Szef szpitala na Narodowym: jestem rozżalony. Media nie mówią prawdy

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 27 listopada 2020 12:14

Jestem bardzo rozżalony, że media starają się kształtować politykę zdrowotną państwa i podają nieprawdę, jeśli chodzi o działalność szpitala - mówił w piątek w Programie I Polskiego Radia szef szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym dr Artur Zaczyński z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.

Szef szpitala na Narodowym: jestem rozżalony. Media nie mówią prawdy
Na zdjęciu: Stadion Narodowy Fot. PTWP

Skomentował w ten sposób doniesienia medialne na temat szpitala tymczasowego na Stadionie Narodowym mówiące m.in., że personel lecznicy nie ma co robić oraz że placówka nie przyjmuje chorych, tylko takich pacjentów, którzy równie dobrze mogliby leczyć się w domu.

- Każdy początek działalności jest trudny. To nowe miejsce, nowi ludzie, wszystkie procesy działalności trzeba ustawić tak, aby były najbezpieczniejsze dla pacjentów i pracowników - wskazał Zaczyński.

Podkreślił, że szpital tymczasowy osiągnął już pełną gotowość operacyjną. - Od kilku dni są pełne załogi przyjmujące pacjentów. Chorzy przyjeżdżają do nas, zdrowieją, wychodzą do domu, przyjmujemy nowych. Zgłoszeń jest coraz więcej. Praktycznie kwalifikacja jest na poziomie 80 proc. - podkreślił.

Jak zapewnił do szpitala może zostać przyjęty każdy pacjent, który nie jest bezpośrednio w stanie zagrożenia życia. W placówce przebywają, jak mówił, pacjenci covidowi z zapaleniem płuc, wymagający różnego rodzaju wspomagania oddechu, w tym terapii tlenowej, a także opieki pielęgniarskiej. Zaczyński zwrócił uwagę, że do szpitala tymczasowego nie mogą natomiast trafiać m.in. osoby wymagające natychmiastowej wentylacji zastępczej, mające zawał serca, zaostrzenia chorób wymagających specjalistyki czy ci wymagający zabiegów chirurgicznych - w placówce nie ma bloku operacyjnego.

Zaczyński dodał, że jeśli chodzi o zabezpieczenie w respiratory, jest ono przygotowane dla pacjentów, którzy będą wymagali podjęcia respiratoroterapii i leczenia w ramach intensywnej terapii w momencie, gdy zabraknie miejsc w szpitalach. Podkreślił, że jeśli wśród pacjentów szpitala na Narodowym znajdą się osoby wymagające respiratora, będzie ona dla nich zabezpieczony. - Nie będziemy musieli szukać miejsca w Warszawie czy na Mazowszu, jeśli tych pacjentów będzie coraz więcej - zapewnił.

Zaczyński pytany był również o zarzuty polityków opozycji, że szpital narodowy to drogie i nieuzasadnione przedsięwzięcie oraz że placówki tymczasowe mogłyby być organizowane np. w starych budynkach szpitalnych. - Na całym świecie wykorzystywane są duże hale, duże infrastruktury, takie jak stadiony, hale widowiskowe, które są w stanie na dużej powierzchni pomieścić dużą liczbę chorych, by zminimalizować potrzeby kadrowe - zauważył.

Według Zaczyńskiego, "problem innych proponowanych miejsc to niefunkcjonalność". Podkreślił, że leczenie zakaźne musi gwarantować możliwość utworzenia specjalnych stref, "jednokierunkowego obiegu pracowników". - To można zaplanować tylko na dużych powierzchniach - dodał.

 

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum