Szpital miejski w Radomiu wnioskuje do wojewody o przekształcenie w tzw. szpital jednoimienny

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 03 kwietnia 2020 18:19

Prezydent Radomia Radosław Witkowski poinformował, że w związku z wciąż rosnąca liczbą pacjentów, Radomski Szpital Specjalistyczny przy ul. Tochtermana wystąpił do wojewody o przekształcenie go w placówkę jednoimienną o profilu zakaźnym, w której przebywałyby tylko osoby z SARS-CoV-2.

W szpitalu stale przybywa zakażonych Fot. Shutterstock

- Czekamy teraz na decyzję wojewody mazowieckiego w tej sprawie - przekazał w piątek Witkowski.

Rzeczniczka Radomskiego Szpitala Specjalistycznego Elżbieta Cieślak poinformowała, że w piątek w szpitalu przy ul. Tochtermana przebywało 45 pacjentów z dodatnim wynikiem testu na obecność koronawirusa oraz 26 hospitalizowanych z powodu podejrzenia zarażenia SARS-CoV-2 i oczekujących na wyniki testów.

W szpitalu leczonych jest obecnie wiele osób m.in. z Grójca i Nowego Miasta nad Pilicą, gdzie doszło do masowych zakażeń koronawirusem w miejscowych lecznicach. W ostatnich dniach przybyło też pacjentów przewiezionych z Mazowieckiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu, który stał się największym w regionie ogniskiem zakażenia koronawirusem; do tej pory stwierdzono tam 130 przypadków zakażeń wśród pacjentów i personelu tej lecznicy.

W piątek prezydent Radomia Radosław Witkowski poinformował, że w związku ze wzrostem liczby hospitalizowanych osób z potwierdzonymi zakażeniami koronawirusem, w oddział zakaźny został przekształcony dotychczasowy oddział chorób wewnętrznych. Rezerwowe miejsca dla pacjentów z koronawirusem przygotowano w Radomskim Szpitalu Specjalistycznym już w połowie marcu. Powstały one na oddziałach: wewnętrznym, ginekologiczno-położniczym i dziecięcym. Przebywający tam pacjenci zostali wówczas wypisani do domu lub trafili do innych szpitali.

Rzeczniczka szpitala wyjaśniła, że chociaż na oddziale wewnętrznym było wcześniej kilkadziesiąt miejsc, to nie oznacza to, że tyle samo będzie dla pacjentów oddziału zakaźnego. - Pacjenci, którzy trafiają do nas z podejrzeniem koronawirusa i czekają na wyniki testów - muszą być izolowani. Często się zdarza, że na sali czteroosobowej leży jeden pacjent - wyjaśniła Cieślak.

W szpitalu przy ul. Tochtermana równolegle z zakaźnym działają także inne oddziały np. chirurgiczny, ortopedyczny czy dializ.

 

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum