Szczecin: wciąż za mało przeszczepień nerek od żywych dawców

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 08 grudnia 2014 11:47

Pobrania nerek od żywych dawców stanowią jedynie ok. 5 proc. wszystkich pobrań w Polsce, chociaż przedłużają długość życia średnio o 30 proc. Poprzez program "Żywy Dawca Nerki" lekarze chcą przekonać Polaków do tego rodzaju przeszczepień.

Szczecin: wciąż za mało przeszczepień nerek od żywych dawców

W zeszłym roku w Polsce zostało przeprowadzonych 57 tego typu zabiegów, w tym dwa w szczecińskiej Klinice Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych SPSK 2 przy ul. Powstańców Wielkopolskich.

Tam też odbyła się konferencja, na której m.in. dr hab. Marcin Słojewski, który jest szefem Kliniki Urologii i Onkologii Urologicznej, opowiedział o przeszczepach rodzinnych. Na spotkaniu pojawiła się także Grażyna Surawska wraz z synem Marcinem, któremu oddała swoją nerkę.

Marcin Surawski urodził się z jedną nerką, która po kilkunastu latach przestała funkcjonować. Przez pierwszy rok był dializowany, trzy raz w tygodniu, po 4-5 godzin. Jak tłumaczył, to tak jakbym co drugi dzień jeździł pospiesznym pociągiem do Warszawy.

Dlatego jego matka zaproponowała lekarzom, że odda mu swoją nerkę. To była dobra decyzja. Jak wyjaśniła, nie odczuwa z tego powodu żadnych skutków ubocznych. Marcin też jest w pełni sprawny.

Jak wyjaśnia Słojewski, przy przeszczepie rodzinnym omija się kolejkę. Dodatkowo nerka lepiej się przyjmuje, a osoby z nerką od żywego dawcy żyją o 30 proc. dłużej. Lekarze znają także tryb życia dawcy. Tego rodzaju przeszczep ma więc same plusy. Pobranie nerki od żywej osoby jest bezpieczne. Zgon zdarza się raz na 1700 zabiegów, co stanowi 0,03 proc. 

Więcej: szczecin.gazeta.pl

Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum