Szczecin: jedyny oddział psychiatrii dziecięcej w regionie pęka w szwach

Autor: Gazeta Wyborcza/Rynek Zdrowia • • 03 kwietnia 2019 15:51

Oddział psychiatrii dziecięcej i młodzieżowej SPS ZOZ “Zdroje” w Szczecinie nie radzi sobie z rosnącą liczbą pacjentów. W 2010 r. z pomocy lekarzy korzystało tam 325 małoletnich, a już w roku 2018 - 519. Miejsc jest za mało. Część dzieci śpi na podłodze na karimatach, a gdy ich zabraknie - na kocach.

Szczecin: jedyny oddział psychiatrii dziecięcej w regionie pęka w szwach
Lada moment na oddziale znów dramatycznie zwiększy się liczba pacjentów - w szkołach zaczynają się egzaminy Fot. Archiwum

Oddział ma 36 łóżek - 22 są w części przeznaczonej dla młodzieży, czyli osób od 13. do 18. roku życia, 14 miejsc przeznaczonych jest dla dzieci do 13. roku życia. Trafiają tu coraz młodsi, nawet sześciolatki - informuje Gazeta Wyborcza.

Jak mówi kierująca oddziałem Małgorzata Wyrębska-Rozpara, pod koniec marca br. dzieci było tak dużo, że zabrakło karimat i "dwójka musiała przez noc lub dwie leżeć na kocach położonych na podłodze". Oddział nie mógł odmówić przyjęcia w sytuacji, gdy chodziło o próbę samobójczą.

Łukasz Tyszler, dyrektor w SPS ZOZ "Zdroje" zaznacza, że lada moment na oddziale znów dramatycznie zwiększy się liczba pacjentów, ponieważ w szkołach zaczynają się egzaminy.

Wyjaśnia, że nawet gdyby szpital znacznie zwiększył liczbę łóżek, i tak zawsze będzie ich brakować ze względu na zły system psychiatrycznej opieki nad dziećmi i młodzieżą. W jego ocenie część tych pacjentów w ogóle nie powinna trafiać do szpitala, ale mieć zagwarantowaną pomoc psychiatryczną i psychoterapeutyczną w swoim własnym środowisku.

Dyrektor podkreśla ponadto, że problemem oddziałów psychiatrycznych jest m.in. zbyt niska wycena świadczeń przez NFZ.

Więcej: wyborcza.pl

Dowiedz się więcej na temat:
Podaj imię Wpisz komentarz
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum