Szpitale zakładają poradnie POZ - są kontrowersje

Autor: Dziennik Gazeta Prawna, KR/Rynek Zdrowia • • 24 stycznia 2012 10:25

Na powoływanie poradni podstawowej opieki zdrowotnej decydują się coraz częściej nie tylko szpitale w wielkich miastach, ale i powiatowe placówki.

Jak podaje Dziennik Gazeta Prawna, własne poradnie POZ tworzą nie tylko szpitale w dużych miastach: Warszawie, Bydgoszczy czy Grudziądzu. Na prowadzenie POZ decydują się także dyrektorzy szpitali powiatowych.

W Makowie Mazowieckim, gdzie trzech lekarzy rodzinnych działa w lokalnym samorządzie, w dni posiedzeń powiatu, gdy pacjenci nie mają szans na wizytę u lekarza, przybywa pacjentów na SOR. Szpital zabiegał w NFZ o kontrolę czasu pracy lekarzy rodzinnych. Zniechęcony brakiem efektów, założył własny POZ.

W wypowiedzi dla DGP, Teresa Dobrzańska-Pielichowska, wiceprezes Federacji Porozumienie Zielonogórskie podkreśla, że rozdział między POZ a leczeniem szpitalnym i specjalistycznym musi być zachowany, bo w przeciwnym razie szpitale będą nadużywały swojej silnej pozycji.

W 2010 r. na założenie poradni POZ zdecydował się Marek Nowak, dyrektor Regionalnego Szpitala Specjalistycznego im. dr. Wł. Biegańskiego w Grudziądzu.

Decyzja doprowadziła do licznych protestów dyrektorów miejscowych NZOZ-ów, którzy uważali, że placówka ani nie poprawi sytuacji ochrony zdrowia w mieście, ani nie odciąży SOR-u, co było jednym z argumentów przemawiających za jej otwarciem. W dodatku trudno będzie im konkurować z poradnią posiadającą cenne zaplecze szpitalne: lekarzy i sprzęt.

Dyrektor grudziądzkiego szpitala uważał jednak, że konkurencja jest potrzebna, ponieważ przy okazji prywatyzacji ochrony zdrowia łatwo można stracić z oczu pacjenta.

- W niektórych NZOZ-ach pacjenci są okradani ze swoich przywilejów. Lekarze rodzinni oszczędzają na skierowaniach na badania. W efekcie pacjenci trafiają na SOR, gdzie mogą liczyć na pełną diagnostykę. Publiczne szpitale pełnią rolę wentyla bezpieczeństwa dla systemu ochrony zdrowia. Czas z tym skończyć, a SOR-om umożliwić realizację zadań, do których zostały powołane - mówił portalowi rynekzdrowia.pl Marek Nowak.

Namawiał do rozważenia tego rozwiązania innych dyrektorów szpitali, podkreślając, że zyskuje na nim pacjent, ale także lecznica, która otrzyma większe pieniądze za opiekę lekarską, którą i tak de facto pełni.

Więcej: www.edprawna.dziennik.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum