Szpital przekazuje wiedzę i pomaga pacjentom radzić sobie po wypisie

Autor: Katarzyna Gubała/Rynek Zdrowia • • 10 lutego 2018 08:01

W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu od kilku miesięcy działa Szkoła Radzenia Sobie. Jej inicjatorom zależało, żeby przygotować pacjentów i ich bliskich do dalszego funkcjonowania po zakończonej hospitalizacji, co jest problemem szczególnie w przypadku chorych obłożnie lub niesamodzielnych.

FOT. Shutterstock; zdjęcie ilustracyjne

- Bywa, że brak wiedzy oraz perspektyw pomocy instytucjonalnej powoduje strach przed wyjściem ze szpitala do domu - mówi Dorota Milecka, zastępca dyrektora ds. pielęgniarstwa w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu i pomysłodawczyni Szkoły.

Jak wyjaśnia Dorota Milecka, formuła Szkoły Radzenia Sobie pojawiła się z potrzeby wypełnienia luki w wiedzy pacjentów i ich bliskich, którzy po zakończonej hospitalizacji muszą odnaleźć się w nowej sytuacji zdrowotnej i społecznej, często z wieloma ograniczeniami związanymi z brakiem samodzielności w codziennych czynnościach życiowych.

Odpowiedź na zapotrzebowanie pacjentów
- Szkoła jest odpowiedzią na zapotrzebowanie pacjentów i ich bliskich. Jest ofertą dla osób, które chcą nauczyć się, jak poradzić sobie z problemami dysfunkcji własnego ciała, w jaki sposób skorzystać z opieki lekarza i pielęgniarki POZ, dowiedzieć się, jakie instytucje służą pomocą po zakończonej hospitalizacji czy też jak zorganizować środowisko domowe przyjazne dla osoby, która ma np. problemy z poruszaniem się - wylicza Dorota Milecka.

Dodaje, że istotę funkcjonowania Szkoły odzwierciedla jej nazwa: - Jeśli jest pacjent czy bliska mu osoba, nie wie jak poradzić sobie z problemami dnia codziennego, zapraszamy ją do ''Szkoły Radzenia Sobie''.

Szkoła działa już dziewiąty miesiąc, z zajęć skorzystało dotychczas ok. 280 osób. - Potencjał Szkoły i osób ją prowadzących jest o wiele większy, ale gotowość do nauki nie jest jeszcze zjawiskiem powszechnym wśród pacjentów i ich bliskich - przyznaje zastępca dyrektora USK we Wrocławiu.

- Często pierwszy krok w pozyskaniu uczestników należy do personelu pielęgniarskiego. Chodzi o rozpoznanie problemów pielęgnacyjnych pacjentów w tym deficytu w samoopiece i zmotywowanie pacjentów i ich bliskich do skorzystania z zajęć w Szkole - zachęca Milecka.

Życie po hospitalizacji
Szkoła służy pacjentom i ich bliskim informacjami w zakresie przygotowania do dalszego funkcjonowania po zakończonej hospitalizacji - szczególnie osobom obłożnie chorym lub niesamodzielnym. Wielokrotność uczestnictwa w szkoleniach, a także czas podjęcia nauki przed, w trakcie, czy też po zakończeniu hospitalizacji, zależy jedynie od uczestnika zajęć.

- Utworzenie Szkoły nie zwalnia lekarzy, pielęgniarek, położnych od edukacji pacjentów i ich bliskich bezpośrednio na oddziale. Już od pierwszych dni pobytu chorego na oddziale, zadaniem personelu medycznego jest zachęcanie bliskich pacjentów obłożnie chorych i niesamodzielnych do uczestnictwa w opiece nad chorym oraz do edukacji w zakresie sprawowania opieki nad nim w środowisku domowym - wyjaśnia Dorota Milecka.

Szkoła tę wiedzę i umiejętności pogłębia. Daje dostęp do aktualnej wiedzy na temat pielęgnacji pacjenta obłożnie chorego oraz możliwość uczestniczenia w warsztatach dotyczących zasad pielęgnacji, m.in. technik karmienia, technik wykonywania toalety ciała, technik zmiany pozycji ciała, w tym zapobiegania odleżynom.

- Brak wiedzy powoduje strach przed wyjściem do domu po zakończonej hospitalizacji. Zaś brak perspektyw instytucjonalnej pomocy sprawia, że pacjenci i ich bliscy często czują się osamotnieni w swoich działaniach. Zatem Szkoła, przekazując wiedzę, daje jednocześnie więcej pewności i poczucia bezpieczeństwa zarówno pacjentom, jak i ich bliskim - podkreśla nasza rozmówczyni.

Szkoła ma za zadanie kształtować umiejętności oraz udzielać porad natury praktycznej oraz psychologicznej, dając wsparcie dla samych pacjentów jak i dla ich opiekunów, którzy często muszą pogodzić pełnienie różnych ról społecznych z opieką nad obłożnie chorym w domu.

Poradnik plus niezbędnik
Szkoła Radzenia Sobie rozpoczęła działalność w czerwcu 2017 r. i od tamtej pory prowadzi cykliczne zajęcie w module pięciodniowym - w każdym dniu tygodnia poruszany jest inny temat.

W poniedziałek: zadania pielęgniarki i lekarza POZ, opieka długoterminowa; wtorek: pomoc instytucjonalna po zakończonym leczeniu szpitalnym; środa: organizacja środowiska domowego do potrzeb chorego; czwartek: zasady opieki nad obłożnie chorym - warsztaty; piątek: wsparcie psychiczne dla pacjentów i dla ich opiekunów.

Jak wyjaśnia Milecka, zajęcia prowadzą pielęgniarki oraz pracownik socjalny, czyli specjaliści w szeroko rozumianej dziedzinie opieki nad pacjentem , którzy prowadzą swoje zajęcia w oparciu o posiadaną wiedzę praktyczną, ale wzbogaconą aktualną literaturą (przygotowane zostały konspekty oraz pomoce dydaktyczne).

Koordynatorem Szkoły Radzenia jest przełożona pielęgniarek i położnych Beata Dąbrowska, która prowadzi także Szkołę Rodzenia. Posiada więc odpowiednie doświadczenie w zakresie dydaktyki medycznej.

Działalność szkoły wspiera Fundacja ''Razem Zmieniamy Świat'', która zapewnia poradnik "Jak opiekować się osobą przewlekle chorą w domu'' oraz zestaw pielęgnacyjny zawierający podstawowe środki do utrzymania higieny ciała zwany ''niezbędnikiem''.

- Poradnik przeznaczony jest dla pacjentów i ich opiekunów i - podobnie jak ''niezbędnik'' - udostępniany jest pacjentom nieodpłatnie. Pierwsze informacje oraz poradnik, pacjent i jego bliscy mogą uzyskać od lekarza prowadzącego, pielęgniarki oddziałowej czy pielęgniarki prowadzącej, sprawującej bezpośrednią opiekę nad pacjentem na oddziale. Pogłębienie wiedzy na temat opieki nad chorym zapewnia już Szkoła Radzenia Sobie - wyjaśnia Dorota Milecka.

Bez kosztów, za to z zyskiem
Za całość współpracy z Fundacją odpowiada Małgorzata Gdesz, kierownik Działu Organizacji Opieki nad Pacjentem, która także organizuje szkolenia personelu pielęgniarskiego oraz pracowników socjalnych w zakresie rozwiązywania problemów pielęgnacyjnych i społecznych pacjentów oraz ich bliskich.

- Szpital nie ponosi z tytułu prowadzenia Szkoły żadnych kosztów, a wręcz odwrotnie, zyskuje w oczach pacjentów. Dodatkowo przedsięwzięcie wpisuje się w strategię działań na rzecz pacjenta geriatrycznego oraz wymogi akredytacyjne, gdzie edukacja pacjentów stanowi jeden ze standardów niezbędnych do uzyskania certyfikatu - zwraca uwagę Milecka.

Podkreśla też, że wartością dodaną jest także satysfakcja, jaką czerpią osoby prowadzące zajęcia w Szkole, którzy dzięki niej odkryli w sobie talent dydaktyczny, a tematyka prowadzonych przez nich zajęć stała się dla nich prawdziwą pasją.

- Doświadczenie płynące ze Szkoły Radzenia Sobie wskazuje, że jej działalność mogłaby zostać rozszerzona o inne ważne dla pacjentów zagadnienia. Mając na uwadze zaangażowanie, potencjał intelektualny kadry medycznej oraz totalne wsparcie dyrektora szpitala Piotra Pobrotyna, jestem spokojna o jej dalszy rozwój - podsumowuje Dorota Milecka, zastępca dyrektora wrocławskiego USK ds. pielęgniarstwa.

 

 

 

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum