Szybkie diagnozowanie HIV chroni pacjentów i system przed dodatkowymi kosztami

Autor: Katarzyna Lisowska/Rynek Zdrowia • • 10 listopada 2019 08:01

Nowe terapie stosowane w leczeniu HIV sprawiły, że chorzy mogą pozostawać w dobrym stanie zdrowia przez długie lata. Problem stanowią osoby zakażenie, które o swojej chorobie nie wiedzą - podkreślali eksperci podczas październikowego XV Forum Rynku Zdrowia*.

Szybkie diagnozowanie HIV chroni pacjentów i system przed dodatkowymi kosztami
Test HIV; FOT. Victor/Flickr (CC BY 2.0)

- Gdybyśmy upowszechnili testy diagnostyczne w kierunku HIV moglibyśmy mówić o kresie tej epidemii w kraju - przekonuje dr Grażyna Cholewińska-Szymańska, mazowiecki konsultant w dziedzinie chorób zakaźnych.

- Zbudowaliśmy system, który otacza chorych z HIV kompleksową opieką na poziomie nie odbiegającym od tego, jak wygląda to w innych krajach. Doszliśmy już do takiego etapu, że leczenie odbywa się na bieżąco. Terapia HIV to jedyna dziedzina, gdzie nie ma kolejek - komentuje i dodaje, że w najbliższym czasie program leczenia chorych wydaje się być niezagrożony.

Nie schodźmy z dobrej drogi
Ekspertka wskazywała, że jesteśmy na bardzo dobrej drodze, aby mówić, iż panujemy nad epidemią HIV: - Pacjent z niewykrywalną wiremią HIV - a takich chorych mamy - nie jest już zakaźny dla innych. Dlatego leczenie, jakie dziś zapewniamy naszym chorym, przekłada się na całą epidemiologię - stwierdziła.

Dr Ewa Siwak z Wojewódzkiego Szpitala Zakaźnego w Warszawie przekonywała, że pacjenci nie powinni mieć powodów do narzekań. Praktycznie każdy chory ma terapię wdrożoną już w ciągu trzech tygodni od zdiagnozowania problemu.

- Skuteczne leczenie prowadzi do zahamowania epidemii HIV/AIDS. Możemy osiągnąć ten sukces dzięki dotychczasowemu, bardzo dobrze działającemu w systemowi leczenia antyretrowirusowego. To powód, dla którego dziś obserwujemy istotne zmniejszenie liczby drogich hospitalizacji chorych na AIDS, zgonów z powodu AIDS oraz ograniczania liczby nowych zakażeń HIV - podkreślała.

Eksperci potwierdzili, że obecnie praktycznie całe leczenie osób z HIV odbywa się w trybie ambulatoryjnym, co przełożyło się na znaczne zmniejszenie kosztów leczenia. Przyznali jednak, że ich niepokój budzą niektóre posunięcia decydentów sugerujące, że być może do programu leczenia HIV w kraju będą wprowadzane zmiany.

- Polski program leczenia osób zakażonych HIV jest traktowany jako jeden z kilku wzorcowych programów w Europie. Po co wprowadzać zmiany do mechanizmu, który dobrze działa? - pytał ks. Arkadiusz Nowak, ekspert Krajowego Centrum ds. AIDS.

Ta choroba nadal jest tematem tabu
W podobnym tonie wypowiadała się Beata Durka, z IQS Sp. z o.o.. Jak wskazywała, badania prowadzone wśród osób żyjących w kraju z HIV wskazują, że większość z nich pozytywnie ocenia zarówno dostęp do specjalistów, jak i ofertę terapeutyczną.

- Niekiedy zwłoka z rozpoczęciem terapii wynika z winy pacjenta. Uzyskanie pozytywnego wyniku testu w kierunku HIV, dla wielu badanych było traumatycznym przeżyciem i przez dłuższy czas nie mogli z tym faktem się pogodzić. Jednak zdecydowana większość chorych w dalszym procesie leczenia pozytywnie postrzega skierowaną do nich ofertę i niemal wszyscy badani wierzą, że postęp leczenia, tj. nowoczesne leki, poprawią jakość ich życia - tłumaczyła.

Specjaliści zaznaczają, że to, co należy w kraju poprawić w tym obszarze, to diagnostyka. - Takie pierwsze badania sprawdzające, czy ktoś miał kontakt z wirusem powinny być dostępne u lekarzy pierwszego kontaktu. Niestety, obecnie lekarz rodzinny nie ma możliwości zlecenia nam takiego badania nieodpłatnie. Bezpłatny test można dziś wykonać w jednym z 31 punktów diagnostyczno-konsultacyjnych - przypominała dr Beata Zawada z Krajowego Centrum ds. AIDS.

Ekspertka zwracała uwagę, że w kraju wciąż odnotowujemy nowe przypadki zakażeń, a choroba nadal jest tematem tabu, dlatego znaczący odsetek zakażonych wirusem HIV Polaków nadal nie zdaje sobie z tego sprawy i nieświadomie może zakażać innych.

Leczmy zakażenia zanim rozwiną się w AIDS
- Do zakażenia wirusem w większości przypadków (ok. 80%) dochodzi podczas ryzykownych kontaktów seksualnych. Jednak tak naprawdę każdy kontakt seksualny jest ryzykowny, bo nigdy nie ma pewności, czy dana osoba jest zakażona wirusem czy też nie. Wbrew obiegowym opiniom ryzyko zakażenie wirusem dotyczy także osób w stałych związkach - wyjaśniała dr Zawada i wskazywała, że pomimo stosunkowo dużej wiedzy na temat konieczności wykonywania testów w kierunku wykrycia wirusa HIV, większość osób nie wykonuje takiego badania.

Jak przyznała specjalistka, niestety, lekarze również odpowiadają za to, że w kraju wciąż niewystarczająca grupa pacjentów jest w tym kierunku testowana.

- Mamy chociażby przypadki zakażeń u noworodków. To efekt tego, że ginekolodzy prowadzący ciężarne nie zlecają im tego testu, chociaż jest ono dedykowane tej grupie pacjentek. Również lekarze otaczający opieką seniorów rzadko badają ich pod tym kątem, a zakażenia w tej populacji wcale nie są rzadkością - mówiła ekspertka.

Uczestnicy dyskusji podkreślali, że chcą leczyć zakażenia HIV, zanim one rozwiną się w AIDS. To jest w interesie pacjentów, ale i państwa. Trzeba mieć na uwadze, że im wcześniej zdiagnozujemy chorobę, tym więcej pacjentów uda nam się uratować, unikając utraty produktywności spowodowanej przedwczesnymi zgonami czy przechodzeniem na rentę.

Pacjenci nadal są stygmatyzowani
Specjaliści wskazują, że inwestycja w szybką diagnostykę chroni system przed znacznie poważniejszymi kosztami powikłań HIV i jest podstawą do zwalczenia epidemii wirusa w kraju.

Ks. Arkadiusz Nowak podkreślał, że mamy wiele do zrobienia w zakresie edukacji. Zaznaczał, że zbyt wielu seropozytywnych nie ma świadomości swojego statusu i może nieświadomie przekazywać wirusa innym.

- Zdecydowany odsetek ostatnio wykrytych przypadków zakażenia wirusem dotyczy ludzi młodych. Ma to związek ze wzrostem ryzykownych zachowań seksualnych, stosowaniem substancji psychoaktywnych oraz relatywnie małym poczuciem zagrożenia zakażeniem HIV. Dlatego tak ważna jest edukacja kolejnych pokoleń - podsumował.

- Odniesiemy sukces w walce z epidemią, jeśli ludzie zrozumieją, że test na HIV powinien zrobić każdy aktywny seksualnie człowiek. Jednocześnie warto wiedzieć, że dzięki nowoczesnemu, bezpiecznemu w długim terminie i bezpłatnemu w Polsce leczeniu pacjenci z tym wirusem mogą żyć i funkcjonować normalnie do późnej starości - mówiła Joanna Głażewska, naczelnik Wydziału Planowania Programów w Departamencie Zdrowia Publicznego i Rodziny Ministerstwa Zdrowia.

Zwracała uwagę, że problemowi HIV/AIDS towarzyszy stygmatyzacja. To z tego powodu część chorych nie ujawnia swojego problemu nawet przed najbliższymi, co może być niebezpieczne. Zwracała uwagę, że pacjenci nadal stygmatyzowani są także w systemie ochrony zdrowia.

Stereotypy także wśród lekarzy
Pewne stereotypy dotyczące tego problemu funkcjonują także wśród lekarzy, którzy zlecają test na HIV tylko pacjentom z grup ryzyka i osobom młodym. Specjaliści przyznają, że zakażenia występują również wśród osób w wieku senioralnym.

- Taki test powinien być zlecany przez lekarzy POZ, tak jak badania morfologiczne w sytuacji nawracających chorób, tych z nietypowym przebiegiem, przy problemach z diagnostyką. Takie testy powinny być też zlecane przez ginekologów - przekonywała dr Zawada.

Dodała: - Ponieważ lekarz POZ jest podstawowym źródłem informacji dla większości pacjentów, to ci lekarze powinni też być kanałem informacji w sprawie HIV/AIDS. Lekarze muszą też przełamać stereotyp dotyczący tego badania. I nie ograniczać go do grup tzw. ryzyka - apelowała dr Beata Zawada.

* Wszystkie wypowiedzi zostały zanotowane podczas sesji pt. „Innowacyjne leczenie zakażeń HIV - współpraca lekarza i pacjenta” w ramach XV Forum Rynku Zdrowia (Warszawa, 21-22 października 2019 r.).

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum