Szczecin: zastosowanie ECMO poprawiło stan pacjentki z COVID-19

Autor: PAP/Rynek Zdrowia • • 23 kwietnia 2020 16:10

Metoda pozaustrojowego utlenowania krwi (ECMO) doprowadziła do znacznej poprawy stanu pacjentki z COVID-19 z Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Szczecinie, która trafiła w ciężkim stanie na OIOM. Terapia ta stosowana jest zwykle przy ostrej niewydolności oddechowej.

Szczecin: zastosowanie ECMO poprawiło stan pacjentki z COVID-19
Metoda pozaustrojowej oksygenacji krwi była stosowana u jednej z pierwszych pacjentek ze szpitala wojewódzkiego w Szczecinie. Fot. Shutterstock (zdjęcie ilustracyjne)

Metoda pozaustrojowej oksygenacji krwi (ECMO - Extracorporeal Membrane Oxygenation) była stosowana u jednej z pierwszych pacjentek ze szpitala wojewódzkiego w Szczecinie, u których testy na obecność koronawirusa dały pozytywny wynik. Kobieta trafiła na OIOM kilka dni po przyjęciu do szpitala.

- To terapia, która jest dedykowana (pacjentom z) ciężkim uszkodzeniem płuc, a u niektórych najciężej chorych (na COVID-19) niestety do takiego ciężkiego uszkodzenia dochodzi i respiratoroterapia nie jest metodą wystarczającą do wyleczenia  - powiedział dziennikarzom w czwartek (23 kwietnia) lekarz kierujący oddziałem anestezjologii szpitala wojewódzkiego w Szczecinie dr Zenon Czajkowski.

Dodał, że to technika, która "zastępuje narząd", podobnie jak w przypadku dializy wątrobowej czy nerkowej.

- ECMO zastępuje funkcje płuc w wersji żylno-żylnej. W wersji tętniczo-żylnej zastępuje również funkcje serca. (…) Krew dosyć szerokim strumieniem jest od chorego odbierana, przechodzi przez membrany, które natleniają krew i wraca ona do organizmu chorego - wyjaśnił anestezjolog.

Jak dodał, to, że obecnie pacjentka oddycha samodzielnie i nie doszło do uszkodzenia układu nerwowego, to wielki sukces całego zespołu pracowników medycznych. Kobieta kontynuuje obecnie leczenie i jest rehabilitowana.

Lekarz zaznaczył, że ECMO to metoda "bardzo agresywnego leczenia", która wymaga o wiele większej pracy lekarzy i pielęgniarek, którzy m.in. muszą zachować reżim sanitarny nawet w przypadku nagłej interwencji, gdy trzeba zdążyć dobiec do chorego.

- Było do wyboru - albo pozwolić tej chorej umrzeć, albo ratować jej życie. Wybraliśmy wersję ratowania życia - powiedział dr Czajkowski, zapytany o to, dlaczego lekarze zdecydowali się na tę metodę leczenia.

Anestezjolog wskazał, że obecnie nikt z innych pacjentów szpitala nie kwalifikuje się do leczenia tą metodą.

W szpitalu wojewódzkim przy ul. Arkońskiej w Szczecinie, przekształconym w szpital zakaźny, przebywa obecnie 47 pacjentów zakażonych koronawirusem, 4 jest na OIOM.

W Zachodniopomorskiem zdiagnozowano dotychczas 302 przypadki zakażenia SARS-CoV-2, 4 osoby zmarły.

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum