PAP/Rynek Zdrowia | 25-06-2019 15:55

Szumowski o molestowaniu w szpitalu psychiatrycznym w Gdańsku: to jest dramat, kontrola wyjaśni...

Kontrola w szpitalu psychiatrycznym w Gdańsku, gdzie molestowano seksualnie dwie 13-letnie pacjentki, ma sprawdzić dlaczego doszło do takiej tragicznej sytuacji, choć nie powinno - powiedział we wtorek (25 czerwca) dziennikarzom minister zdrowia Łukasz Szumowski. To jest dramat - stwierdził.

- Nasze kontrole mają doprowadzić do sprawdzenia, dlaczego taka sytuacja mogła mieć miejsce, choć nie powinna - mówił minister zdrowia. Fot. Archiwum

W Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym w Gdańsku doszło do molestowania seksualnego dwóch 13-letnich pacjentek. Zatrzymano, postawiono zarzuty i aresztowano 37-letniego podopiecznego placówki. Na początku czerwca w tym samym szpitalu 26-letni chory zgwałcił 15-latkę.

Szef MZ był pytany o sytuację w gdańskiej placówce w przerwie obrad konferencji odbywającej się w ramach debaty "Wspólnie dla zdrowia".

- To jest dramat. Sprawa jest badana przez prokuraturę. Z naszej strony, jako Ministerstwa Zdrowia, oczywiście zostały wysłane kontrole. Taka sytuacja jest tragiczna. Gdziekolwiek by się to wydarzyło, to jest straszna zbrodnia, tym bardziej w szpitalu, gdzie wymogi poczucia bezpieczeństwa pacjentów powinny być znacznie wyższe - powiedział dziennikarzom minister.

- Każdy rodzic oddając dziecko do szpitala powinien mieć poczucie, że oddaje dziecko w bezpieczne i dobre miejsce. Jeżeli ktoś dokonał takiej potwornej zbrodni, to powinien ponieść karę i konsekwencje - stwierdził.

- Nasze kontrole mają doprowadzić do sprawdzenia, dlaczego taka sytuacja mogła mieć miejsce, choć nie powinna - dodał.

37-letni pacjent Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Gdańsku, mieszkaniec Gdyni, został zatrzymany w niedzielę rano. Usłyszał zarzuty doprowadzenia przemocą dwóch dziewczynek "do innej czynności seksualnej". Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany.

To kolejne napaści seksualne, jakie - zdaniem policji i prokuratury - miały miejsce w gdańskim szpitalu psychiatrycznym. 6 czerwca ordynator jednego z oddziałów zawiadomił policję, że do pracowników placówki zgłosiła się 15-latka, która poinformowała ich, że w nocy z 5 na 6 czerwca została zgwałcona przez innego pacjenta. Gdy doszło do przestępstwa, 15-latka była pod wpływem podanych jej wieczorem leków nasennych. Dziewczyna trafiła na oddział psychiatryczny dla dorosłych za zgodą jej matki, bo na oddziale dla młodszych pacjentów nie było miejsc.

Sprawca - 26-latek - został zatrzymany, prokuratura zarzuciła mu gwałt oraz "doprowadzenie pokrzywdzonej do poddania się innej czynności seksualnej". Podejrzanemu grozi do 12 lat więzienia. Sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu w warunkach szpitalnych.

Prokuratura wyjaśnia nie tylko okoliczności napaści seksualnej, ale ustala też, czy personel medyczny oddziału właściwie dbał o bezpieczeństwo pacjentów.

Także szpital wszczął wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. Niezależną kontrolę w placówce zaplanował też Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, który jest organem założycielskim szpitala. Na polecenie Ministerstwa Zdrowia placówkę ma również skontrolować regionalny oddział NFZ.