Szwecja: w Sztokholmie może zabraknąć miejsc na intensywnej terapii

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 23 czerwca 2020 09:31

Dyrektor stołecznej służby zdrowia Björn Eriksson przyznał rację sztokholmskim lekarzom mówiącym, że czterokrotne zwiększenie liczby miejsc na oddziałach intensywnej terapii odbiło się na jakości opieki. Zapowiedział ponadto, że na OIOM-ach może zacząć brakować miejsc.

Szwecja: w Sztokholmie może zabraknąć miejsc na intensywnej terapii
FOT. Shutterstock; zdjęcie ilustracyjne

- Liczba pracowników szpitali na pacjenta nie jest taka jak normalnie, a intensywna opieka medyczna udzielana jest w miejscach, które normalnie nie byłyby używane jako OIOM-y” - napisał w poniedziałek (22 czerwca) Björn Eriksson w e-mailu do redakcji „Dagens Nyheter”.

Opisując wiadomość, „DN” podał, że „teraz podkreśla on, iż braki miejsc mogą się jednak pojawić”.

Jak podaje Gazeta Wyborcza, Eriksson odwołał się w liście do instrukcji sztokholmskich służb medycznych z połowy maja i poinformował, że „lokalnie lub regionalnie mogą się pojawiać sytuacje, w których potrzeby są większe niż dostępność na oddziałach intensywnej opieki" i że " w takich wypadkach priorytet może być przyznawany w zgodzie z procedurą Narodowej Rady ds. Zdrowia pt. Zasady przyznawania priorytetu na oddziałach intensywnej opieki w wyjątkowych okolicznościach”.

Szef stołecznej służby zdrowia podkreślił jednocześnie, że zawsze potrzebna jest ocena medyka, czy pacjent zyska w wyniku danej procedury, czy też lepsza będzie inna metoda leczenia. "Takie decyzje podejmowane są cały czas, nie tylko podczas pandemii COVID-19. Żadne inne wybory nie powinny mieć miejsca tak długo, jak długo mamy wolne miejsca na OIOM-ach" – pisze w liście, stanowczo zaprzeczając, by jego instytucja zachęcała do „zmowy milczenia” w sprawie liczby dostępnych miejsc na oddziałach.

Więcej: wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum