- Są chętni? 
- Średnio 3/4 spośród nich nie jest zainteresowanych terapią. Są przekonani, że trafili do więzienia przez pomyłkę sądu. Nie przyznają się, że popełnili przestępstwo, nie akceptują tej sytuacji ani tego, że znaleźli się tutaj. Część z nich twierdzi, że do więzienia trafili z powodów politycznych.

Oczywiście tych, którzy nie są krytyczni wobec własnego zachowania nie bierzemy pod uwagę w kontekście ewentualnego zwolnienia z ośrodka, ale ok. 1/4 spośród nich rzeczywiście chce pracować, chodzi na zajęcia, wkłada w nie wysiłek.

- Są wśród nich osoby, które Pana zdaniem powinny już opuścić ośrodek?
- W ciągu tych trzech lat istnienia ośrodka występowałem trzy razy do sądu z wnioskiem o zwolnienie. W każdym z tych przypadków, obserwując pacjenta na co dzień uznaliśmy, że nie stwarza już bardzo wysokiego zagrożenia dla życia i wolności, powtarzam bardzo wysokiego. Dlatego może kontynuować leczenie w ramach nadzoru prewencyjnego, poza ośrodkiem. Ale sąd powiedział: nie.

Jedna z tych osób to 72-letni pacjent; nie widzi na jedno oko, jest spokojny, funkcjonuje społecznie poprawnie, nie jest konfliktowy, nie przejawia agresji, żadnych zachowań seksualnych i też nie było zgody.

- Z czego to wynika?
- Załóżmy, że taka osoba po wyjściu na wolność znowu popełni przestępstwo; społeczna odpowiedzialność spada na tych, którzy zdecydowali się ją wypuścić.

Z drugiej strony poza naszą, opinie w tych sprawach wydawali biegli, którzy nie mają na co dzień do czynienia z psychopatami. Są psychiatrami, zajmują się schizofrenikami, osobami cierpiącymi na depresję. Ich opinia była rozpatrywana na równi z tą przygotowywaną przez osoby, które z tymi pacjentami miały ciągłą styczność i były w stanie ocenić zmianę.

- Może istotne jest to, dlaczego do was trafili?
- W ten sposób ocenialibyśmy zachowanie pacjenta na podstawie wydarzeń, które miały miejsce 20 lat temu. Zakładamy: skoro wtedy zabił, istnieje duże prawdopodobieństwo, że zrobi to ponownie. Ale w ten sposób można przyjąć, że nikt nie powinien opuścić tego miejsca.

CZYTAJ TAKŻE

comments powered by Disqus

BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z MEDYCYNĄ!

Newsletter

Najważniejsze informacje portalu rynekzdrowia.pl prosto na Twój e-mail

Rynekzdrowia.pl: polub nas na Facebooku

Obserwuj Rynek Zdrowia na Twitterze

RSS - wiadomości na czytnikach i w aplikacjach mobilnych

POLECAMY W PORTALACH

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.