spośród pacjentów, którzy przeżyją krwotok, około 30 proc. ma ciężkie, nieodwracalne uszkodzenia neurologiczne, a ponad 66 proc. nigdy już nie wróci do tej jakości życia, którą prowadzili przed krwotokiem - ostrzega lekarz.

Dlatego tak istotne jest, aby chory jak najszybciej po pęknięciu tętniaka trafił pod opiekę lekarską. Samo pęknięcie tętnika trwa chwilę. Jak się jednak okazuje, aż ponad połowa pacjentów ma objawy ostrzegawcze ok. 6 do 20 dni przed pęknięciem tętniaka.

- Należą do nich nagły ostry ból głowy, który może być skutkiem tzw. krwawienia ostrzegawczego, a także podwójne widzenie, opadanie powieki, areaktywna źrenica, bóle twarzy po stronie tętniaka, drgawki, zawroty głowy, osłabienie siły mięśni lub nawet przemijający niedowład kończyn po jednej stronie - mówi neurochirurg.

Warto o tym pamiętać i słuchać, co podpowiada nam nasz organizm. Nie wpadajmy jednak w panikę. Nie każdy ból głowy wskazuje na obecność tętniaka, a tym bardziej na jego pęknięcie.

- Ból towarzyszący krwawieniu z pękniętego tętniaka jest bardzo silny. Pacjenci opisują, że jest to ból głowy, jakiego jeszcze nigdy przedtem nie mieli. Pojawia się nagle, jest jak rażenie piorunem w głowę. Najczęściej towarzyszą mu też inne objawy, jak sztywność karku, nudności, wymioty, a nawet utrata przytomności - tłumaczy Mariusz Banach.

Chorego z podejrzeniem pęknięcia tętniaka poddaje się tomografii komputerowej głowy. Jeśli badanie wykaże obecność krwotoku podpajęczynówkowego, wykonuje się również angiografię tomografii komputerowej (Angio-TK), które dokładniej od zwykłej tomografii uwidacznia zmiany w naczyniach.

- Niekiedy krwawienie nie ujawnia się jednak w zwykłej tomografii komputerowej. W uzasadnionych przypadkach wykonuje się wówczas nakłucie lędźwiowe. Obecność erytrocytów w pobranym podczas badania płynie mózgowo-rdzeniowym także potwierdza konieczność dalszej diagnozy poprzez wykonanie Angio-TK - mówi lekarz.

Zdiagnozowany pacjent poddawany jest leczeniu jedną z dwóch metod. Pierwsza, kraniotomia polega na otwarciu czaszki i założeniu na tętniaka specjalnego tytanowego klipsa. Ta metoda obecnie zarezerwowana jest dla tętniaków nie dających się zamknąć drogą wewnątrznaczyniową lub których zamknięcie drogą wewnątrznaczyniową wiązałoby się z większym ryzykiem dla pacjenta.

Metoda druga, preferowana w krajach Europy Zachodniej, to małoinwazyjna embolizacja.

- Polega ona na niewielkim nakłuciu tętnicy udowej, poprzez które wprowadza się drogą wewnątrznaczyniową mikroskopijny cewnik do worka tętniaka. Wypełnia się go niejako od środka specjalnymi spiralami, które po pierwsze hamują napływ krwi do worka tętniaka, a po drugie powodują wykrzepianie tej krwi, która tam wcześniej napłynęła, co prowadzi do powstania skrzepu wypełniającego worek tętniaka - wyjaśnia Mariusz Banach.

- Po pewnym czasie skrzep ten zarasta całkowicie i pokrywa się śródbłonkiem, czyli odtworzona zostaje pierwotna struktura naczynia - dodaje.

Embolizacja jako metoda leczenia tętniaków oraz innych malformacji naczyniowych była przedmiotem konferencji neurochirurgicznej poświęconej najnowszym metodom diagnostyki i leczenia endowaskularnego chorób naczyniowych, która odbyła się 19 czerwca w Krakowie. Organizatorem wydarzenia była Sekcja Neuroradiologii Zabiegowej Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologii, a współorganizatorem Grupa Scanmed.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum